Parzyszek daje remis w Lubinie

Jakub Czerwiński i Piotr Parzyszek wpisali się na listę strzelców po stronie Piasta w wyjazdowym meczu  z Zagłębiem Lubin.   Gospodarze odpowiedzieli również dwoma trafieniami, stąd spotkanie to zakończyło się podziałem punktów.

Waldemar Fornalik wyszedł tym razem z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia i do boju posłał tę samą jedenastką, która wyszła od początku w wygranym 3:0 meczu z Pogonią. Gospodarze natomiast zagrali bez dwóch swoich kluczowych zawodników Starzyńskiego i Jagiełły.

Zagłębie u siebie nie wygrało od połowy września i trudno było przypuszczać, że im się to uda, ale z drugiej strony Piast ostatni raz komplet punktów z wyjazdu przywiózł jeszcze w lipcu.

Pierwszy kwadrans tego meczu do zapomnienia. Częściej przy piłce byli gliwiczanie, ale ani razu nie zagrozili bramce gospodarzy. Lubinianie natomiast głównie koncentrowali się na przeszkadzaniu rywalom. To oni jednak oddali jedyny strzał w tym okresie gry. Po rzucie wolnym szczęścia spróbował Pawłowski, ale spudłował i to wyraźnie. Pierwszym zawodnikiem gości, który zdecydował się na uderzenie z dystansu był Papadopulos, ale skutek był podobny, jak w przypadku  gracza Zagłębia. Pierwszą akcję, która mogła zakończyć się golem przeprowadzili Miedziowi. W 23 min po rogu zrobiło się sporo zamieszania w polu karnym Piasta, na szczęście strzał Guldana  zablokował Dziczek, a drugi w wykonaniu Pawłowskiego był niecelny. Za chwilę Bohar wychodził sam na sam z Plachem, ale pogubił się i strzelił obok bramki.  Gliwiczanie poważniej postraszyli miejscowych w 33 min, kiedy to po rogu głową strzelał Papadopulos, piłka przeszła jednak wzdłuż bramki. Po chwili uderzał Valencia i gdyby nie interwencja obrońcy, mógł być gol dla Piasta. Był jednak róg, a po nim strzelił Jodłowiec, piłkę odbił Hładun, jednak wprost pod nogi Czerwińskiego, który otworzył wynik tego meczu. Ledwie cztery minuty później jednak  strzelec bramki popełnił fatalny w skutkach błąd, gdy pozwolił Porębie dojść do pozycji, a potem oddać mu strzał z dystansu, który zakończył się efektownym golem dla Miedziowych i było już 1:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa tego w gruncie rzeczy nudnego do tej pory meczu.

Piast przyzwyczaił już wszystkich, że w drugiej połowie gra bardziej zdecydowanie. Tymczasem zanim upłynęło pięć minut aż trzech graczy z Gliwic złapało żółte kartki, a  51 min po dwójkowej akcji Bohar – Pawłowski, ten pierwszy stanął oko w oko z Plachem i pewnie go pokonał. Po stracie gola zdenerwowany Waldemar Fornalik zdjął z boiska najpierw Dziczka, a potem Papadopulosa. Za nich pojawili się na murawie Jagiełło i Parzyszek. W 60 min strzał Felixa zablokował Guldan. Potem dwukrotnie strzałów z dystansu próbował Sedlar, ale bez powodzenia. W 72 min Jagiełło zdecydował się wrzucić piłkę w pole karne, a uczynił to tak precyzyjnie, że Parzyszek mógł spokojnie skierować  ją do bramki i było już 2:2. Tuż po wznowieniu gry Pawłowski mógł znów dać Zagłębiu prowadzenie, ale dobrze interweniował Plach. Potem oglądaliśmy festiwal fauli po których sędzia dawał żółte kartki na lewo i prawo. Niestety konsekwencją rozdawnictwa arbitra jest to, że czterech podstawowych zawodników nie zagra przeciwko Legii. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2 i  jest to wynik sprawiedliwy.

Arena Lubin –  07.12.2018, g. 18:00
Zagłębie Lubin – Piast Gliwice  2:2 (1:1)
Bramki:
0:1 – 35` Jakub Czerwiński
1:1 – 39`  Łukasz Poręba
2:1 – 52` Demjan Bohar
2:2 – 72` Piotr Parzyszek (asysta Łukasz Jagiełło)

Zagłębie: 30. Dominik Hładun – 2. Bartosz Kopacz, 5. Maciej Dąbrowski, 33. Ľubomír Guldan, 23. Daniel Dziwniel – 11. Bartłomiej Pawłowski (83, 26. Jakub Mareš), 8. Łukasz Poręba (78, 13. Dawid Pakulski), 25. Adam Matuszczyk, 99. Bartosz Slisz, 39. Damjan Bohar (90, 77. Łukasz Moneta) – 89. Patryk Tuszyński.

Piast: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 17. Joel Valencia, 6. Tom Hateley (83, 18. Patryk Sokołowski), 10. Patryk Dziczek (56, 7. Aleksander Jagiełło), 3. Tomasz Jodłowiec, 11. Jorge Félix – 27. Michal Papadopulos (58, 9. Piotr Parzyszek).

żółte kartki: Matuszczyk, Guldan – Hateley, Papadopulos, Konczkowski, Dziczek, Jodłowiec, Kirkeskov, Valencia.

sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

widzów: 2148.

 

 

 

 

 

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Max.

Teraz przed nim sprawdzian – Legia. Ma spokojna glowe bo jak nie strzeli to go nie zabija, a jak strzeli bedzie chwalony. Oby wykorzystal te 90 minut. Oby dostal szanse.

orion

Tylko że bez Valencii to siła z przodu będzie słabiutka.

seal

Nie mamy wartościowych zmienników a jeszcze wykartkowal nas z czterech z podstawowego składu. Z Ległą nie licze na cud tylko chciałbym zeby nasi przegrali jak najniższa roznica goli. 0-2 lub 1-3 biorę w ciemno. Poza tym nie wiem czy ktos sobie przypomina jak w sezonie wicemistrzowskim kartkowali nam mózg zespołu Vacka. Nie chce Kamila usprawiedliwiać ale jego słabsza forma wiosną była spowodowana po części kartkami za byle co. Sędziowie wiedzieli w jaki sposób uprzykrzyć nam życie. Co do meczu z Zagłębiem nie było złe gdyby nie błąd Kuby. Trudno.

seba87

2:2 ? 72` Piotr Parzyszek (asysta Łukasz Jagiełło)
Przepraszam panie Muzia ale jakiego my Łukasza mamy w drużynie???

lolo

Muzia jak zwykle nieprzytomny.
Tak trudno po napisanym artykule zrobic autokorekte?
To jest dziennikarz? To jest rzecznik prasowy?

lolo

Statystyki strzelcow tez moznaby poprawic…

Professor G

Strzał wydaje się akurat mocną stroną Parzyszka. Słaba strona to motoryka, czytanie gry w ataku pozycyjnym. Na Legię proponuję jednak zaryzykować i wpuścić przynajmniej na 30 minut młodą krew- np. Sokołowski , nie wiem w jakiej formie jest reszta młodzieży. Myślę, że 2-3 osoby ze świeżym podejściem i motywacją do walki mogłyby wnieść sporo. Obecny stan drużyny, głównie bez Valencii ale i Kirkeskova to słaby prognostyk. Pamiętajmy, że Legia też nie jest mocna. Przy solidnej defensywie i walce oraz odrobina indywidualności w ataku można powalczyć o punkty. Wczoraj Lechia bardzo racjonalnie, z rezerwą i tylko 1 punkt.