Już w najbliższy piątek na rozpoczęcie 12 kolejki Lotto Ekstraklasy – Piast na własnym stadionie zmierzy się z Lechią Gdańsk.
Z racji tego, że gliwiczanie są wysoko w tabeli, a gdańszczanie liderują, będzie to kolejny mecz na szczycie. Różnice między czołowymi drużynami są jednak tak małe, że sytuacja mogła być odwrotna, gdyby niebiesko-czerwoni przed przerwą na reprezentacje przywieźli komplet punktów z Legnicy. Musieli się jednak zadowolić remisem z czego niezadowolony był Waldemar Fornalik.
– Mam tylko jedno wytłumaczenie – być może wszyscy tak bardzo chcieli być liderem, że niektórych poniosło. Ostatnie dni poświęciliśmy na powrót do bardzo solidnej defensywy i kreowania gry – tłumaczy szkoleniowiec.
Gliwiczanie w meczu z Miedzią popełnili szkolne wręcz błędy, tracąc piłkę przed własnym polem karnym, co przełożyło się na gole dla gospodarzy.
– Z Miedzią przydarzył się nam radosny mecz, teraz musimy być bardzo skupieni. W sparingu z Cracovią nasza gra wyglądała lepiej, kilka akcji mogło się podobać, nie straciliśmy gola – zaznacza Jakub Szmatuła.
To już jednak historia. W piątek zmierzą się drużyny, które odreagowują po poprzednim, nieudanym sezonie. Szanse obu zespołów wydają się być równe.
– Ten tydzień poświęciliśmy wyłącznie meczowi z Piastem Gliwice. Czeka nas trudny, twardy pojedynek. Spotykają się dwie drużyny, które dotknęły przysłowiowego dna w zeszłym sezonie i to podziałało na obie drużyny na tyle motywująco, że są od początku sezonu w czubie. Zapowiada się ciekawe widowisko. Przygotowani jesteśmy na twardą walkę, bo tak gra Piast. Jesteśmy na to gotowi – przewiduje Piotr Stokowiec – trener Lechii.
– My dobrze czujemy się na swoim stadionie, punktujemy tu, chcemy każdemu narzucić swój styl gry i z wiarą w zwycięstwo nie możemy się doczekać tego spotkania – zaznacza Jakub Czerwiński.
– Spotkają się dwie ekipy z czołówki. Myślę, że obie dostosują grę do zajmowanych pozycji i zobaczymy ciekawy mecz – dodaje Fornalik.
— Z Lechią zawsze się nam ciężko grało, ale my znamy swoją wartość – podkreśla Szmatuła
Lechia sporo goli zdobywa po stałych fragmentach, które doskonale wykonuje Patryk Lipski, którego wykreował jeszcze w Ruchu Chorzó1) Waldemar Fornalik.
– Znamy jego umiejętności, musimy być skoncentrowani, aby nie dopuszczać do fauli, po których Lechia będzie wykonywała stałe fragmenty gry – przyznaje trener drużyny z Okrzei.
Obaj trenerzy nie mogą mówić o komfortowej sytuacji. Piotr Stokowiec narzekał na to, ze jego podopieczni w przerwie byli w rozjazdach, a Waldemar Fornalik na urazy.
– Dawno się nie zdarzyło, że siedmiu zawodników wyjechało na różne kadry młodzieżowe – przyznał Stokowiec.
– Na ten mecz nie będzie jeszcze brany pod uwagę Pietrowski. Lekkie urazy mają Mokwa i Korun. Do treningów wrócił już Valencja, ale mamy przed sobą jeszcze czwartkowy trening. Po nim zadecydujemy kto będzie w 18-stce – zdradza szkoleniowiec Piasta.
Lechia Gdańsk
Miejsce w tabeli – 1
21 pkt
6z, 3r, 2p
Bramki: 20-13
Najskuteczniejszy strzelec: Flávio Paixão – 7 goli
Piast Gliwice
Miejsce w tabeli – 5
20 pkt
6z, 2r, 3p
Bramki: 17-15
Najskuteczniejszy strzelec – Michal Papadopulos – 4 gole
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: PAP/lechia.pl





















