Piast w meczach u siebie ostatnio ma szczęście do sędziów, którzy lubią pokazywać rywalom czerwone kartki. Tak było w spotkaniu z Cracovią i z Arką.
W obu tych przypadkach ukarani zawodnicy gości plac gry opuszczali jeszcze przed przerwą, co ułatwiało gliwiczanom zadanie. Trzeba jednak przyznać, że podopieczni Waldemara Fornalika w tym sezonie potrafią bezlitośnie to wykorzystać.
Uros Korun (Piast):
Od początku meczu Arka mocno się cofnęła i nastawiła na kontry. My natomiast cierpliwie wymienialiśmy piłkę i w końcu strzeliliśmy gola. Wypracowaliśmy to zwycięstwo i bardzo mnie to cieszy. Na pewno czerwona kartka dla zawodnika Arki to był ważny moment w meczu. My dobrze się przygotowaliśmy na drugą połowę i w końcu wykorzystaliśmy błąd drużyny grającej w osłabieniu. Istotne jest również to, że zagraliśmy na zero z tylu.
Martin Konczkowski (Piast):
– Nie był to dal nas łatwy mecz. Ta czerwona kartka pomogła nam wygrać. W drugiej połowie mieliśmy pełną kontrolę nad przebieg gry, mieliśmy częściej piłkę przy nodze, ale nie przekładało się to na kolejne sytuacje. Gdybyśmy szybciej strzelili gola na dwa zero, to wynik byłby zamknięty, a tak do końca było trochę nerwowo.
Damian Zbozień (Piast):
– Mieliśmy plan na to spotkanie i nawet nieźle go realizowaliśmy w pierwszej połowie. Chcieliśmy się przyczaić i wykorzystać szybkie boki, wyprowadzać kontry i parę razy się to udało. Niestety czerwona kartka te plany pokrzyżowała. Piast w drugiej połowie kontrolował mecz, grał cierpliwie i zdobył bramkę. Gnietli nas całe 45 minut, my próbowaliśmy coś wyczarować z niczego, ale to się nie udało. Przegrywamy i jest nam przykro.
Adam Deja (Arka):
– Pierwsza połowa była nie najgorsza w naszym wykonaniu. Dopóki graliśmy 11 na 11 była jeszcze jakaś szansa na wygranie tego meczu. Po czerwonej kartce mecz zupełnie się odmienił. Musieliśmy się głęboko cofnąć, liczyliśmy już tylko na kontry, żeby ukłuć przeciwnika, ale nie udało się. Najbardziej boli, że ta bramka padła trochę niesprawiedliwie, bo umiejętnie się broniliśmy do tego momentu. Niestety to jest gra błędów, my taki błąd popełniliśmy i dlatego przegraliśmy.
Opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt za: arka.gdynia.pl
Foto: arka.gdynia.pl






















Damian Zbozień (Piast) tak, ale w 2014
Co do dochodzących mnie słuchów o rzekomych atakach na kibiców ,,pikników? idących na mecz.Może atakowanie to zbyt daleki krok do przodu ale także wy pikniki też świeci nie jesteście przypomnijcie sobie mecz z Lechią Gdańsk na wiosnę jak to sami marudziliście jak to jest źle w klubie a potem sami wyśmiewaliście piłkarzy , tych samych piłkarzy którzy teraz mają 4 miejsce z 1 pkt starty do lidera. Hipokrytyzm co nie? ? A po za tym nie rozumiecie postulatów stowarzyszenia wymienionych na stronie stowarzyszenia. Tylko żyjecie ciągłymi derbami z Górnikiem i myślicie że tylko o to chodzi w tym proteście. Może pora się zainteresować i poczytać zrozumieć o co chodzi. A jestem pewien że za atakami stali głupki nie powiązani ze stowarzyszeniem. Bo owszem może wam się zarzuca trzymanie z zarządem ale nie mieli by pewnie tak debilnych pomysłów by atakować swoich kibiców. Nie bierzcie tej sprawy jako wyzwanie do jakiś wojenek bo nikomu nie są one potrzebne. Mam nadzieję że stowarzyszenie przeprosi za idiotów. Ale też mam nadzieję że w końcu zrozumiecie protest jak w końcu większość przeczyta o co chodzi i przyłączy się do prostu. W końcu chodzi o dobro Klubu a nie widzimisi stowarzyszenia. Chyba zawsze chodziło o Klub nie zaprzeczycie ?
Czytaj ze zrozumieniem
Chodzi o groźby oraz komentarze skierowane do ojca z 3-latkiem na rekach który chciał wejść bez blokowana bramę na mecz
hahahaha, gdzie był ten protest gdy rozwalano bande Latala? Nigdzie, nawet okrzyku na zarząd nie było słychać. Pieniążki dla sk były to i siedziało się cichutko. Protest jest z dupy w takich okolicznościach. Trzeba było przeprosić za derby, zrobić zbiórke na sracz, naprawić szkody i jakoś by się rozeszło po kościach, ale do tego trzeba inteligentnych gości. Argumenty jakich używa obecnie SK byłyby ok, ale wtedy gdy rozwalano drużyne Latalowi…
JACEK może Ty nie wiesz ale stowarzyszenie chciało pokryć szkody za zniszczenia tylko ze klub nie chciał odmówili bo franek zakazał jakich kolwiek rozmów! tak by nie mieli takich kosztów! wiec nie gadaj ze nie chciało stowarzyszenie naprawić szkód!
Chłopie ja w młynie spędziłem połowę życia, a tego co wyprawiają teraz chłopaki z SK nie akceptuję. Pozdrawiam i życzę ruszenia głową:) W oświadczeniu nie było niczego o przeprosinach i naprawieniu szkód.
Jak wszyscy z młynka przeczytają protest ze zrozumieniem, w co wątpię, to dojdą do wniosku że są robieni w wała i przez to nie mogą potwierdzić swojego oddania drużynie. Bełkot wymieszany nie zasłoni: 1.Straconych punktów w derbach 2.Znacznej utraty wizerunku klubu co mogło doprowadzić do fatalnych efektów 3.Braku dopingu dla drużyny która wbrew temu gra wyjątkowo dobrze 4.Straszenie wchodzących na mecz kibiców to totalna porażka, przed którą drzwi na stadion były jeszcze „uchylone” a teraz coraz bardziej się zamykają i pozostanie skumać się tylko z gównikiem.
napewno WROCIMY tego jestem pewien i wiem ze wkoncu rozwiąze sie konflikt! rozmów nie ma bo franek zakazał tak by już było pewnie wszystko wyjaśnione i pogodzone! a Ci z zarzadu tancza jak franek chce! na Lechu też mieli konflikt i co? nie było ich a znów wrocili! na kazdym stadionie sa ultrasi!
Nie wiem, czy na KAŻDYM stadionie są ultrasi. Jestem jednak pewny, że przy Okrzei są ultrasedesi. To spora różnica. Jak między Orderem Uśmiechu a pośmiewiskiem.
Oczekuję oficjalnego stanowiska klubu i policji w sprawie blokowania wejścia na stadion normalnym kibicom. Za dwa tygodnie derby. Normalni kibice, którzy będą chcieli wejść na stadion muszą czuć się bezpiecznie.
Pozdrawiam