Cieszę się, że mogę grać – Frantisek Plach

Frantisek Plach długo, bo ponad pół roku czekał na swój debiut w barwach Piasta. Okazja, aby publicznie się zaprezentować nadarzyła się dopiero wtedy, gdy Jakub Szmatuła nabawił się kontuzji.

Słowak po raz pierwszy w meczu o punkty zagrał przeciwko Cracovii i nie „spalił” się. Jego występ został bardzo wysoko oceniony, a Piast wygrał 3:1.  Trenerzy potem stanęli przed dylematem na kogo postawić – doświadczonego i dobrze spisującego się Szmatułę, czy przebojowego Placha. Padło na tego drugiego.

– Myślę, że jeszcze dużo pracy przede mną i na pewno nie mogę być pewny miejsca w bramce. Na razie jestem zadowolony, że mogę grać i cieszę się z każdego kolejnego meczu.  Najważniejsze jednak jest to, że wygrywamy i zdobywamy punkty – tak ocenia swoją sytuację Słowak.

Od czasu jak wychowanek MŠK Žilina wskoczył do bramki, gliwiczanie nie doznali porażki. Jego dorobek dwie wygrane i remis. Stosunek goli 5:2.  W ostatnim  meczu z Arką zachował czyste konto

– Udało się zachować czyste konto,  bo koledzy w defensywie grali bardzo dobrze. Nie miałem zbyt wiele pracy, ale ja nie lubię takich  spotkań. Wystarczy bowiem  jeden strzał i może się wydarzyć nieszczęście. Wolę mieć tych interwencji więcej – przyznaje golkiper.

Arka w Gliwicach zagrała antyfutbol. Goście próbowali nie przegrać, murując bramkę, ale na szczęście zostali za to ukarani. Raczej nie ma się co spodziewać, że zawodnicy Śląska w niedzielę przybiorą podobną taktykę. Wrocławianie potrzebują punktów i pewnie zagrają ofensywnie.

– Te mecze wyjazdowe zawsze są trudniejsze dla bramkarza. Śląsk to dobra drużyna, choć zajmuje  niskie miejsce w tabeli. My powinniśmy jednak grać swoje. Jeśli to nam się uda, to myślę, że do Gliwic przywieziemy dobry wynik – analizuje Plach.

Pojedynek ze Śląskiem dla kibiców już schodzi na drugi plan. W Gliwicach bowiem coraz głośniej mówi się o meczu z Górnikiem Zabrze. Ruszyła już nawet sprzedaż biletów.  To spotkanie będzie miało również wyjątkowych charakter dla piłkarzy Piasta, którzy bez wątpienia będą chcieli zrewanżować się za to, że w poprzednim sezonie zabrano im punkty przy zielonym stoliku.

– Zdaję sobie sprawę, ze są to derby i jest to bardzo ważny mecz dla kibiców, klubu i dla nas też, ale na ten moment w naszych głowach jest tylko Śląsk. Patrzymy na najbliższe spotkanie i ważne jest, aby zdobyć w nim trzy punkty, a potem dopiero będziemy myśleć jak pokonać Górnika – zaznacza „Ferro”.

Frantisek Plach ma 26 lat, mierzy 192 centymetry wzrostu. Jest więc w idealnym dla bramkarza wieku. Słowak pokazał też, że potrafi grać nogami, a już jego dwie interwencje zostały uznane jako najbardziej efektowne. Było to w 6. i 7. kolejce. Waldemar Fornalik na piątkowym spotkaniu z dziennikarzami nie chciał jednak zdradzić na kogo postawi we Wrocławiu i meczu Pucharu Polski.

– Nie mamy zwyczaju poprzez media informować zawodników, którzy wyjdą w najbliższym meczu. Czeka nas bardzo trudny tydzień. Będziemy grać co trzy dni. W tej sytuacji musimy rotować składem – tłumaczy trener Piasta.

A co na to Jakub Szmatuła?

– Na piłkarską emeryturę się jeszcze nie wybieram  i mnie tam nie posyłajcie – śmiało i  z uśmiechem na to pytanie odpowiada doświadczony bramkarz.

Źródło: piast.gliwice.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
lolo

W meczu z zabolami w skladzie powinien byc Szmatula, a juz napewno Badia. Ci co najbardziej pamietaja poprzedni ostatni mecz.

03.04.2009

Najpierw niech Szmatuła zagra w środę dla rozgrzewki przed sobotą 🙂