Gustavo Machado Coutinho zakończył swoją przygodę z Piastem. Klub nie przedłuży bowiem wygasającego z końcem czerwca kontraktu.
Brazylijczyk dołączył do drużyny z Jasnej w sierpniu minionego roku. Był podstawowym zawodnikiem, ale też dokuczały mu urazy, co nie pozwoliło w pełni rozwinąć skrzydeł. Udało mu się jednak zagrać w 23 meczach, w jednym był rezerwowym, a w dwóch pauzował.
– Moja przygoda z Piastem już się zakończyła. Był to sezon błędów, ale też bardzo udanych zagrań, lepszych i gorszych momentów. Jestem jednak zadowolony, że dane było mi zagrać w tym klubie. To bardzo cenne doświadczenia, które wniosło wiele nowych rzeczy do mojego życia osobistego i zawodowego. Dziękuję Bogu, że było dane mi to przeżyć. Teraz czekam już na następne wyzwania – tak podsumowuje swój pobyt w Polsce Gustavo.
Piast zakończył rozgrywki na V miejscu. Przedsezonowy plan minimum, czyli awans do grupy mistrzowskiej został więc w pełni zrealizowany, ale też i pozostał niedosyt, również u Brazylijczyka.
– Wynik mógłby być lepszy, gdybyśmy byli trochę bardziej powtarzalni. Za duże były wahania formy. Parę meczów nam po prostu nie wyszło i potem tych punktów zabrakło – ocenia Coutinho.
Indywidualny dorobek zawodnika to 8 bramek 6 asyst i siedem żółtych kartek.
– Starałem się jak najlepiej pomóc drużynie. Myślę, że to był dla mnie dobry sezon, choć mogło być lepiej. Czasami brakowało komunikacji i zrozumienia, szczególnie w pierwszej rundzie. Potem udało mi się to poprawić – ocenia swoją postawę Brazylijczyk.
W Brazylii futsal jest prawie tak popularny jak duża piłka czy siatkówka. W Polsce choć „halówkę” uprawia tysiące zawodników, to poziom jeszcze nie jest satysfakcjonujący.
– Polski futsal bardzo różni się od tego, co jest w Brazylii. Myślę, że tutaj musi się jeszcze dużo zmienić i poprawić, aby poziom poszedł w górę – przekonuje Gustavo.
– Obaj Brazylijczycy już wrócili do swojego kraju. Teraz będą odpoczywać.
– Mam zamiar spędzić trochę czasu z moją rodziną, dziewczyną i przyjaciółmi, bo długo nie mieliśmy okazji być ze sobą zdradza na koniec zawodnik, którego oglądaliśmy z nr 14.
Gustavo niewątpliwie dołożył swoją cegiełkę do piątego miejsca, kilka jego zagrań, akcji było na wysokim poziomie. Będzie też wspominany jako jeden z pierwszych dwóch brazylijskich futsalistów, którzy bronili barw Piasta Gliwice za co mu gorąco dziękujemy – boa sorte Gustavo!

źródło: piast.gliwice.pl/futsal






















