Zagłębie Sosnowiec – Piast Gliwice, trenerzy o meczu

Po tym meczu Waldemar Fornalik mógł wziąć głęboki oddech. Po pierwszej połowie bowiem Piast przegrywał z Zagłębiem 0:1, ale po przerwie przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Wiara w to, że uda się wywieźć z Sosnowca trzy punkty i nie wrócą demony z poprzedniego sezonu nie umarła nawet wtedy, gdy gliwiczanie przegrywali. Kluczową rolę w tym zwycięstwie odegrali Valencja i Mak. Obaj zawodnicy nakręcali grę Piasta.

Dariusz Dudek natomiast w swoim stylu po meczu powiedział, że jego podopieczni walczą o utrzymanie.

Dariusz Dudek (Zagłębie):
– To był mój debiut w Ekstraklasie w roli trenera. Na boisku też było wielu debiutantów. Mamy młody zespół, a w tym meczu wygrało właśnie doświadczenie. Myślę, że przełomowym momentem w tym meczu był rzut karny. Musimy skoncentrować się na kolejnym spotkaniu. Będziemy ciężko pracować, aby zdobywać punkty. Każdy następny mecz da nam doświadczenie, które jest potrzebne do utrzymania.

Waldemar Fornalik (Piast):
Gratuluję moim zawodnikom charakteru. Drużyna mogła zwątpić, ale w szatni powiedzieliśmy sobie, że jeśli dalej będziemy tak grać, to efekty przyjdą. Strzeliliśmy dwie bramki i wygraliśmy. Jesteśmy zadowoleni, ponieważ na boiskach beniaminków nie gra się łatwo. Zagłębie weszło do ligi z biegu. To scementowany zespół, który dobrze funkcjonuje i gra agresywnie.

– W pierwszej połowie chcieliśmy kontrolować sytuację i grać do przodu. W wielu fragmentach to się udawało i dochodziliśmy do sytuacji bramkowych, ale ich nie wykorzystywaliśmy. Później sami straciliśmy gola.

– Wyznaczonych było dwóch zawodników: Aleksandar Sedlar i Patryk Dziczek. W razie jedenastki mieli podjąć decyzję, kto będzie strzelał. Aleks uznał, że jest gotowy, a Patryk nie miał przeciwskazań. To był bardzo dobrze wykonany karny.

– W trakcie sparingów próbowaliśmy ustawiać Joela za napastnikiem. Stwierdziliśmy, że na skrzydle dużo tracił, bo próbował schodzić do środka. Muszę powiedzieć, że w tym meczu był jednym z piłkarzy, którzy ciągnęli grę

– Wiedzieliśmy o atutach zawodników Zagłębia. Zdawaliśmy sobie sprawę, że napastnicy są silni i nie gra się z nimi łatwo. Kuba Czerwiński i Aleks Sedlar dobrze sobie poradzili. Nie zawsze można wszystkiemu zapobiec, ale w większości nam się to udało

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu

8 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
03.04.2009

Tak Valencja na tle Zagłębia zagrał jak Bukata z TBB, zobaczymy co pokaże w Szczecinie. Po wygranym meczu nie będę pisał o słabych ogniwach 😉 ale liczę na Feliksa, że coś więcej pokaże

kibic99

Valencia mnie dzis zadzwił podobnie jak Kierkiesov, Sedlar solidny. Pietrowski nie maił dzis dnia ? to samo Papadopulus – pół napastnika.

KrissKopernik

Przemyslales jednak swój styl pisania

Professor G

Sporo plusów w por. do poprzedniego sezonu, przede wszystkim gra skrzydłami, bardziej prawym. Kilka b. dobrych zagrań Mak i Valencia, pewni Jodła i Czerwiński. Brakuje jednak instynktu zabójcy i wyjścia do dośrodkowań oraz asysty w ustawieniach ofensywnych… to już powinno być wypracowane Panie Waldku… Poza tym nie róbmy statystyk podań na wymianach piłek do tyłu tylko może więcej ryzyka do przodu i dynamiki… (wyjścia do piłek powinny być niemal automatyczne i szybsze dośrodkowania lub wejścia w pole a tu jakiś przestój )… i nie wpadajmy w samozachwyt. Zagłębie na razie to kandydat do spadku nr. 1… bardzo słabo zorganizowana drużyna- będą tracić dużo bramek…

KrissKopernik

Ważne 3 pkt!
1 mecz to zawsze niewiadoma,i jest Ok
Nie ma co marudzić-mam nadzieje iż z każda kolejka będzie tylko lepiej

orion

Ja poprostu nie znoszę Fornalika za ten asekuracji charakter i mega defensywna taktykę.Mnie się to kłóci z istotą gry w piłkę.

Max.

No nie bylo tak zle z parciem do przodu. Czasem widac bylo brak pomyslu na podanie w przod, lub niewiara w siebie w dryblingu i mijaniu przeciwnika, ale za to byl widoczny presing, wychodzilismy do obrony juz na polu przeciwnika, nie bylo obrony Czestochowy. Razi tylko celnosc.

Tomasz

Nie było źle?
Pamiętajmy, że graliśmy z jedną ze słabszych drużyn w Ex.
Brak środka pola. Na plus Mak, Valencia sporo zamieszania, ale jeszcze trzeba rozsądku na samym końcu. Czerwiński klasa bez zmian. Boki obrony słabo. Papa miał sytuacje – nie zakończył. Parzyszek bez sytuacji, więc na razie no komment. Niech wróci Badi, no i jeszcze brać paru -to co mówiłem środek pola – nie ma nikogo kreatywnego. Mamy czas do sierpnia.