Wiemy, że tak nie możemy grać – Michał Widuch

Po trzech wygranych z rzędu meczach wydawało się, że futsalowcy Piasta są już na dobrej drodze do tego, aby piąć się w górę tabeli, tymczasem przyszedł zimny prysznic.

W ostatniej kolejce niebiesko-czerwoni przegrali z niżej notowanym Red Devils Chojnice 1:3. Porażka zabolała tym bardziej, bo miała miejsce przed własną publicznością.

– Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że kluczem do zwycięstwa będzie nasza postawa. Miało to wyglądać tak, jak w tych poprzednich wygranych spotkaniach, czyli absolutny top w zaangażowaniu, walce i odpowiednim nastawieniu mentalnym. Tego wszystkiego niestety nam  zabrakło – powiedział zaraz po końcowej syrenie Michał Widuch.

We wspomnianych poprzednich meczach podopieczni Klaudiusza Hirscha strzelili rywalom 11 bramek, tracąc przy tym tylko 1. Co takiego w ciągu tygodnia mogło się stać, że forma poszła w dół?

– To nie była ta sama drużyna, którą kibice oglądali w tych ostatnich tygodniach. To był zespół z tych przegranych spotkań. Powtórzyliśmy też te same błędy, traciliśmy też bramki w prosty sposób. Szkoda, bo obraliśmy fajny kurs, mieliśmy tak trzymać do końca rundy, a dziś tak mocno „dostaliśmy z liścia” – kręci głową kapitan Piasta.

Mimo że gliwiczanie pierwsi stracili bramkę, to po 20 minutach nic nie wskazywało jeszcze na to, że zejdą z boiska pokonani. Piast prowadził grę, kreował sytuacje, strzelił wyrównującego gola. Co takiego stało się po przerwie, że gra mówiąc kolokwialnie siadła?

– Nie musieliśmy tego meczu przegrać. W pierwszej połowie mieliśmy trzy setki na 2:1. Niestety nie wykorzystujemy żadnej z nich, a potem tracimy dwa gole. W drugiej połowie wyszła na parkiet inna drużyna i trudno to logicznie wytłumaczyć. W szatni omówiliśmy sobie rzeczy, które są do poprawienia, ale zamiast to wykonać, to robiliśmy na opak – przyznaje Widuch.

Na ten moment gliwiczanie są na miejscu barażowym, ale  jeszcze w tym roku będą mieli dwie okazje na poprawienie bilansu i tym samym miejsca w tabeli, bo rywale już nie grają. Czy jednak po tej porażce nie obniżą się morale?

– Nie ma o tym  mowy, abyśmy się załamaliśmy. Wiemy, że tak nie możemy grać i na pewno wyciągniemy wnioski. Nie chcę nic odbierać rywalom, bo Chojnice rozegrały dobry mecz, ale nas stać na wiele lepszą grę. Powinnyśmy postawić im cięższe warunki. Jestem przekonany, że  Białymstoku zagramy zdecydowanie lepsze zawody – przekonuje na koniec Michał Widuch.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Irek Dorożański

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze