W najbliższą niedzielę futsalowa drużyna Piasta rozegra swój ostatni mecz w tym sezonie na wyjeździe. O godzinie 15:30 gliwiczanie w Pniewach zmierzą się Red Dragons.
Zarówno Piast jak i Red Dragons rundę finałową rozpoczęły od dwóch porażek. Pniewianie zagrali jednak z wyżej notowanym i rywalami, bo z Rekordem i Gattą. Gliwiczanie natomiast rywalizowali także z Gattą i z Clearexem. Smoki są jednak niżej w tabeli, więc teoretycznie podopiecznym Klaudiusza Hirscha powinno być łatwiej niż w tych dwóch finałowych spotkaniach.
– Myślę, że Pniewy u siebie prezentują bardzo zbliżony poziom do Gatty czy Clearexu. Wszędzie trzeba dawać z siebie wszystko, aby marzyć o zwycięstwie. Ja też mam coś do udowodnienia, bo w ostatnim meczu z Red Dragons straciliśmy bramkę wyrównującą po moim błędzie. Trzeba było wycofać bramkarza, co skończyło się kolejnym golem dla gospodarzy i naszą porażką – analizuje Michał Widuch.
Piast i Red Dragons praktycznie już szans na medale nie mają, ale motywacji zawodnikom obu ekip nie brakuje. To spotkanie bowiem może rozstrzygnąć, która z drużyn będzie wyżej w tabeli po ostatnim meczu.
– W moim przekonaniu z motywacją nie będzie problemu, bo każdy z nas ma dużo do udowodnienia w tym sezonie. Nie wiem czy ktokolwiek z nas może z czystym sumieniem powiedzieć, że w jego wykonaniu jest to dobry sezon. Nie wiadomo co będzie też w przyszłym. Na kogo trener czy klub będzie chciał postawić. W tych ostatnich meczach każdy musi się więc mocno postarać, aby udowodnić, że warto właśnie na niego postawić w nowym rozdaniu – przekonuje Widuch.
Pniewy bardzo nieudanie rozpoczęły obecną kampanię. Z czasem jednak drużyna prowadzona przez Łukasza Frajtaga wskoczyła na właściwe tory i dość pewnie zapewnił sobie grę w grupie mistrzowskiej. Co ciekawe nie za bardzo pomagają w tym kibice. U siebie bowiem Smoki zanotowały tylko cztery zwycięstwa, a na wyjazdach aż 7.
– Wszyscy wiedzą jaka tam panuje atmosfera, jak fanatycznie wręcz reagują tamtejsi kibice. To może deprymować. Dla mnie jednak jest to dodatkowa motywacja. Będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony – zaznacza Michał Widuch.
Na ławkę trenerską po jednym meczu pauzy wraca Klaudiusz Hirsch. Nie będzie jednak szkoleniowiec mógł skorzystać z usług Lucasa i Gustavo. Obaj Brazylijczycy pauzują za żółte kartki. W zespole gospodarzy natomiast nie zagra Adrian Skrzypek, który pauzuje za czerwoną kartkę.
Sędziować w tym spotkaniu będą: Witkowski Andrzej (Rumia), Grzębowski Kamil (Chojnice) Tarnowy Mateusz (Świebodzin), Baryczkowski Sylwester (Czarnków).
Transmisja w Tvcom.pl





















