Walczyliśmy, ale zwycięstwo było od nas bardzo daleko – tak podsumował niedzielne starcie z mistrzem Polski Klaudiusz Hirsch – trener futsalowej drużyny Piasta.
Gliwiczanie niestety już po raz trzeci w tym sezonie musieli uznać wyższość Rekordu, ulegając tym razem 2:8.
– Wynik pokazuje jaka jeszcze przepaść dzieli nas od Rekordu, który znów był bardzo skuteczny. My stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale ich nie wykorzystywaliśmy w przeciwieństwie do mistrza Polski, który bezlitośnie wykorzystywał nasze błędy – analizuje szkoleniowiec
Bielszczanie do Gliwic przyjechali już pewni zdobycia drugiego z rzędu, a trzeciego w historii tytułu mistrzowskiego. Piast do tego spotkania przystępował wiedząc, że bez względu na wynik zakończy sezon na V miejscu.
– Szkoda, że ten mecz tak naprawdę był o nic, ale taki mamy system rozgrywek. Ten klimat piknikowy udzielił się nie tylko zawodnikom, ale też innym osobom przebywającym na parkiecie – ocenia Klaudiusz Hirsch.
– Ja będę cały czas apelował o jak najszybszy wprowadzenie play-off, bo tylko taki system może podnieść poziom rozgrywek, poprzez rywalizację i tym samym wypromować tę dyscyplinę w kraju i mediach. Mam nadzieję, że władze Futsal Ekstraklasy wezmą pod uwagę również głos trenerów i wspólnie opracujemy system, który będzie pchał tę dyscyplinę do góry, bo inaczej zakopiemy się w tym marazmie. Najlepsze ligi futsalowe grają play-off, zresztą wszystkie sporty halowe mają właśnie taki system rozgrywek – podkreśla szkoleniowiec Piasta.
W najbliższą niedzielę gliwiczanie na zakończenie sezonu podejmować będą FC Toruń. Na ten moment drużyna z Torunia zajmuje trzecie miejsce, ale jeśli pokona Piasta, a Gatta przegra z Rekordem, to wtedy podopieczni Łukasza Żebrowskiego zdobędą srebrny medal. Goście będą więc mieli o co grać, a Piast?
– Będzie trzeba znaleźć sposób, aby zmotywować się i wykrzesać z siebie sto procent, bo dla nas jest to mecz o nic. Dla zawodników jednak jest to ostatnia okazja, aby zaprezentować się z jak najlepszej strony i myślę, że mają tego świadomość. Wierzę więc w to, że będą chcieli pokazać wszystko to, co mają najlepsze. Mam nadzieję, że na zakończenie sezonu wygramy, bo FC Toruń to nie Rekord. Jest to zespół na pewno w naszym zasięgu – zaznacza na koniec trener Piasta Gliwice.
Mecz Piasta z FC Toruń zostanie rozegrany w niedzielę o godzinie 18:00. Warto przyjść w tym dniu na halę przy ul Jasnej 31, choćby z tego powodu, że po zakończonym spotkaniu odbędzie się dekoracja drużyny z Torunia, która już zapewniła sobie trzecie miejsce, a może jeszcze je poprawić. Liczymy jednak, że gliwiczanie zagrają tak, by godnie zakończyć ten całkiem niezły sezon.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















