W minioną sobotę w Arenie Gliwice – Piast podejmował lidera Futsal Ekstraklasy – FC Toruń. Na trybunach zasiadło prawie tysiąc widzów licząc pewnie na to, że zobaczą pierwsze w tym sezonie zwycięstwo gliwiczan.
Gospodarze, choć mocno osłabieni kontuzjami, bez respektu przystąpili do tego meczu i do momentu straty gola, byli nawet stroną przeważająca.
– Niestety tracimy pierwszą bramkę w bardzo prosty sposób po rzucie roznym. Tak doświadczona drużyna jak FC Torun bezlitośnie wykorzystuje takie niezdecydowanie w obronie. Ten jeden błąd zaważył o tym, że znów musieliśmy gonić wynik – powiedział po meczu Klaudiusz Hirsch.
Jeszcze przed przerwą Piast mógł doprowadzić do remisu, ale przedłużonego rzutu karnego nie wykorzystał Jose Pepo. Po zmianie stron gospodarze przycisnęli rywala.
– Początek drugiej połowy należał do nas. Widać było, że bardzo mocno chcieliśmy odrobić stratę. Mimo wielu okazji, rzutów rożnych – niestety po raz kolejny strzały nie znalazły drogi w światło bramki – kręci głową szkoleniowiec.
Gdy nie wykorzystuje się sytuacji to w końcu przychodzi moment, kiedy traci się gola. Od 28 min gliwiczanie musieli już odrabiać dwubramkową stratę.
– Popełniliśmy kolejny, kardynalny błąd. Nie może tracić bramek w taki sposób. Bramkarz wyrzuca piłkę rpzez całe boisko, a nikt nie reaguje. Ta druga bramka podcięła nam skrzydła – przyznaje trener Piasta.

Niebiesko-czerwoni, choć zajmują ostatnie miejsce w tabeli, to nie mają najwięcej straconych goli. Jest aż 5 drużyn, które są pod tym względem gorsze, ale mają już punkty na koncie. W przypadku Piast problemem jest brak skuteczniości. Osiem strzelonych bramek, to najsłabszy wynik w lidze.
– Trzeba znaleźć rozwiązanie w tej trudnej sytuacji. Nie jest łatwe, na pewno mamy tu problem – podkreśla Klaudiusz Hirsch.
W najbliższą sobotę Piast zagra w Szczecinie z Pogonią. Zero-czwórka także pozostaje bez zwycięstwa. Jest to więc drużyna z którą gliwiczanie mogą zdobyć pierwsze punkty.
– Wszystkie zespoły z którymi graliśmy były w naszym zasięgu. Niestety nasz dorobek jest zerowy. Nie ma znaczenia czy ktoś jest niżej czy wyżej w tabeli i jak się prezentuje. Musimy przede wszystkim patrzeć na siebie i zacząć zdobywać gole. Nasza gra nie wygląda źle do momentu, kiedy trzeba oddać strzał na bramkę i to jest na ten moment największy nasz mankament – zauważa trener Piasta.
Mecz z Pogonią 04 Szczecin zostanie rozegrany w sobotę 10 listopada o godzinie 18:00. Mecz na żywo będzie można oglądać na platformie TVcom.pl
źródło: piast.gliwice.pl/futsal
Foto: Irek Dorożański






















Wstyd!!!!!!!