Piast tym razem nie został w blokach na starcie sezonu. Gliwiczanie odnieśli już cztery zwycięstwa, jeden mecz zremisowali, co przełożyło się na miejsce w ścisłej czołówce tabeli.
Jeszcze za wcześnie mówić, kto będzie odkryciem rundy jesiennej tego sezonu w klubie z Okrzei, ale jednym z kandydatów jest Tom Hateley. Nie jest to nowa twarz w polskiej piłce ani w Piaście. W latach 2013-16 bronił barw Śląska Wrocław. Był podstawowym piłkarze, ale głośno o nim nie bywało. Zanim trafił do Piasta – Hateley miał dosyć długą przerwę w grze, bo w sierpnia ubiegłego roku rozstał się ze szkockim Dundee FC. Zdecydował się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, bo miał związać się z jednym z angielskich klubów, ale przez ponad cztery miesiące był bezrobotny. W listopadzie i grudniu trenował gościnnie z Glasgow Rangers. Mimo to klub z Okrzei już po kilku dniach testowania zdecydował się z nim podpisać półtoraroczny kontrakt.
Od początku rundy wiosennej na boisko wychodził w pierwszym składzie. Zagrał w 13 meczach, tylko dwukrotnie był zmieniany, ale w 80 minucie. Na początku tego sezonu nie był jednak pierwszym wyborem Waldemara Fornalik, bo w przerwie borykał się z urazem. M.in. dlatego nie mógł grać w sparingach.
Przełomowy dla niego był mecz z Zagłębiem Lubin. Na murawie zameldował się w 79 min, a 240 sekund później zdobył gola dającego zwycięstwo Piastowi. Potem kontuzji nabawił się Tomasz Jodłowiec. Hateley wskoczył w jego miejsce do pierwszej 11-stki i szybko dołożył kolejne dwie bramki. Nigdy w swojej karierze Anglik nie był tak skuteczny. Najwięcej trafień w całym sezonie (trzy) miał pięć lat temu w szkockim Motherwell FC. – Ale występowałem wtedy na prawej obronie. Może w tym sezonie poprawię rekord strzelecki? – mówi pomocnik Piasta.
Skuteczność wychowanka Reading FC nie bierze się jednak z niczego. Piast zmienił w tym sezonie taktykę. Drużyna nie koncentruje się tylko na obronie, ale atakuje, czasem nawet na granicy ryzyka, dzięki czemu Hateley często gości w okolicach pola karnego.
– Bardzo dobrze współpracuje mi się z Patrykiem Dziczkiem, który jest w tym sezonie w wybornej formie. Gdy zapędzam się do przodu, wiem, że „Dziku” kontroluje środek pomocy. Mimo dobrej formy strzeleckiej trenerzy nie zamierzają mi jednak zmieniać pozycji – śmieje się defensywny pomocnik.
U kibiców Hateley wciąż budzi mieszane emocje. Z jednej strony walczy, biega, strzela gole, ale tez dużo fauluje, co w ostatnim meczu przełożyło się na rzut karny podyktowany przeciwko Piastowi.
– W pierwszej połowie sprokurowałem rzut karny, więc chciełem się odpłacić. Czuję, że jestem w dobrej formie. Wcześniej dużo trenowałem, aby dojść do optymalnej dyspozycji. Cieszę się z bramki, ale wolałbym wygrać. Co nie zmienia faktu, że zdobyliśmy ważny punkt – tak komentował to wydarzenie Anglik.
Po przerwie na reprezentację do zdrowia pewnie wróci Jodłowiec. W bardzo dobrej dyspozycji jest też Patryk Dziczek. Waldemar Fornalik będzie więc miał do dyspozycji trzech defensywnych pomocników. Ciekawe więc na jakie rozwiązanie zdecyduje się szkoleniowiec. Posadzenie Hateleya w tym momencie na ławce raczej chyba w grę nie wchodzi.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: Przegląd Sportowy






















z całym szacunkiem dla Hateleya ale do Jodłowca w formie to mu jednak sporo brakuje.Jak dla mnie Hateley najpożyteczniejszy jest jako typowy joker.
To świetnie, że Tom strzela tak potrzebne bramki. Niestety na równi z dobrymi akcjami zdarzają mu się takie gafy, że szczęki opadają i człowiek zastanawia się czy facet wie jaką dyscyplinę sportu uprawia. Wierzę, że już więcej nie będzie popełniał błędów o kluczowym znaczeniu i utrzyma passę strzelecką. Good luck, mate!
w TdP dostałby koszulkę najaktywniejszego. Bramki, karne – sprokurowany i niestrzelony…
odkryciem może być także Valencja i …. Plach do grudnia daleko
Dziś miałem okazję pogadać chwilę z „panami” z młyna i jeszcze do teraz mną telepie.Z tępymi uśmiechami powiedzieli że bojkot będzie trwał tak długo aż klub ich przeprosi!!!!!!Zapytałem czy za rozwalone kible ma ich przepraszać to odp.Piast to my.Jeszcze dodali że lepiej żeby Piast spadł to klub zrozumie kto jest ważny!!!!Jak któryś to czyta to niech wie że dla mnie jesteście gówno warci na równi z zabolami.Ja osobiście nie chcę was już widzieć na stadionie.A reszta chyba też.
Orion jeszcze chwila i powstanie nowy młyn bez tych nie myślących tylko niech oddadzą sprzęt bo on jest własnością wszystkich kibiców i klubu ,pociągnął bym to ale w wieku prawie 60 dziesiątki niema się siły i czasu A może ktoś młodszy by się podjął tego