Piast gotowy do rundy wiosennej?

Po najkrótszej w  historii zimowych przygotowań przerwie już 8 lutego ruszy piłkarska ekstraklasa. Piast swój pierwszy mecz rozegra w sobotę.

Gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Cracovią. Do tego meczu  i następny spotkań zespół przygotowywał się równo miesiąc, głównie na zgrupowaniach. W opinii Jakuba Szmatuły to był solidnie przepracowany czas.

– To był bardzo krótki okres przygotowawczy, trudny przez to dla nas, ale optymalnie przepracowany. Te pierwsze mecze pokażą w jakiej my jesteśmy dyspozycji. Jestem jednak dobrej myśli – mówi bramkarz Piasta.

Podobnego zdania jest Gerard Badia.

– Forma jest. Trenowaliśmy dużo najpierw w Kamieniu, a potem   w Turcji. Jesteśmy dobrze przygotowani. Teraz najważniejszy jest pierwszy mecz, ale tak samo myślą w Cracovii. Mam jednak przeczucie że wrócimy do Gliwic z dobrym wynikiem – przekonuje kapitan drużyny z Okrzei.

Dwa tygodnie spędzone w Turcji było bardzo owocne. Gliwiczanie trenowali nawet kilak razy dziennie, rozegrali też cztery mecze kontrolne. Żadnego z nich nie przegrali, ale też nie wygrali. Rywale jednak byli na tyle mocni, że osiągnięte wyniki, a przede wszystkim mała liczba straconych bramek, napawa optymizmem. Teraz jedynie sen  z oczu może zawodnikom i trenerowi spędzać zima. Warunki do treningu są na tyle ciężkie, że Waldemar Fornalik znów musiał skoszarować swoich podopiecznych w Kamieniu, gdyż w Gliwicach nie ma gdzie trenować.

– Lubię śnieg, ale… podczas spacerów. Na treningi i mecze wolę zdecydowanie inną pogodę. Ale co zrobić, trzeba się przystosować – przyznaje Jorge Felix dla którego to jest pierwsza zima w Polsce.

– Jestem już w Polsce 5 lat i taka pogoda mi nie przeszkadza, ale wiadomo że w takich warunkach trenować i grać jest gorzej. W Hiszpanii o tej porze  bywa nawet 20 stopni – dodaje Badia.

Niebiesko-czerwoni na 10 kolejek przed końcem rundy zasadniczej zajmuje szóste miejsce. Do podium gliwiczanie tracą tylko dwa oczka, ale mają tylko cztery punkty przewagi nad Cracovią. Gdyby w sobotę udało się pokonać „Pasy” w praktyce  Piast mógłby już być pewny gry w grupie mistrzowskiej.

– Każda wygrana pozwoli nam wyraźnie poprawić pozycję, porażka – może zepchnąć kilka miejsc niżej. W sparingach remisowaliśmy z bardzo dobrymi drużynami, teraz w lidze musimy zwyciężać. I myślę, że zaczniemy w sobotę. Wygrana na starcie dużo daje, to taki pozytywny bodziec, ale rywale pewnie myślą tak samo, a wygrać może tylko jeden zespół – analizuje Felix.

Na ten moment też przy Okrzei nie stawiają sobie bardziej ambitnych celów niż zakończenie rundy zasadniczej w górnej ósemce.

– Nasz podstawowy cel to znalezienie się w pierwszej ósemce po rundzie zasadniczej. Liczę na to, że tego dokonamy, a później spróbujemy powalczyć o coś więcej – przyznaje Waldemar Fornalik.

Piast na pierwsze półrocze tego roku otrzymał milion mniej niż 12 miesięcy temu. Magistrat też coraz mocniej naciska władze klubu na szukanie sponsora strategicznego. Na „pasku” wisi też Konstantin Vassiljev. Nic więc dziwnego, że pojawiają się głosy, ze brak transferów, to efekt oszczędności.

–  To nie jest tak, że nikogo nie pozyskaliśmy, bo nas nie stać. Niedawno powiedziałem, że Piast w tym momencie nie potrzebuje rewolucji. Mieliśmy dwa czy trzy pomysły, ale okazało się, że konkurencja nie śpi. Do zamknięcia okna transferowego pozostał miesiąc i postaramy się ten czas wykorzystać. Przydałby się nam jeden piłkarz, może dwóch, którzy podnieśliby poziom w ofensywie – przekonuje trener Piasta.

W Cracovii też wielkich zmian nie było niemniej jednak pozyskano trzech nowych zawodników i dokooptowano dwóch graczy z drużyny juniorów. Jeśli dodamy do tego udany finisz w rundzie jesiennej, to przed podopiecznymi Waldemara Fornalika  trudne zadanie.

– Nie ma trenera, któremu taki element niepokoju nie towarzyszy. To tak, jak sytuacja artysty przed spektaklem. Jeśli nie czuje tremy, to znaczy, że popada w rutynę. Z trenerami jest podobnie – zauważa szkoleniowiec.

– Zaczynamy wiosenne granie w zimowej scenerii, z trudnym przeciwnikiem – zaznacza na koniec Fornalik.

Mamy jednak dobre wiadomości dla kibiców i trenera. W sobotę w Krakowie ma być  ciepło jak na luty i pogodnie. Zobaczymy dla kogo będzie to bardziej radosny mecz. Początek – godzina 18:00.

źródło: piast.gliwice.pl/PAP/Przegląd Sportowy
video gliwice.eu

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze