Już w sobotę o godzinie 15:30 – Piast zagra kolejny mecz z gatunku o życie. Tym razem gliwiczanie zmierzą się ze Śląskiem Wrocław.
Jeszcze niedawno byłby to wymarzony rywal na zdobycie kompletu punktów. Wrocławianie grali słabo, przegrywali i zaczęto zaliczać ich do grona tych ekip, które mogą spaść. Ostatni raz jednak Śląsk przegrał 31 marca, a było to jeszcze w rundzie zasadniczej. Potem systematycznie punktował i dziś walczy o miano najlepszej drużyny grupy spadkowej. Pojawiły się jednak plotki, że obecny prezes Piasta, a jeszcze niedawno sternik Śląsk Wrocław miał rzekomo rozmawiać z Tadeuszem Pawłowskim o tym, aby ten ulgowo potraktował ten mecz.
– W najbliższych dwóch spotkaniach chcemy wygrać, Nie chcę z kolei, żeby wiązano relację pana Żelema z moją osobą. Zawsze się dogadywaliśmy i nie chcę tego tematu poruszać – tak skomentował to trener Śląska.
– Na początku mieliśmy mecze o wszystko. Teraz, mimo że nie ma presji wyniku, to udało nam się nawiązać taki kontakt z drużyną, że wiemy, że nasi piłkarze nie odpuszczą do końca. Przykładowo mecz z Pogonią był naszym najlepszym spotkaniem w tym sezonie według Indeksu InStat – dodaje szkoleniowiec.
– Nie liczymy na żadną taryfę ulgową. Przede wszystkim musimy zagrać skutecznie, bo nie można powiedzieć, że nie dochodzimy do sytuacji. Jak na razie piłka nie chciała jednak wpaść do bramki – tak komentuje tę sytuację Waldemar Fornalik.
Piast mimo dwóch porażek z rzędu wciąż ma duże sznase na utrzymanie. Wystarczy wygrać we Wrocławiu, a potem nie przegrać z Termaliką o ile niecieczanie pokonają Arkę.
– Nie jesteśmy w takiej sytuacji, aby się smucić. Powiedziałem drużynie po meczu, że w dalszym ciągu wszystko zależy od nas i to jest największy plus. Nie musimy się na nikogo oglądać, patrzymy się tylko na siebie i to my musimy zagrać dobry oraz skuteczny mecz. Nie widzę powodów, żeby spuszczać głowy. To jest spotkanie, które może nam nawet dać utrzymanie, ponieważ różne mogą paść wyniki w pozostałych starciach. Jeśli my wygramy to w dalszym ciągu będziemy patrzeć na resztę z góry – zauważa trener Śląska.
Zdaniem ekspertów jednym z powodów braku zwycięstw nie jest brak umiejętności zawodników Piasta, ale presja pod jaka przyszło im grac.
– Znam tych zawodników i wiem, jak funkcjonują, gdy jej nie ma. Wiem, że potrafią grać o wiele lepiej. Musimy doprowadzić do tego, aby zrzucić część presji i zagrać lepiej – przyznaje Fornalik.
W tej sytuacji pozostaje szkoleniowcowi trafić do głów swoich podopiecznych. Jak zamierza to zrobić?
– Przede wszystkim pozytywne myślenie. Nie mamy zamiaru wytykać sobie wielkich błędów. Bardziej skupiamy się na pozytywnym myśleniu i wierzę w to, co robimy. W taki sposób podchodzimy do tych dwóch ostatnich meczów. Są różne metody, ale nie będę dokładnie mówił, co i jak robimy. Chcemy, aby drużyna wyszła na mecz i grała na miarę swoich możliwości – przekonuje szkoleniowiec.
W zespole Piasta nie wystąpi Tomasz Jodłowiec, który pauzuje za żółte kartki. Zabraknie też kontuzjowanego Toma Hateleya. Niepewny jest też występ Urosa Koruna, który w minionym tygodniu leczył kontuzję. Tadeusz Pawłowski ma do dyspozycji wszystkich zawodników.
Równolegle będzie Termaliką grać z Arką. Zawodnicy nie będą więc raczej znali tego wyniku, a to może ułatwić im podejście do tego meczu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/http://slaskwroclaw.pl






















Odpuszcza nam czy nie oto jest pytanie…. bo jak mecz bedzie na poważnie to nie możemy liczyć na więcej jak na remis bo niby kto miałby strzelać te gole Szmatuła?
Zaloze się iż przy tylu szansach to miałbym więcej strzelonych bramek niż Angielski
Szczepaniak tez jest niewypałem-ale przynajmniej biega
Ma kto strzelać tylko wszystko zależy jak nasz Trener ustawi zespół i kogo wstawi w podstawowej 11. Bo w to, że ich będzie umiał zmotywować to nie wierzę… ? czytam jego wypowiedzi i widzę, że to chyba przerasta jego umiejętności.
Jak znów będzie się trzymał swojego sprawdzonego… przynoszącego dobre wyniki… ustawienia (4 obrońców + 2 defensywnych pomocników + Angielski w ataku) to wiadomo jak mecz będzie wyglądał (jak nam odpuszczą to wygramy, jak NIE to przegramy i tyle).
Tylko nawet jak nam jutro odpuszczą to nic nam to może nie dać, bo zakładam, że analogicznie jak po Gdyni jeszcze ktoś uwierzy, że to działa? i za tydzień z takim ustawieniem i schematem gry przegramy z Termaliką jak z Sandecją po Gdyni i tyle z tego będzie..
Mam jednak nadzieję, że chłopaki z drużyny widzą jednak co się dzieje i w jakiś sposób wpłyną na decyzje trenera i jutro (jak mecz będzie na poważnie ) wezmą trochę więcej odpowiedzialności na siebie. Już nie mają na co czekać.
Ale do tego wydaje się, że trzeba prócz gadania także zmian w wyjściowej 11. Jak już chłop MUSI grać na 4 obrońców to niech gra 1 defensywnym pomocnikiem, a obok niego da np. takiego Bukatę, który oprócz odbioru ma szanse uruchomić jakiś szybszy atak. Jak mamy strzelać jakieś gole to w końcu musimy trochę przenieść środek ciężkości drużyny z obrony do ataku. Taktyka bronimy się i może coś wpadnie z przodu się nie sprawdza i mam nadzieję, że chłopaki to rozumieją.. (bo Trener wiadomo, że nie)
No i? gorące modły by obok Szczepaniaka wstawił Czecha?, który po prostu jest lepszy od Angielskiego (umie przytrzymać piłkę, umie się zastawiać, dobrze strzela głową itp.). Nie chcę wieszać psów na Angielskim bo życie płata figle i jeszcze się okaże, że za tydzień wpuszczony w 80 minucie strzeli decydującego gola dającego nam utrzymanie, ale rany boskie jak może niech gra po prostu lepszy napastnik? Według mnie Czech z biegającym dużo Szczepaniakiem jest po prostu najlepszą opcją dla nas w ataku.
Według mnie niestety wszystko albo przynajmniej bardzo dużo zależy od Trenera? Jestem pewny, że chłopaki dadzą z siebie wszystko i jutro i za tydzień. I jak tylko Trener znów nie przypnie im kuli do nogi to dadzą radę te 4 punkty wyszarpać i uratować dla Gliwic Ekstraklasę.
Pozdrawiam
A kto to ten Czech?
!00% racji .
No, my to juz piszemy od pol roku 😉
Jeśli mamy sie utrzymać to muszą zagrać 2 najlepsze mecze w tym sezonie. Inaczej wioski i pola
Jutro czeka mnie jedne z trudniejszych 2h w życiu. Na stadionie przeżywam to spokojniej, ale przed tv, to prawie zawał. A jechać do Wrocławia nie mogę.
Po1. Panie kurwa mać Żelem!! Jak spaść to z honorem i nie chcemy ustawek typu ulgowo potraktowany mecz!!!… Po2 PAnowie, będzie tak… Dzisiaj remis ze Slaskiem i wszystko okaże się w ostatnim meczu z Termalika. A ty Zelem wyp… z klubu razemz Bednarzem i przydupasami bracmi trenerami….won!!