Tak słabego początku rozgrywek w najnowszej historii Legia jeszcze nie zanotowała. Mistrz Polski szybko pożegnał się z Liga Mistrzów przegrywając w dwumeczu ze słowacką drużyną Spartakiem Trnava.
W miniony czwartek natomiast posiadająca największy budżet w Polsce drużyna, przegrała w ramach eliminacji do Ligi Europy z półamatorska ekipą z Luksemburga 1:2. W lidze natomiast warszawiacy zdobyli cztery punkty, co na razie daje im odległe, 10. miejsce w tabeli.
– Zagraliśmy poniżej umiejętności, zabrakło agresywności w grze, doskoku do rywali. I działo się to na naszym boisku. Nie wyglądamy zbyt dobrze pod kątem biegowym, a bez biegania nie ma szans, aby cokolwiek i z kimkolwiek osiągnąć” – przyznał Aleksandar Vuković na pomeczowej konferencji prasowej.
– Wszyscy liczą, że Legia zagrała nienajlepszy mecz i podobnie będzie w niedzielę. Uważam, że w każdym kolejnym spotkaniu będzie szukała momentów, by odwrócić kartę, by się odbić, złapać lepszą dyspozycję. Przygotowujemy się na przyjazd drużyny o podrażnionych ambicjach, złej, która będzie chciała za wszelką cenę udowodnić, że jest mistrzem Polski. Czeka nas trudny mecz pod wieloma względami” – przestrzega przed lekceważeniem rywala Waldemar Fornalik.
Z drugiej strony, jak nie teraza, to kiedy pokonać Legię?
– Wszyscy chcemy bardzo dołożyć kolejne punkty, stać nas na to. Musimy jednak zagrać z dużą dyscypliną, a przede wszystkim – mądrze. Widać na treningach wiarę w to, co robimy, są też tego namacalne efekty. W poprzednim sezonie gra była porównywalna, jednak liczą się punkty. Legia ma potencjał, bardzo dobrych piłkarzy i nikt w Warszawie nie wyobraża sobie, że będzie przegrywała mecz za meczem” – podkreśla szkoleniowiec Piasta.
Jakub Czerwiński jeszcze niedawno bronił barw Legii, licząc, że na dłużej zakotwiczy w tym klubie. Po półtora roku grania został jednak najpierw wypożyczony, a potem sprtzedany do Piasta. Obrońca zdaje sobie sprawę, że w niedzielę o punkty będzie bardzo trudno, mimo że jego była drużyna jest w mentalnym dołku.
– Legia, to zawsze Legia. Ma klasowych zawodników, wiele indywidualności, mogących decydować o wyniku spotkania. My jesteśmy w dobrej dyspozycji i postaramy się to potwierdzić. Na pewno możemy się spodziewać, że rywale będą chcieli w niedzielę zmazać plamę po ostatnich nieudanych meczach – stwierdzi obrońca.
Przed wyciąganiem pochopnych wniosków z ostatnich wyników mistrzów Polski przestrzegał napastnik gliwiczan Michal Papadopulos, który jako jedyny z obecnej ekipy pokonał bramkarz Legii.
– Rzeczywiście początek sezonu mają słabszy i dobrze było ich „złapać” w tym momencie, spróbować wykorzystać słabe punkty. To jednak niczego nie zmienia. Przyjedzie najlepsza drużyna w Polsce. Gra przeciwko Legii to zawsze ekstramotywacja – powiedział Czech.
Tymczasowy trener Legii natomiast wydaje się nie mieć pomysłu na najbliższy mecz
– Piast to na pewno trudny rywal dla wszystkich w lidze i mający doświadczonego trenera. Jeżeli chcemy coś zmienić w naszej grze i wynikach, musimy sprawić, żeby rywalom grało się trudniej – ocenprzekonuej Aleksandar Vukovic.
Ostatni rywale Legii pokazali, jak najlepiej grać z tą drużyną. Należy posłać długą piłkę na wysuniętego napastnika, a ten pewnie zostanie sfaulowany za co rywal dostanie czerwoną kartkę lub zostanie podyktowany rzut karny.
– Może i jest to jakiś sposób, ale to może nie wystarczyć na Legię. Trzeba zagrać najlepiej jak potrafimy, narzucić swój styl i wykorzystać ich słabości – stwierdza Michal Papadopulos.
Legia to klasowy rywal jak na polskie warunki, ale tym razem nie będzie murowanym faworytem. Szanse należy ocenić pół na pół. Początek niedzielnego meczu w Gliwicach o godz. 15.30.
źródło: piast.gliwice.pl/PAP






















dlaczego nie mozna wejsc na strone kup bilet wyskakuje bład serwera…
Bo wszyscy kupują bilety?
Pomo nawwt młyn sie zapełni…
No i co gnoju, na młynie więcej ludzi niż za waszych dupnych czasów. Minusuj dupku, minusuj.