Pierwszy sezon w barwach Piasta był najlepszym w karierze Dewuckiego. Zdobył 19 bramek, zaliczył 9 asyst i zobaczył tylko cztery żółte kartki.
Kolejny także może zakwalifikować do udanych. 16 goli, 8 asyst, ale trochę więcej żółtych kartek, bo 8, co przełożyło się na dwa wykluczenia.
– Mogłem tych bramek rzeczywiście strzelić więcej, ale i tak był to najlepszy wynik w drużynie w drużynie – przekonuje gracz Piasta. – Z pierwszej rundy jestem względnie zadowolony. Ta druga natomiast była już średnia w moim wykonaniu. Myślę, że miało na to wpływ to, że przyjechałem z mistrzostw Europy trochę „podmęczony”. Było sporo pozytywów, ale chyba więcej negatywów – dodaje Dewucki.
W przyszłym sezonie gliwiczanie z pewnością będą chcieli powalczyć o medal. W kadrze nie zabraknie też Dewuckiego, który ma ważny kontrakt do 2020 roku. Wiadomo jednak, że w tym nowym rozdaniu będzie o to trudniej. Do Ekstraklasy awansowały dwa ciekawe zespoły, ponadto nie będzie już podziału punktów w rundzie finałowej.
– Mnie najbardziej interesuje pierwsza szóstka. To jest taki cel minimum. Natomiast każdy sportowiec chce osiągnąć jak najlepszy wynik – zauważa gliwiczanin.

Po decyzji, że nie będzie podziału punktów, ale zostaje dotychczasowy system rozgrywek – rozgorzała gorąca dyskusja o ewentualnych zmianach. Wśród trenerów i zawodników przeważa opinia, że lepsze byłyby play-off.
– Obowiązujący system ma swoje zalety. Podział na grupy i odejmowanie połowy punktów sprawia, że prawie do końca gra się o coś. Play -ff ma jednak tę zaletę, że w każdym meczu po rundzie zasadniczej trzeba grać o zwycięstwo. Gdyby to ode mnie zależało, to postawiłby na play-off – zaznacza Przemysław Dewucki.
Choć „Pompon” nie poprawił swojego rekordu strzeleckiego, to jednak miniony sezon będzie przez niego wspominany. Wrócił bowiem do reprezentacji narodowej i zagrał w mistrzostwach Europy w Futsalu. Wprawdzie potem nie był już powoływany, ale gliwiczanin ma nadzieję, że to się zmieni.
– Mam taką nadzieję, choć na razie sygnałów nie ma. Z drugiej strony to ja muszę pokazać, że chcę tam grać. Tylko i wyłącznie zależy do ode mnie. Teren Korczyński jest prawie na każdym meczu Piasta w Gliwicach, widzi mnie więc na bieżąco. Jak będę dobrze prezentował się w drużynie, to pewnie przyjdą też powołania – stwierdza reprezentant Polski.
Dla zawodników z ostatnim dniem lipca zakończy się okres urlopowy. Gdzie zawodnik, którego oglądaliśmy z nr 13
– Rok temu było polskie morze, teraz Mazury. Staramy się, aby co rok jechać gdzie indziej – zdradza Dewucki
źródło: piast.gliwice.pl





















