Zarówno Piast jak i Zagłębie jeszcze w tym sezonie nie straciły punktów. W sobotę jeden, albo oba zespoły będą musiały się pogodzić z pierwszą stratą dwóch lub trzech oczek.
W Gliwicach mają nadzieję, że tą drużyną, która zejdzie z boiska pokonana będzie Zagłębie. Atutem gospodarzy wreszcie może być ich stadion, a przede wszystkim równa murawa.
Kibice liczą też na Papadopulosa. Napastnik Piasta w Lubinie spędził cztery i pół roku, a po przejściu do Gliwic już dwukrotnie „ukłuł” swój były klub.
Pogoda natomiast sprzyja Valencii. Ekwadorczyk w takich upałach radzi sobie doskonale i bezproblemowo wytrzymuje całe mecze.
Trzeba jednak pamiętać, że „Miedziowi” to rywal z najwyższej obecnie ligowej półki. Lubinianie w tym sezonie pokonali już Legię na wyjeździe 3:1. Potrafią grać zarówno z kontry, jak i konstruować atak pozycyjny. Mamy jednak nadzieję, że obrona Piasta będzie tak szczelna jak w pierwszych dwóch spotkaniach obecnej kampanii.






















Jeszcze browar i na mecz! CŻPG. Tyko zwycięstwo!
kolejny przykład medialnego dna – miałem nadzieję, że się coś zmieni, ale sprawdźcie prezentacje składu meczowego Piasta na Twitterze i innych zespołów, dziś np. Zagłębia
Co z Badia?
Na prawdę dobry mecz. Cieszę się że Waldemar ułożył tak nasz zespół. Valencia to u nas chyba długo nie pogra.
Pewnie legła też zabierze Jodłę, bo za tydzień mają wciry.