Lech Poznań – Piast Gliwice, pod szatniami

Tym razem o niedosycie nie ma mowy, przynajmniej jeśli chodzi o gliwiczan. Piast zremisował z Lechem i jest to wynik sprawiedliwy, odzwierciadlający to, co działo się na boisku.

Mniej zadowoleni natomiast byli zawodnicy Kolejorza, którzy na własnym boisku zawsze chcą wygrywać.

Mateusz Mak (Piasta Gliwice):
W szatni panuje lekki niedosyt, ale równocześnie doceniamy ten punkt, bo Lech zawsze walczy o mistrzostwo Polski. Zdajemy sobie sprawę, że zarówno Lech, jak i Piast, mogli wygrać to spotkanie. W drugiej połowie mieliśmy wymianę cios za cios, a więc mogło się to podobać kibicom. Cieszę się, że stwarzaliśmy zagrożenie po moich akcjach. Do Gliwic wracamy z podniesionym czołem.

Michal Papadopulos (Piast Gliwice):
Te ostatnie dobre mecze dodały nam pewności siebie. Z Lechem chcieliśmy grać jak równy z równym i nam to wychodziło. Lech to mocny zespół, ale przyjechaliśmy tu po punkty. Wracamy z jednym, ale to też zdobycz. Mamy 13 punktów to też cieszy, ale na tym się sezon nie kończy. Za dwa tygodnie gramy z Arką u siebie i będziemy chcieli już zgarnać pełną pulą.

Rafał Janicki (Lecha Poznań):
Jeśli gramy u siebie to taki wynik zawsze będzie dla nas stratą dwóch punktów. Szkoda, że w pierwszej połowie nie udało nam się podwyższyć wyniku spotkania, bo wtedy grałoby nam się łatwiej. Przy bramce dla Piasta praktycznie sami wystawiliśmy im piłkę i pozostało dopełnić formalności. Wynik końcowy jest dla nas dużym rozczarowaniem.

Christian Gytkjaer (Lecha Poznań):
Myślę, że zagraliśmy lepiej niż w ostatnich kilku meczach. Rozczarowujące jest to, że straciliśmy bramkę wyrównującą i nie daliśmy rady wcześniej strzelić kolejnego gola, którym zamknęlibyśmy ten mecz. W tym meczu były zarówno dobre rzeczy w naszej grze, jak i złe.

źródło:
lechpoznan.pl
kkslech.com

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
zbulwersowany

Małymi kroczkami do przodu ,oby tak grali do końca sezonu.