Gdy wygrywa się trzy mecze z rzędu to już można powiedzieć, że to już seria. Cieszą nie tylko zwycięstwa, ale też styl w jakim gliwiczanie zdobywają kolejce punkty.
To jest miły dla oka futbol, a jednocześnie skuteczny w ataku i obronie. Warto podkreślić, że zawodnicy Piasta strzelają po dwie bramki w każdym spotkaniu.
Natomiast Zagłębie, które bardzo dobrze rozpoczęło ten sezon w tym meczu rozczarowało swoich kibiców. Największy błąd goście popełnili decydując się na próbę utrzymania remisu. To zemściło się na nich stratą drugiego gola, a przy tak ofensywnie nastawionych gospodarzach, musiało się to tak skończyć.
Tom Hateley (Piast):
Mamy za sobą bardzo dobry start sezonu. To był ważny mecz i cieszę się, że kontynuujemy serię zwycięstw. Za mną długi okres bez gry, więc ogromnie się cieszę, że mogłem pomóc drużynie. Joel Valencia wykonał kawał dobrej pracy! Krzyczałem mu, aby mi dograł, bo widziałem, że zamierzał strzelać. Swoim ładnym podaniem ułatwił mi uderzenie na bramkę. Gramy teraz z dużą wiarą we własne umiejętności, a to bardzo ważne w piłce nożnej. Nasza pewność siebie jest wyższa niż w poprzednim sezonie. Chcemy to utrzymać i w kolejnym spotkaniu ponownie będziemy walczyć.
Mateusz Mak (Piast):
Zagłębie to bardzo dobry zespół, więc tym bardziej cieszymy się z tego zwycięstwa. Rozegraliśmy naprawdę fajny mecz. Od początku mieliśmy kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Mieliśmy sporo stałych fragmentów gry. W pewnym momencie niepotrzebnie poszliśmy na wymianę ciosów, stąd strata gola. W drugiej połowie jednak zepchnęliśmy Zagłębie do defensywy i zasłużenie wygraliśmy. Chwała Tomowi, że trafił w ważnym momencie.
Marcin Pietrowski (Piast):
– Powiem szczerze, że to był nasz najlepszy mecz od bardzo, bardzo dawna. Nawet w poprzedniej rundzie nie graliśmy tak fajnie, jak dziś. Myślę, że to było w pełni zasłużone zwycięstwo. Mogło być bardziej okazałe, ale trzeba szanować ten wynik i cieszyć z kolejnych trzech punktów.
Bartłomiej Pawłowski (Zagłębie):
Nie byliśmy zespołem, który dziś dyktował warunki. Piast nieźle operował piłkę. To był ciężki mecz do wygrania, dlatego w przerwie w szatni powiedzieliśmy sobie, że trzeba go zremisować. Udawało nam się dość długo utrzymać taki wynik. Napór Piasta rósł jednak z minuty na minutę i nie udało nam się dowieźć tego bramkowego remisu do końca.
Daniel Dziwniel (Zagłębie):
Trzeba sobie powiedzieć jasno, że nasze wejście w ten mecz było słabe. Rozmawialiśmy o tym w przerwie. Mimo, że w II połowie to Piast więcej utrzymywał się przy piłce uważam, że nie przynosiło to dla nich żadnych groźnych sytuacji. Wręcz przeciwnie – to my byliśmy zespołem, który mógł podwyższyć wynik i rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, ale stało się odwrotnie i w efekcie kolejny raz to my z głupiej sytuacji tracimy bramkę. To nie powinno się zdarzać.
źródło: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu/zaglebie.com/






















Chłopaki czy wy wiecie że z taką grą to idziemy na mistrza. Badia czekamy na Ciebie Kapitanie!
Mak w Canal+ potwierdza gramy o najwyższe cele!
Panowie, a o co mogą walczyć sportowcy? O ostatnie miejsce? W sporcie liczy się tylko wygrana. Ostatecznie tylko mistrzostwo daje satysfakcję.
Szkoda tylko piłkarzy, że wsparcie kibiców jest średnie. Przeczytałem ulotkę SK rozdawaną przed meczem i ręce opadają. Takiego bełkotu dawno nie czytałem. Machanie łapkami, może kogoś trafimy, a o swoich błędach cisza. Brakuje tylko postulatów o demokrację w Korei Płn., darmowych pieluch dla młynka i pozwolenia przechodzenia przez ulicę na czerwonych światłach. Młodzi, przestańcie słuchać zakompleksionych pseudo liderów, użyjcie swoich mózgów i dopingujcie Piasta.
Jak dla mnie mogą spierdalac do Jastrzębia czy do innego Borysova.Druzyna gra aż miło popatrzeć a te durne dzieciaki słuchają kilku matołków którzy im mówią co mają robić.Nie podoba się to wypad.Nikt nie będzie płakał
A miejsce dla młyna zajmą rodziny z dziecmi. Już tam parę osób siedziało, będzie ich coraz więcej.
Tym bardziej ze na rodzinnym nie ma gdzie siedzieć. Nie bedzie przygłupów z młyna nie bedzie bluzgow to i frekwencja bedzie dużo większa. Doping bedzie rwany specyficzny ale bedzie można przyjść na mecz z dziecmi.