Prawie dwa miesiące czekali sympatycy futsalowej drużyny Piasta na pierwsze zwycięstwo w sezonie 2018/19.
Główną przyczyną nieudanego wejścia w sezon były kontuzje. Aż czterech zawodników z pola wypadło zaraz na starcie rozgrywek. Po dwóch miesiącach wreszcie udało się zainkasować komplet punktów. W minioną sobotę Piast pokonał na wyjeździe Pogoń 04 Szczecin 3:0.
– Wreszcie przyszło przełamanie i mamy pierwsze punkty. Myślę, że nasze zwycięstwo jest jak najbardziej zasłużone. Moi zawodnicy pokazali niesamowitą determinację w grze obronnej i pasję w ataku, czyli to na co liczyliśmy od początku tego sezonu – powiedział na pomeczowej konferencji Klaudiusz Hirsch.
Kluczem do zwycięstwa była gra w obronie. Gliwiczanie uniknęli większych błędów w defensywie, a nawet jak gospodarze mieli swoje sytuacje, to świetnie bronił Michał Widuch.
– Niestety, zabrakło nam skuteczności. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, których jednak nie potrafiliśmy wykorzystać. Nie udało się nawet trafić z przedłużonego rzutu karnego. Piast natomiast swoje szanse wykorzystał. Mecz był bardzo emocjonujący. Mieliśmy przewagę w drugiej połowie, ale świetnie bronił golkiper Piasta – ocenił Roman Smirnov – szkoleniowiec Pogoni.
Goście mogli wygrać nawet wyżej. Szczególnie w ostatnich minutach tego meczu zabrakło wyrachowania i szczęścia, kiedy piłka obijała poprzeczkę lub słupek
– Cieszę się, że byliśmy w miarę skuteczni, chociaż mogliśmy ten mecz zamknąć wcześniej. W końcówce były nawet sytuacje do pustej bramki, ale nie wpadło – przyznaje trener niebiesko-czerwonych.
Już wcześniej zawodnicy Piasta podkreślali, że zwycięstwo jest potrzebne nie tylko ze względu na sytuację w tabeli, ale żeby też ożywić ducha walki.
– Jestem zadowolony nie tylko ze zdobytych punktów, ale to w jaki sposób dziś graliśmy, a także to, ile zdrowia zostawili moi zawodnicy na boisku. Chwała im za to – zaznaczył Hirsch.
Trener zwrócił również uwagę na pracę sędziów, która jego zdaniem była poprawna
– Nie było na tym meczu obserwatora, więc trudno będzie ocenić pracę sędziów. Trzeba jednak nagłaśniać ten temat, bo to jest niesamowite, aby aż tyle błędów i w jedną i drugą stronę pojawiło się w trakcie meczu. Wprowadzanie takie nerwowości jest niedopuszczalne na poziomie Ekstraklasy – grzmiał szkoleniowiec Piasta.
W najbliższy weekend niebiesko-czerwoni znów będą pauzować. Tym razem jednak jest to spowodowane występami Rekordu Bielsko Biała w futsalowej Lidze Mistrzów. Następne spotkanie Piast rozegra 24 listopada, kiedy to w derbach Górnego Śląska podejmować będzie Clearex Chorzów.
Opracowanie: piast.gliwicepl/futsal





















