W meczu kończącym pierwszą rundę w Futsal Ekstraklasie – Piast przegrał z Red Devils Chojnice 1:3. Bramkę dla gospodarzy zdobył Marcin Grzywa, dla gości trafiali Andrii Burdiuh (x2) i Mickael Correira.
Chojniczanie przegrali ostatnie pięć spotkań w lidze i zsunęli się na przedostatnie miejsce w tabeli. Gliwiczanie w trzech poprzednich meczach zdobyli 9 punktów, strzelając 11 goli i tracąc tylko 1 bramkę. Faworytem tego pojedynku był więc Piast. Tymczasem zanim wszyscy kibice zdążyli zająć swoje miejsca, goście prowadzili już 1:0. W 3 min po wybiciu z autu, Kąkol zagrał do Laskowskiego, jego uderzenie jeszcze obronił Widuch, ale zawodnicy Piasta zapomnieli przypilnować Burdiuha, który strzałem z najbliższej odległości pokonał już Widucha. Szybko strzelona bramka zazwyczaj ustawia mecz i tak też było i tym razem. „Diabły’ skupiły się na obronie, szukając okazji do kontrataku. Czynili to na tyle dobrze, że gospodarze bili głową w przysłowiową mur. W 15 min powinno być już 1:1. Michał Grecz po rykoszecie przejął piłkę dwa metry przed bramką, ale strzelił nad poprzeczkę. Dwie minuty później udało się jednak wyrównać. Omylak zagrał z klepki do Grzywy, ten zdecydował się na rajd przez pół boisk i plasowanym strzałem tuż przy słupku doprowadził do wyrównania. Więcej bramek w tej połowie kibice już nie zobaczyli.
Wydawało się, że po przerwie gospodarze ruszą szturmem na bramkę gości i szybko rozstrzygną ten mecz na swoją korzyść. Tymczasem w 23 min Sobański wybijał piłkę z autu, zagrał do niepilnowanego Correiry, który precyzyjnym uderzeniem znów wyprowadził „Diabły” na prowadzenie. Gol ten zamiast rozjuszyć gliwiczan, podciął im skrzydła. Nie potrafili bowiem potem wypracować sobie klarownej sytuacji, a nawet jeśli udało się im oddać strzał, to pewnie bronił Kartuszyński. Tymczasem w 31 min przyjezdni wyprowadzili cios, który przesądził o wyniku. Kąkol pod własnym polem karnym zabrał piłkę zawodnikowi Piasta, przebiegł z nią przez całe boisko, w końcowej fazie zagrał do Burdiuha, który plasowanym strzałem po raz drugi pokonał Widucha. Zaraz potem Klaudiusz Hirsch zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. W 37 min Franz faulowany był na linii pola karnego. Bezpośrednio na bramkę Red Devils strzelał Jose Pepo, ale Kartuszyński wybił piłkę na rzut rożny. Jeszcze potem gliwiczanie próbowali choćby zdobyć kontaktową bramkę, ale bez powodzenia. W konsekwencji „Diabły” wywiozły z Gliwic komplet punktów i trzeba przyznać, że zasłużenie.
Gliwice, 08.12.2018, g. 16:00
Piast Gliwice – Red Devils Chojnice 1:3 (1:1)
Bramki:
0:1 – 2:08` Andrii Burdiuh
1:1 – 16:46` Marcin Grzywa
1:2 – 22:53` Mickael Inacio Correira
1:3 – 31:06` Andrii Burdiuh
Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Jose Luis Santiago Gutierrez (5), Roberto Terol Camacho (6), Sergio Parra Bonilla (7), Mateusz Omylak (8), Marcin Grzywa (10), Rafał Franz (11), Dmytro Pidchenko (14), Michał Grecz (20), Kamil Dworzecki (22), Maciej Steindor (84), Michał Lebiedziński (97), Sebastian Szadurski (98)
Red Devils Chojnice: Sebastian Kartuszyński (83) –
Yevhen Moroz (2), Łukasz Sobański (3), Andrii Burdiuh (4), Mickael Inacio Correira (5), Przemysław Laskowski (6), Jakub Kąkol (10), Damian Mazurkiewicz (11), Michał Werner (12), Vitaliy Kolesnik (15), Bernardo Ludovice Appleton Figueira Cruz (16), Dominik Laskowski (23), Patryk Kubiszewski (27),
źródło: piast.gliwice.pl/futsal
foto: Irek Dorożański
























Niemrawa drużyna, nieudolny Hisch i porażka- i to cały mecz ! Atmosfery nie potrafił zmienić nawet spiker zawodów (najaktywniejszy na hali), który trafnie zauważył widzów z gazetami i książkami; bo nie było na co patrzeć.
Nazwa zespołu Gliwicom chwały nie przynosi ,niestety.
Wydaj mi się że sztab ten nie rokuje na przyszłość i trzeba to zmienić.