Gdyby zapytać kibiców zasiadających na stadionie przy ul Okrzei, kiedy Piast w tym sezonie wygrał u siebie po raz ostatni, niejeden miałby problem z właściwą odpowiedzią.
Przypomnijmy więc, że te ostatnie zwycięstwo miało miejsce 18 listopada 2017 roku, kiedy to gliwiczanie pokonali u siebie Cracovię 1:0. W całej obecnej kampanii niebiesko-czerwoni na Okrzei wygrywali zaledwie trzykrotnie, przy 17 rozegranych meczach. Te statystyki są wręcz przerażające i spychają podopiecznych Waldemara Fornalika na ostatni epod tym względem miejsce. Nawet zdegradowana już Sandecja ma jedno zwycięstwo więcej.
Trudno jest logicznie wytłumaczyć przyczynę tego stanu rzeczy. Drużyna ma bowiem możliwość trenować przynajmniej raz w tygodniu na własnym stadionie. Do feralnego meczu z Górnikiem, także mogła liczyć na mocne wsparcie kibiców. Problem więc pewnie leży w głowach i nogach napastników, którzy albo nie wychodzą na pozycję, albo nie wykorzystują sytuacji. Ta skuteczność w meczach domowych jest zresztą dwa razy gorsza niż na wyjazdach. U siebie Piast w 17 spotkaniach zdobył ledwie 11 bramek. Być może jest to najsłabszy od lat wynik w Ekstraklasie.
Jeśli chodzi o grę w defensywie, to nie jest już tak źle. W tych 17 spotkaniach bramkarze Piasta kapitulowali 18 razy, to jest taka średnia ligowa.
W sobotę kalkulować już nie będzie można. Piast musi wygrać, aby utrzymać się w Ekstraklasie. Mimo tych fatalnych statystyk to jednak gliwiczanom daje się więcej szans na wygraną. Niecieczanie na wyjazdach spisują się jeszcze gorzej niż Piast u siebie. Drużyna prowadzona obecnie przez Jacka Zielińskiego na boiska przeciwnika wygrała tylko dwa mecze, pięć zremisowała, a aż 11 przegrała. W powszechnej opinii to Waldemar Fornalik ma w swoim zespole lepszych piłkarsko zawodników. Oby tylko chcieli dać z siebie wszystko, co potrafią, bo tu są największe obawy.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Jak 3/4 zarodnikom kończą się kontrakty i wypożyczenia ( poprawcie mnie) to będzie im się chciało walczyć o ESA37 dla Gliwic…. przekonamy się kto ma jaja !
Bo my jesteśmy w tym sezonie gorsi nawet od Sandecji.Wole się już nie podniecać tym meczem.Byl czas żeby to ogarnąć to położono lache.Teraz płacz.
Płaczemy tylko my kibice i Kuba i Badia a cala reszta ma to w dopie czy Piast spadnie czy nie. Pewnie większości z nich ulzy jak stad spierd.lą
Nawet Ci ludzie co są odpowiedziałni za zniszczenie Piasta raczej nie chcą spaść z ek bo wtedy i kasa którą znowu nakradną będzie sporo mniejsza bo wiadomo że więcej można nakraść z ek
Ci odpowiedzialni to maja tyle kasy i układów ze Piast im lata i powiewa. Jakby było inaczej to by do tego nie doprowadzili.
Ze statystycznego punktu widzenia, to akurat pozytywna informacja. Im dłużej trwa seria jednakowych wydarzeń, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnego. A Wy z marudzeniem i płaczem o zarządzie, złodziejach.. stajecie się nudni i nieznośni. Pod każdym postem to samo.
jak rzucasz monetą i wypadnie ci 5 orlow pod rząd to moze sie wydarzyc statystycznie raz na 32 razy ale jak juz sie wydarzy to szansa ze wypadnie 6 ty orzeł jest i tak 1/2 tak ze do szkoły a w sobote na stadion
Tak, to zdarzenia niezależne, ale mówię o serii. To zresztą nieważne. Równie dobrze możemy się spytać kogo wskaże hipopotam z ZOO w Honolulu. Trzeba wyjść i wygrać, a może i szczęście się do nas uśmiechnie.
jak Marciniak pozwoli..
JEŻELI kostia chce rozwiązać kontrakt to w trybie natychmiastowym
Przy okazji zapytać pozostałych czy ktoś jeszcze
A niestety tak to się kończy jak wychowanków odstawia się na bok!!
Przez Waldka,Dziku,Gojo-nie rozwijają się a wręcz przeciwnie
Waldek jest Wogole naszym największym błędem-TRENER NA LATA!
Z całym szacunkiem do Dziczka, ale niestety Jodłowcowi to może podawać piłki. Dziczek może grać, ale przy tym składzie to 90minut ciężko z umiejętnościami. Niestety nie Kostia, ale to Dziczek wcześniej zgłosił chęć odejścia.
Młody jest chciałby grać-a Waldek go udupił
A z Jodła w składzie wcale miejsca w tabeli nie poprawiliśmy