Sasza Zivec do Piasta przyszedł w sierpniu 2014 roku. Z początku grywał w rezerwach, ale dość szybko wskoczył do pierwszego składu.
Nad techniką i dynamiką Słoweńca zachwycali się eksperci. Zawodnik jednak miał problem z wykorzystaniem swoich umiejętności. Często zdarzały mu się rajdy czy akcje, które kończyły się albo stratą piłki lub bardzo nieefektywnym strzałem. Z drugiej strony miewał też momenty, kiedy czarował kibiców, strzelał gole, przechylając szalę na korzyść Piasta. Nie było jednak tego zbyt dużo. W swoim najlepszym sezonie, 2005/06 zdobył tylko pięć goli. W obecnym ma cztery trafienia na koncie.
Chyba swój najlepszy mecz rozegrał w miniony piątek, kiedy to Piast rozgromił Arkę 5:1. Zivec zdobył dwie bramki i wywalczył rzut karny.
– To nie był jakiś nadzwyczajny mecz w naszym wykonaniu. Wiele spotkań w tym sezonie rozegraliśmy w podobnym stylu, ale brakowało nam skuteczności, choć stwarzaliśmy sobie okazje. W Gdyni wszystko wchodziło – tak ocenił swój kolegów występ Słoweniec.
W tym sezonie zawodnicy Piasta nie rozpieszczali kibiców. Drużyna przez cały sezon balansował na granicy utrzymania. Fani często zarzucali zawodnikom brak odpowiedniego zaangażowania.
– Takie słuchy do nas dochodzą, ale to nie jest prawda. Każdy z nas gra na pełnym zaangażowaniu. W zespole nie ma żadnego zawodnika, który by spacerował po boisku. W meczu z Arką tak się złożyło, że dyspozycja dnia była u każdego na wysokim poziomie – tłumaczy pomocnik Piasta.
Gliwiczanie wygrywając w Gdyni zrobili duży krok do utrzymania, ale jeszcze kilka punktów trzeba zdobyć. Zwycięstwo z Sandecją praktycznie by przesądzało o utrzymaniu. To spotkanie zostanie rozegrane w sobotę o godz. 15:30 w Niecieczy.
Dla Saszy Żivca może to być jedno z ostatnich spotkań w barwach Piasta. Słoweńcowi bowiem z końcem czerwca wygasa kontrakt z gliwickim klubem, a jak wiadomo, zawodnik nie pali się do jego przedłużenia. Jego marzeniem jest bowiem gra we Włoszech.
źródło: piast.gliwice.pl/gol24.pl
Foto: arka.gdynia.pl






















Odtatnia wyprawa do Wloch niczego go nie nauczyla
To nie jego wina była że z Włoch nic nie wyszło
Przyszedł w 2014 a najlepszy sezon w 2005/06. Redaktor załamuje czasoprzestrzeń???