Michał Dendzik jest dziewiątym zawodnikiem futsalowej drużyny Piasta, który będzie w przyszłym sezonie bronił barw gliwickiego klubu.
26-letni bramkarz swoją przygodę z piłką zaczynał na boisku trawiastym w Carbo Gliwice.
– Trenowałem tam do momentu aż mój rocznik przestał istnieć. Uczęszczałem wtedy do gimnazjum. W tym samym czasie za namową znajomego postanowiłem spróbować swoich sił na małej bramce w lidze środowiskowej u pana Jerzego Wojewódzkiego. Rozgrywki odbywały się wtedy na boisku ze sztuczną nawierzchnią za stadionem Piasta Gliwice. Grałem w amatorskiej drużynie FRS Jubilo, która istnieje do dzisiaj i w dużym stopniu przyczyniła się do tego, w jakim miejscu teraz jestem – opowiada o swoich początkach z piłką nowy bramkarz Piasta.
Potem jeszcze przez kilka sezonów bronił barw Sokoła Łany Wielkie, równolegle grając w beach soccer i futsal, ale na zasadach amatorskich.
Do Piasta trafił na początku tego roku, po tym jak z gry w niebiesko-czerwonych barwach zrezygnował Aleksander Waszka. Wyjazd Michała Widucha na Euro 2018 i uraz Pawła Grzywy sprawił, że Dendzik na kilka spotkań stał się numerem 1. Zagrał w trzech sparingach i pucharowym meczu z AZS Zielona Góra.
= Myślę, że wszystkie te mecze utkwią mi w pamięci ze względu na to, że były one pierwszymi w profesjonalnej piłce. Najbardziej będę wspomniał drugi sparing z Sokołem, zremisowany 2-2. Po spotkaniu miałem bardzo dobre odczucia co do swojej postawy, udało się wystrzec poważnych błędów. Niestety występu w Zielonej Górze nie mogę zaliczyć do udanych. Kilka bramek nie powinno wpaść. Myślę, że wpływ na ogólną dyspozycję miała ranga meczu oraz trybuny. Na pewno doszła do tego też lekka trema – podsumowuje swoje występy 26-latek.
Dla Michała Dendzika będzie to więc drugi sezon w Futsal Ekstraklasie. Niełatwo będzie mu się przebić, gdyż nr 1 pewnie pozostanie Michał Widuch, ale jak pokazało życie, w każdej chwili trzeba być gotowym, by wejść do bramki i pomóc drużynie.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















