W sobotę o godzinie 15:30 Piast zmierzy się w Niecieczy z Sandecją. Spotkanie to rozpocznie się o godzinie 15:30.
Dla drużyny z Nowego Sącza będzie to ostatni w tym sezonie mecz w roli gospodarzy i zarazem praktycznie ostatnia szansa na przedłużenie nadziei na utrzymanie w Ekstraklasie. Bezwzględnym warunkiem jednak jest pokonanie Piasta. Gospodarze swojej szansy upatrują w tym, że ich gra nie wygląda tak źle, jak wskazuje miejsce w tabeli. Zawodnicy Sandecji kreują sobie sporo sytuacji, ale nie przekłada się to na gole, za to tracą bramki praktycznie w każdym meczu.
Gliwiczanie po zwycięstwie nad Arką są już w dużo lepszej sytuacji. Podopiecznym Waldemara Fornalika wystarczy nie przegrywać, aby pozostać w elicie. Porażka jednak skomplikowałaby sytuację drużyny z Okrzei,dlatego też cel na ten mecz jest jeden – zwycięstwo.
Zawodnicy Piasta mają też dodatkową motywację, aby grać jak najlepiej. Sporej grupie piłkarzy kończą się bowiem kontrakty. Te ostatnie mecze więc to zarazem ostatnia okazja, aby przekonać do siebie trenera lub zaprezentować się potencjalnym nowym pracodawcom.
Oba zespoły już raz w tym się zmierzyły i to w Niecieczy. W tym starciu zdecydowanie lepsi byli gliwiczanie, wygrywając 3:0. To też ważny atut w kontekście psychologicznym.
Waldemar Fornalik ma dobra sytuację przed tym meczem. Do jego dyspozycji są już Marcin Pietrowski i Mateusz Mak, który praktycznie przez cały sezon leczył kontuzje. Warto przypomnieć, że Mak w pierwszym meczu w ostatnich minutach odebrał Sandecji zwycięstwo, strzelając gola na 2:2. Wypada jednak Aleksandar Sedlar, który będzie pauzował za ósmy żółty kartonik.
W sobotę, podobnie, jak w pozostałych meczach 34. kolejki LOTTO Ekstraklasy, wykorzystywany będzie system VAR. Głównym arbitrem pojedynku pomiędzy Sandecją, a Piastem będzie Krzysztof Jakubik z Siedlec. Jego pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 15:30. Transmisja na antenie Canal+Sport.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Tak, tak, tak!! Super analiza. Szczególnie wnikliwe rozpoznanie kulis umów i kontraktów i zwiazanych z nimi rozterek egzystencjalnych pulkarzy, zasługują na solidne uznanie.
A Lechia z Brukbetem w plecy. Co to za podejście ze jesteśmy faworytem w meczu z Sandecja. W tej grupie każdy może wygrać z każdym i nie bedzie w tym żadnej niespodzianki. Wszystko zależy teraz komu będą odpuszczać zespoły które są w miarę bezpieczne typu Cracovia Śląsk czy Arka.
Tymbardziej że Lechia przegrała i jak Sandecja uwierzy że jeszcze można to będą walczyć o życie. Musimy zagrać jak w Gdyni.
Jak SNS będzie grała toporną piłkę to będą kłopoty
Wynik z Gdańska to jest jakiś koszmar.Nawet sobie nie wyobrażam że ostatni mecz z Niecieczą może być decydujący.Lechia to obecnie dno i Termalica może teraz złapać wiatr w żagle.Strach mnie znów obleciał bo wszystko wyglądało już dobrze.Ale jak się cały sezon było frajerem to tak się później dzieje.