Piast przegrywa z Legią w ostatnich minutach

Przerwana została seria Piasta czterech spotkań z rzędu bez porażki. Gliwiczanie w czwartej kolejce musieli uznać wyższość Legii, ulegając 1:3, choć do 86 min jeszcze był remis 1:1.

Gole dla  stołecznej drużyny  zdobyli Artur Jędrzejczyk, José Kanté i Dominik Nagy, dla gospodarzy trafił Michal Papadopulos.

W pierwszych trzech spotkaniach tego sezonu podopieczni Waldemara Fornalika byli lepsi od rywali, a Legia prezentowała się słabo. Były więc podstawy do tego, aby to gospodarzy tego spotkania wskazywać jako faworyta, choć na pewno nie stuprocentowego.

Warszawianie wyciągnęli wnioski z pierwszych, nieudanych spotkań i  dobrze zaczęli starcie z Piastem, bo od strzału głową Mateusza Wieteski. Gliwiczanie nie dali się jednak zepchnąć do defensywy i sami przeprowadzili dwie akcje po których Michal Papadopulos mógł wpisać się na listę strzelców. W 22 minucie goście wykonywali rzut wolny. Damagoj Antolić dograł piłkę, a Artur Jędrzejczyk wskoczył najwyżej nie dając szans na obronę Jakubowi Szmatule. W odpowiedzi na strzał z dalszej odległości zdecydował się Jakub Czerwiński, futbolówka przeleciała jednak obok słupka. Doskonałą okazję na wyrównanie w 44. minucie miał Patryk Dziczek, który niepilnowany kopnął z dziesięciu metrów nad poprzeczką. Piast pierwszą połową kończył już w osłabieniu, gdy Marcin Pietrowski sfaulował wybiegającego na czystą pozycję Dominika Nagya za co zobaczył czerwoną kartkę.

Grając w 10. Trudno było myśleć o dobrym wyniku, ale w 56 minucie kapitalnie w polu karnym zachował się Papadopulos, który piętą skierował piłkę do bramki. To jednak podrażniło mocno Legionistów. Najpierw  Szmatułę próbowali pokonać Cafú i Mateusz Żyro, ale bez powodzenia. Celnie natomiast  uderzali już Carlitos i Kucharczyk. Najpierw Hiszpan z bliska trafił wprost w bramkarza, a potem Kucharczyk przymierzył z osiemnastu metrów przy słupku, jednak Szmatuła wykazał się dobrym refleksem. W 80. minucie Kirkeskov spróbował przelobować Malarza z ponad 40 metrów. Bramkarz Legii zdołał odbić piłkę nad poprzeczkę. Gdy wydawało się, ze mecz zakończy się remisem Kucharczyk dośrodkował z rzutu rożnego, a Kanté celną główką w tłoku zdobył gola. W doliczonym czasie gry gospodarzy dobił Nagy po podaniu Carlitosa.

Niewątpliwe wpływ na końcowy wynik tego pojedynku miała czerwona kartka Pietrowskiego. Gliwiczanie  grając w  całą drugą połowę w 10 nie utrzymali pełnej. koncentracji. Paradoksalnie,  to Legią wcześniej przegrywała mecze, łapiąc tego typu kartki.
Legia dzięki zwycięstwu awansowała na czwarte miejsce w tabeli, Piast spadł na drugą lokatę.

12 sierpnia 2018, 15:30 – Gliwice (Stadion Miejski)
Piast Gliwice 1-3 Legia Warszawa
Michal Papadopulos 56 – Artur Jędrzejczyk 22, José Kanté 86, Dominik Nagy 90

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 4. Jakub Czerwiński, 25. Aleksandar Sedlar, 2. Mikkel Kirkeskov – 19. Mateusz Mak (81, 6. Tom Hateley), 3. Tomasz Jodłowiec, 10. Patryk Dziczek, 17. Joel Valencia, 11. Jorge Félix (46, 20. Martin Konczkowski) – 27. Michal Papadopulos (72, 9. Piotr Parzyszek).
W rezerwie: Frantisek Plach, Aleksander Jagiełło, Gerard Badia, Uros Korun
Trener: Waldemar Fornalik

Legia: 1. Arkadiusz Malarz – 55. Artur Jędrzejczyk, 34. Iñaki Astiz, 4. Mateusz Wieteska, 5. Mateusz Hołownia – 21. Dominik Nagy, 29. Krzysztof Mączyński (58, 26. Cafú), 23. Mateusz Żyro (68, 19. José Kanté), 7. Domagoj Antolić, 18. Michał Kucharczyk – 32. Miroslav Radović (57, 27. Carlitos).
W rezerwie: Radosław Cierzniak,Michał Pazdan, Chris Phillips, Konrad Michalak
Trener:Aleksandar Vuković

żółte kartki: Valencia, Dziczek – Kanté.
czerwona kartka: Marcin Pietrowski (45. minuta, Piast, za faul taktyczny).
sędziował: Mariusz Złotek – Marcin Borkowski, Andrzej Zbytniewski – Daniel Kruczyński.(Stalowa Wola).
VAR – Tomasz Musiał oraz Paweł Sokolnicki.
widzów: 7120.

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
03.04.2009

Pokazaliśmy wielką moc strzelając w ,,10,, na 1-1, poźniej juz zabrakło sił a raczej skutecznego krycia przy rożnym…drugim. Ogólnie wszyscy walczyli oprócz Parzyszka który zaczyna mi sie coraz mniej podobać. Czerwona kartka z kapelusza takie przepychanki rękami sa na całym boisku i sędzia nie gwizda wolnego , ewidentnie Legła dostała pomoc od Varu….ale mogę sie mylic zobaczymy co media na to.

Piastol90

Jak dla mnie pomimo porażki najlepszy mecz Piasta w tym sezonie grali pomimo osłabienia jak równy z równym. W pierwszej połowie gdyby lepsza skuteczność mogli by Legię znokautować na 2:1 minimum dokładając bramkę z drugiej połowy przy 3:1 Legia by siadła. Niestety zaczyna się to samo co w tamtym sezonie sędziowie się mylą przez co końcowe wyniki nie odzwierciedlają tego jak na prawdę mecz wyglądał. Myślę , że w następnym meczu chłopaki wygrają nie mają czego się wstydzić po tej porażce. A co do Parzyszka chłopakowi trzeba dać szansę ale od pierwszych minut widać , że wchodzenie z ławy na 20 czy 15 minut non stop mu nie służy i jest w tyle za resztą co ma rozegranych minut więcej.

Baz

Nie jestem pewien czerwonej kartki dla Pietra tak jak i nie jestem pewny czy 3ci gol powinien mieć miejsce gdzie jeden z Legionistów powinien wylecieć z boiska za zagranie ręką (specjalnie wyciągając rękę w stronę piłki). Czekam na analizę miediów jak przedmówca. Jeśli wynik wypaczony to ja czekam na jakiegoś bohatera co w końcu zrobi porządek z tym sędziowaniem na korzyść Legii.

Pręgierz

No nic nie zrobi porządku. Kasa rządzi światem. Przegraliśmy, ale jeszcze kilka meczy przed nami. Już kiedyś pisałem, żeby poczekać z pochwałami do 10-tej kolejki. Piast gra ładną piłkę i myślę, że na półmetku będzie dobrze. CŻPG!!!

Pręgierz

A z tą ręką to masz na myśli Radovića. Ale nie dotknął.

Baz

Nie. Ten jeden ciemnoskóry (Cante?)
Ręka w środku pola. Po tym 20-30 sekund i gol padł na 3:1

Pręgierz

A to mi umknęło. Ale i tak kasa, misiu kasa…

orion

Czerwona kartka dla Pietro to jest kurwa skandal.I tak to trwa już lata a potem ta śmieszna Legia nie umie wygrać nawet z amatorami z Luksemburga.Na powtórkach widać wszystko.Kurwa czerwony za takie coś???.Trzymajcie mnie bo mnie chuj strzeli Było temu ciulowi z Węgier złamać nogę w drugiej połowie.Przynajmniej by wiedział co to faul.Dzieki za grę chłopaki ale z systemem jaki stworzył PZPN nie da się na razie wygrać.

seal

Myślałem ze większego drewna od Angielskiego nie bedziemy mieć w ataku. Myliłem się….

AMP

Trzy wygrywać, czwarte przegrywać i jest mistrzostwo. A tak poważnie, to ta przegrana dobrze zrobi zespołowi Piasta. Zejdzie poczucie, że wszystko jest już wspaniale i golimy frajerów seriami. Wygaśnie presja medialna, która już się rodziła.
Dobrze, że to była porażka z Legią. Mimo ewidentnego kryzysu wyników, to cały czas jest mistrz Polski, hegemon budżetowy, najdrożej kupujący, najwięcej płacący, otoczony dyskretną ochroną mas centralnych działaczy, komentatorów, sędziów itd.
Nic się nie stało. Cały zespół zagrał słabiej. Muszę zobaczyc powtórki, żeby zrozumieć, dlaczego Szmatuła nie rusza do obrony główek. Parzyszek to ćwierć Docekala.

orion

Panie Piotrze P.Czytasz to?To się w końcu ogarnij bo Papen biega dwa razy szybciej od ciebie.