Piast – Lechia, zawodnicy o meczu

Piast przegrał już trzeci mecz w rundzie finałowej z pięciu rozegranych i jeszcze nie jest w strefie spadkowej, tylko dlatego, że słabo punktują również Sandecja i Termalika.

Sytuacja  gliwiczan w tabeli jest zła, ale nie beznadziejna.   Piast ma punkt  przewagi nad drużyną z Niecieczy i dwa nad Sandecją. Wystarczy zremisować na Śląsku, a potem nie przegrać z Termaliką, by utrzymać się Ekstraklasie. Podopieczni Waldemar Fornalika murza jednak poprawić swoją grę zarówno w obronie jak i ofensywnie. Znów bowiem niebiesko-czerwoni przestali strzelać gole , a tracą je w kuriozalny wręcz sposób.

Martin Konczkowski (Piast):

– Wiedzieliśmy jak ważny to był mecz. Myślę, że można to było zobaczyć w naszych poczynaniach. Z powodu rangi spotkania trochę baliśmy się ryzykować na boisku, ale i tak uważam, że mieliśmy większość spotkania pod kontrolą. Lechia jednak wykorzystała nasze błędy  i po kontratakach  strzeliła gole. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu niezła, ale pod jej koniec popełniliśmy błąd i straciliśmy gola. Nie wiem z czego to wyniknęło, może z braku koncentracji. To jednak ustawiło spotkanie. W drugiej połowie musieliśmy się odkryć, im dalej w mecz, tym bardziej. Później graliśmy już trójką obrońców. Lechia jednak zdobyła drugiego gola. Wypunktowała nas. Tak, ale jak będziemy tak grać, to się nie utrzymamy. Musimy poprawić grę w ofensywie i zaprezentować większą koncentrację w defensywie. Nie możemy oglądać się na inne zespoły. Od kilku spotkań mówimy, że kolejny mecz będzie „na noże”, a nie do końca to później widać. Nie dziwię się kibicom. Są sfrustrowani naszą grą i wynikami. Wiadomo jak wygląda ten sezon, jakie były oczekiwania latem. Niektórzy mówią, że w większości spotkań graliśmy nieźle. Może i tak, ale punktów nie ma. Musimy wygrywać, a nie grać pięknie i przegrywać.

Marcin Pietrowski (Piast):

Musimy patrzeć wyłącznie na siebie. Trzeba wygrać na Ślasku, poprawić z Niecieczą  i zakończyć ten koszmar. W pierwszej połowie zabrakło nam sytuacji podbramkowych, w drugiej już troszkę przycisnęliśmy rywala, ale kosztem tego, że otwarliśmy się.  Widać gołym okiem, że nam nie idzie, ale trzeba wziąć się w garść i wykrzesać jeszcze z siebie tej energii.

Patryk Lipski (Lechia):

Mieliśmy plan na ten mecz taki, żeby dać rozgrywać piłkę Piastowi, a samemu starać się wychodzić z groźną kontrą. No i ten plan wypalił. W ostatnich spotkaniach, to raczej my prowadziliśmy grę, a przegrywaliśmy. Nie zawsze ten, ten kto gra ładną piłkę i dłużej się przy niej utrzymuje, to potem wygrywa, co pokazują ostatnie mecze w Ekstraklasie.

Atmosfera na trybunach nie była taka, jak w poprzednich meczach, kiedy tu przyjeżdżałem. Stadion jest taki, że jak dopiszą kibice, to ten doping się niesie. Dziś tego nie było i nam to pomogło. Często miejscowi  kibice gwizdali na swoich piłkarzy, na pewno to im  nie pomagało.

Opracowanie:  piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/lechia.pl

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
john1

Co te nasze grajki pieprzą jak można mieć mecz pod kontrolą i przegrać czy oni są normalni faktycznie jest im potrzebna pomoc ale nie psychologa a psychiatry i to w szpitalu zamknietym

orion

Musimy to musimy tamto ble ble ble…i tak cały sezon.A wygrali w Gliwicach pół roku temu.Takiego trenera to kuźwa jeszcze nie mieliśmy.

T0M3Q

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w najbliższej kolejce wygra i Sandecja i Termalica. Oba zespoły mają utrzymanych rywali u siebie i na pewno to wykorzystają. Patrząc na naszą grę w ostatnich meczach, jakoś ciężko mi uwierzyć, że wygramy jeszcze cokolwiek pod presją wyniku, skoro cały sezon koncertowo dajemy ciała w najistotniejszych momentach…

Mrok

Jakie dwa pkt przewagi nad Niecieczą? Jakie trzy nad Sandecją???Autor chyba nie żyje w realnym świecie.

john1

Wiecie co niech te wszystkie papeny ,korki, hetki, kiryski,badiki,zyjatka,i inni spróbują znaleźć sobie klub za granicą jestem ciekawy kto i gdzie ich weźmie chyba że do ugniatania trawy w przerwie meczu panowie kopacze jesteście już pod dnem

harni1945

Drodzy Kibice.

Po wczorajszym meczu miesza się w nas smutek ze złością. Wszyscy czujemy podobnie: martwimy się o los naszego Piasta, bo nie jest nam obojętny.

To oczywiste, że to bardzo zły sezon dla naszego Klubu. Daleki od oczekiwań. Jednak na rozliczenia tegorocznych rozgrywek przyjdzie czas za niecałe dwa tygodnie. Dziś musimy uświadomić sobie, że jeszcze wszystko w naszych rękach i możemy UTRZYMAĆ Ekstraklasę dla Piasta.
Wszyscy wiemy, że ten zespół i ten Klub jest godny tylko jednego miejsca – jest godny gry w Ekstraklasie i nie wyobrażamy sobie, żeby mogło być inaczej.

To się jednak nie uda, jeśli nie będziemy iść w jednym kierunku. Dlatego Ci, którzy chcą Piasta w Ekstraklasie, w tym trudnym momencie muszą być razem i wspierać się pomimo odmiennych zdań i różnych, niepotrzebnych animozji.#

CŻPG! To jest moment próby dla nas wszystkich.

john1

Harni fajnie napisałeś ale jak długo można pochwalać to co oni wyczyniają trzeba dać im do zrozumienia że to zaszło za daleko przed laty też była podobna sytuacja zostali wygwizdani i się śpiewało jeszcze jeden dla przeciwnika i pomogło przeprosili i wzięli się do gry a teraz za przeproszeniem mają nas w dupie a tego ja popierać nie będę