Skuteczny Śląsk i nieskuteczny Piast, tak najkrócej można podsumować niedzielne starcie tych drużyn.
Wrocławianie stworzyli sobie sześć okazji bramkowych z tego cztery wykorzystali. W tym raz Marcin Robak trafił w słupek. Gliwiczanie tych szans mieli mniej, a jeszcze wykorzystali tylko jedną.
Marcin Pietrowski (Piast):
W pierwszej połowie chaos był po obu stronach. Zarówno my jak i Śląsk mieliśmy problem ze stworzeniem sobie klarownej sytuacji. Gola straciliśmy po dość przypadkowej przebitce. Na drugą połowę wyszliśmy z innym nastawieniem, ale szybko – po stałym fragmencie tracimy drugą bramkę. Po części udało nam się otrząsnąć. Troszkę bardziej się otworzyliśmy, utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce, co przełożyło się na trzy dobre sytuacje. Jedną z nich po rzucie wolnym wykorzystaliśmy, ale to było za mało, aby myśleć o zdobyczy punktowej.
Tom Hateley (Piast):
Po raz pierwszy w tym sezonie czujemy silne rozczarowanie. Przegraliśmy z Legią i Jagiellonią, ale w przypadku tych meczów wygrana była w zasięgu ręki, natomiast ze Śląskiem takiej możliwości nie było, bo rywal wykorzystał każdy najmniejszy nawet błąd z naszej strony. Jeśli chcemy być w czołówce tabeli, nie możemy popełniać tak prostych błędów. Wkrótce czeka nas analiza tego spotkania, choć pewnie nikt z nas nie będzie chciał do tego wracać, ale trzeba jak najprędzej wyciągnąć wnioski i dokładnie wypunktować, co jest do poprawy. Nie ma czasu na rozpaczanie, bo w środę gramy mecz, a w sobotę derby. Musimy po tej wysokiej porażce natychmiast zregenerować nie tylko ciała, ale przede wszystkim umysły, żeby do kolejnych spotkań podejść z dotychczasową pewnością siebie
Mateusz Cholewiak (Śląsk):
Długo czekaliśmy na zwycięstwo, bo rozgrywaliśmy dobre mecze, ale nie przekładało się to na wygrane. Dziś zdominowaliśmy Piasta. Fajnie, że udało nam się przełamać tę złą passę, która nas dopadła, ale mam nadzieję, że to się teraz odwróci. W poprzednich meczach brakowało nam skuteczności i też szczęścia. Dziś nam tych elementów hyz nie brakowało. Potrzebowaliśmy takiego przełamania.
Djordje Cotra (Śląsk):
Po bramce Piasta trochę niepotrzebnie się cofnęliśmy. Może dlatego, że dawno nie wygraliśmy i bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa. Fajnie, że wpadła bramka na 3:1 – wróciła pewność siebie i strzeliliśmy czwartego gola. Bardzo cieszą nas trzy punkty. Wydaje mi, że ogólnie był to niezły mecz w naszym wykonaniu, graliśmy konsekwentnie. Nad pewnymi elementami musimy jednak popracować.
źródło: piast.gliwice.pl/gol24.pl/piast-gliwice.eu






















Jest ogromna szansa że do końca roku będzie zmieniona RN.Na razie nic więcej nie napiszę bo znowu jakiś zjeb będzie szydził że mam znajomości.
Zeby nie było na zasadzie zamienił stryjek siekierkę na kijek. Patrząc dookoła nigdzie nie ma lepiej zarządzanego klubu od Piasta. Wszędzie kradną:)
Ja wiem jedno.Z klubu muszą raz na zawsze zniknąć ludzie powiązani w jakikolwiek sposób z Zabrzem.Teraz rodzi się na to szansa.
No byłaby to sensacja…oby na lepsze!
A z UM sympatycy Górnika którzy mają jakikolwiek wpływ na Piasta.Jeszcze tyle mogę dodać.
Czy członkiem rady nadzorczej zostanie ten imbecyl, który rwał płot, żeby wbiec z deską sedesową na murawę? Bo ponoć zagniewany był na sprawy klubowe i dlatego grasował w WC.
Czy dla Franka ma znaczenie kto komu kibicuje. Wątpię. Patrzy na kompetencje a nie kto komu kibicuje.
Pytanie co lepsze
Ktoś kto kibicuje gownikowi ale zna się na zarządzaniu,czy sympatyk Piasta ale bez kompetencji
Efekt będzie ten sam!
Tylko fachowiec z zew bez powiązań podchodzący do tematu bez emocji może coś zmienić!
Oby Orion ta zmiana byla tylko na lepsze !
No ale czego się spodziewasz po tej zmianie? Czy to jest cześć czegoś większego, jak zmiana sposobu zarządzania klubem, albo zmiana struktury właścicielskiej? Co jest tego powodem?
Dziczek. Lubię tego chłopaka, ale spierdolił nam mecz. Dwie stracone bramy są jego
Fakt Dziku zawalił ale generalnie cała drużyna zagrała piach
No cóż takie mecze będą się zdarzały
Oby jak najrzadziej
Przez dwa lata 99% ludzi tu chciało zmiany władz klubu.Teraz będzie taka szansa.Jak wiadomo zarząd i prezesi to zwykli figuranci a o wszystkim decyduje RN.Terqz jest spokój ale niech nikogo nie zmyla ostatnie dobre wyniki.W klubie nic się nie zmieniło.Z UM może wreszcie znikną ludzie którzy w sercu mają Górnik a tu byli tylko w robocie.Po zdobyciu vice gdy Górnik spadł Piast mogl na lata zostać hegemonem na Śląsku jednak w kilka tygodni wszystko rozwalono.Teraz wreszcie może nie być ludzi którzy wogole pomyślą o takich decyzjach.Pierwszy krok już jest.
Napisz coś więcej!!
Nie mogę ale podam przykład z marcowych derbów.Komendantem policji jest człowiek prywatnie sympatyk klubu z miasta bez rynku.I w kluczowym momencie on nie pozwala policji zejść z boiska choć sytuacja była dawno opanowana.W efekcie Piast dostaje walkowera.W Polsce dogrywano mecze po o wiele większych zadymach.Tu policja nie pozwoliła.I taki policjant ma prawo po swojej stronie.Chodzi o to żeby w klubie i UM nikt tak nie działał.
Wystarczyło nie wbiegać z sedesem na murawę podczas meczu i ten komendant mógłby sobie tylko palec w dupę wsadzić ze zgryzoty.
To oczywiste.Jednak kiedy tylko mógł to zadziałał tak a nie inaczej.
Ten niedokończony mecz to kpina. Bo nigdy w polskiej lidze nie zakończono meczu w takich okolicznościach. Ja nie usprawiedliwiam debili którzy wyłamali płot. Bo w 2010 r graliśmy u nich i pod nasz sektor wybiegło kilkudziesięciu debili z kurnika a mimo to mecz dokonczono. Orion ja tez bym chciał zeby klubem zarządzali Kaluzynski Zemajtis Kaszowski czy Muras. Ale tak nie bedzie. Ci co teraz zarządzają robią to złe ale mimo wszystko jesteśmy w ekstraklasie i w tym czasie zdobyliśmy wicka i 4 miejsce co wcześniej przez 65 lat nikomu się nie udało a ludzie byli związani z Gliwicami jak sp Skiba czy inni.
Dokładnie! Ręce precz od sedesów! Słyszałem, że na znak solidarności z młynem Pan AMP przyjdzie na mecz z sedesem na szyi. Co więcej, będzie go zawsze nosić na wypadek nagłej potrzeby i zagrożenia braku właściwej infrastruktury na obiekcie.
Do władz klubu proponuję SK oni o wszystkim wiedzą najlepiej SK do rządzenia klubem a nie kiblami