Czas na Puchar Polski, do Gliwic przyjeżdża Legia

Tylko dwa dni mieli na regenerację sił zawodnicy Piasta. Już we wtorek bowiem gliwiczanie rozegrają kolejny mecz.

Tym razem będzie to starcie w Pucharze Polski. Z tej okazji do Gliwic zawita obrońca tego trofeum i aktualny mistrz Polski – Legia Warszawa. Spotkanie to rozpocznie sie o godz. 20:30.

Waldemar Fornalik już przed meczem z Wisłą Płock miał pomysł jak rozłożyć siły, aby starczyło ich na ten piłkarski maraton. Na ławce rezerwowych usiedli m.in. Papadopulos, Felix i Pietrowski, a więc zawodnicy mocno eksploatowani w poprzednich spotkaniach. Zabrakło też Badii, ale podobno Katalończyk był kontuzjowany. Większość zawodników, których najczęściej oglądamy  w lidze zagrała jednak w Płocku. Pewnie więc w tym starciu pucharowym szkoleniowiec dokona kolejnych roszad.

Legia w tym sezonie nie należy do drużyn wiodących, choć cały czas utrzymuje kontakt z czołówką. W ostatnich dwóch kolejkach warszawiacy zgubili cztery punkty, remisując najpierw z Wisłą Kraków, a potem z  Jagiellonią. Są to jednak zespoły z góry tabeli.

Piast ostatnio też jednak nie błyszczy. Gliwiczanie mają problemy przede wszystkim z utrzymaniem korzystnego dla siebie wyniku. W ostatnich trzech spotkaniach  choć prowadzili, to kończyli mecze remisując. Mimo tego  wciąż niebiesko-czerwoni są wysoko w tabeli, a do Legii tracą tylko jeden punkt.

W tym sezonie zmienił się nieco system gier w Pucharze Polski. Wszystkie zespoły ekstraklasowe weszły do rywalizacji już w I rundzie. Jedynym przywilejem było to, że zostały rozstawione. Legia trafiła na Chojniczankę i trochę się męczyła. W końcu jednak  obrońcy trofeum po golu Michała Pazdana pokonali pierwszoligowca 1:0.

Piast, choć zagrał w mocno rezerwowym składzie bez większych problemów ograł także pierwszoligowy  GKS Jastrzębie 2:1. W 1/16 finału gliwiczanie trafili na mistrzów Polski, bo tak już sprawił los. Biorąc jednak pod uwagę, ze to nie ta sama Legia, co w poprzednim sezonie, bez szans nie są.

Nie pierwszy raz oba zespoły zmierzą się w tych rozgrywkach. W sezonie 2012/13, czyli po powrocie do Ekstraklasy – Piast w 1/8 finału trafił właśnie na Legię. Mecz wtedy przebiegał pod dyktando stołecznej drużyny, która po golach Michała Kucharczyka i Jorge Salinasa prowadziła 2:0. Gola dla zespołu z Okrzei zdobył wtedy Fernando Cuerda. Spotkanie to pamięta Jakub Szmatuła, który wówczas pilnował dostępu do gliwickiej bramki.

W Warszawie specjalnie tym meczem nie żyją. Jeszcze w poniedziałek klubowe strony mistrza Polski milczały w tym temacie. Puchary jak widać rządzą się swoimi prawami, również medialnymi. Biorąc pod uwagę to, ze Piast swój kolejny mecz rozegra już w piątek, lepiej żeby losy tego pojedynku rozstrzygnęły się w ciągu 90 minut. Dodajmy, że Wisła Kraków  już w tych rozgrywkach nie uczestniczy, bo odpadła w poprzedniej rundzie. Krakowianie bez wątpienia będą więc mniej wyeksploatowani.

 

Poprzedni mecz w Pucharze Polski
Sezon 2012/13
1/8 Finału Pucharu Polski
Gliwice, ul. Okrzei – 26.09.2012 r. Godz. 18:30
Piast Gliwice – Legia Warszawa 1:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 42 min – Michał Kucharczyk (asysta Michał Żyro)
0:2 – 60 min – Jorge Salinas (asysta Michał Żyro)
1:2 – 72 min – Fernando Cuerda (Łukasz Krzycki)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 7. Tomasz Bzdęga, 3. Fernando Cuerda (87, 24. Wojciech Kędziora), 15. Łukasz Krzycki, 2. El Mehdi Sidqy – 16. Pavol Cicman, 21. Artis Lazdiņš, 19. Álvaro Jurado (53, 6. Mariusz Zganiacz), 22. Rubén Jurado, 17. Tomasz Podgórski (70, 18. Matej Ižvolt) – 11. Adrian Sikora
W rezerwie: Jakub Szumski, Jan Buryan, Adrian Klepczyński, Paweł Oleksy
Trener: Marcin Brosz

Legia: 84. Wojciech Skaba – 2. Artur Jędrzejczyk, 8. Marko Šuler, 4. Dickson Choto, 25. Jakub Rzeźniczak – 7. Jorge Salinas (77, 20. Jakub Kosecki), 5. Janusz Gol, 37. Dominik Furman, 32. Miroslav Radović, 33. Michał Żyro (90, 22. Michał Kopczyński) – 18. Michał Kucharczyk.
W rezerwie: Dusan Kuciak, Marek Saganowski, Tomasz Kiełbowicz, Inaki Astiz, Daniel Łukasik
Trener: Jan Urban
żółte kartki: Cuerda – Šuler.
czerwona kartka: Łukasz Krzycki (89. minuta, Piast, za faul).
sędziował: Paweł Pskit (Łódź).

widzów: 4552

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Jak Waldkowi nie zabraknie odwagi i polotu to damy rade!
Legia sregia-słaba jest i tyle i na dzisiaj jest w zasięgu wielu druzyn

Stasiu

Po tych trzech fatalnych meczach mam nadzieję na zwycięstwo.

Baz

Dziś to już chyba Plach będzie bronił. Jeśli dostanie szanse to na bank będzie się starał po ostatniej słabszej dyspozycji Szmatuły.

john1

To chyba nie słabsza dyspozycja Szmatuły to chyba przyszedł czas na niego musimy to sobie otwarcie powiedzieć