Jestem gotowy, aby pomóc drużynie – Piotr Parzyszek

W przerwie letniej Piast zakontraktował trzech nowych zawodników z innych klubów. W tym gronie jest Piotr Parzyszek.

Napastnik ten w poprzednim sezonie bronił barw holenderskiego klubu PEC  Zwolle, a wcześniej występował w vbv De Graafschap, gdzie przez półtorej roku zdobył 27 goli. Na swoim koncie ma także występy w drużynach z Danii, Belgii i Anglii. Po raz pierwszy jednak zagra w Polsce.

– Cieszę się, że wreszcie będą mógł grać w kraju w którym się urodziłem. Z racji tego, ze w Polsce często bywam nie miałem problemu z aklimatyzacją. Wszystko mam już załatwione, znalazłem mieszkanie i mogę się skupić tylko na piłce – wyjaśnia w rozmowie z piast.gliwice.pl nowy nabytek Piasta.

Parzyszek ma dopiero 24 lata, ale już spore doświadczenia. Piast będzie jego piątym klubem w karierze. Czy coś go w zespole Waldemara Fornalika zaskoczyło?

– W każdym klubie chyba jest inaczej. Dużo pracujemy, ale atmosfera jest bardzo dobra, wszyscy mi pomagają, aby jak najszybciej wejść w rytm zespołu, choć na boisku jest mocna rywalizacja – zdradza zawodnik

„Dajcie mi choć pół napastnika” – błagał po przegranym meczu z Wisła Kraków  Dariusz Wdowczyk, po czym został zwolniony z klubu. Napastnika od dwóch sezonów domagają też kibice. Piotr Parzyszek ma warunki, aby spełnić życzenia trenerów i fanów Piasta.

Już mówiłem w wywiadzie, że  jest Michal Papadapulos, który też potrafi strzelać bramki. Ja tez potrafię zdobywać gole, ale i asystować. W Holandii grałem „9”.Mogę strzelać zarówno prawą jak i lewą noga czy głową. Najważniejsze jednak jest to, aby grać dla drużyny. Przede wszystkim chodzi o to, aby wygrywać i zdobywać punkty – zaznacza nowy nabytek gliwickiego klubu.

Wychowanek vv Eldenia do drużyny Piasta dołączył już po zgrupowaniu we Wronkach.  Na ten moment nie jest więc na takim samym etapie przygotowań jak pozostali piłkarze.

– Z każdym dniem jest coraz lepiej. Myślę, że do tygodnia czasu będę już gotowy na 100% – przekonuje Parzyszek.

Już w poniedziałek Piast zagra z Zagłębiem.  Gliwiczanie do Sosnowca pojadą po wygraną, a do tego będą potrzebne bramki i zawodnicy, którzy będą je zdobywać. Czy Parzyszek będzie gotowy do gry?

– Jestem gotowy, aby pomóc drużynie – odpowiada.

Choć Parzyszek urodził się w Toruniu to jeszcze nie miał okazji regularnie oglądać polskiej Ekstraklasy.

– W Holandii nie transmitowali spotkań z polskiej ligi.  Oczywiście śledzę rozgrywki, znam drużyny,  parę spotkań w Internecie widziałem. To co się jednak ogląda na telewizorze, to i tak zupełnie inne doświadczenie i przeżycie jak się jest na boisku – tłumaczy 24-latek.

Zagłębie to beniaminek, a z takimi zespołami gra się na inaugurację chyba najtrudniej. Sosnowiczanie bez wątpienia będą gryźli trawę, szczególnie, że grają u siebie.

– To są chyba najtrudniejsze mecze na początek sezonu. Drużyna która wchodzi do Ekstraklasy zawsze chce wypaść jak najlepiej, ale mam nadzieję, że wygramy – podkreśla na koniec Parzyszek.

źródło: piast.gliwice.pl

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
03.04.2009

Jak chcesz grać w 2022 w Katarze to musisz pomóc zdobyć nam mistrzostwo Polski 🙂 jak nie w tym sezonie to w następnym i nie piszcie że to nie możliwe 🙂

OPERACYJNY

Pomożesz ale nie z tym trenerem

Piast1945

Jak się zorientuje, że na każdym meczu będzie stał sam w otoczeniu pięciu czy sześciu piłkarzy drużyny przeciwnej a swoich kolegów zobaczy gdzieś na horyzoncie okopanych na własnym polu karnym to trochę zrewiduje swój optymizm…