Czy Piast wykorzysta słabość Arki?

Już w  piątek drużyna Piasta rozegra swój trzeci mecz w rundzie finałowej. Gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Arką.

Po zwycięstwie nad Legią, co miało miejsce w 29 kolejce spotkań, Arka zanotował trzy porażki z rzędu. W ostatniej serii spotkań gdynianie pomogli nawet wygrać Sandecji, strzelając dwa samobójcze gole. Na konferencji przed meczem z  Piastem padło pytanie, czy Arkowcy chcą  być teraz takim ligowym Robin Hoodem, bo wcześniej zabierali punkty „bogatym”, a teraz  je „biednym”

– My także przełamaliśmy się na kilku mocniejszych drużynach. Nie szukałbym tu drugiego dna. To jest sport, czasem się wygrywa z kimś lepszym, a czasem przegra ze słabszym. Boli ta ostatnia porażka, bo chcieliśmy wygrać i zapewnić sobie już utrzymanie – przekonuje Adam Marciniak zawodnik Arki.

Piast zalicza się do tych bardzo potrzebujących, ale sami sobie gliwiczanie na razie nie potrafią pomóc. W ostatniej kolejce tylko zremisowali u siebie z Pogonią, choć ta nie stawiała w drugiej połowie zbytniego oporu.

– Wiadomo, jaka była u nas sytuacja przed meczem. Wielu zawodników miało problemy zdrowotne. Niektórzy nie byli gotowi na sto procent, ale musieli zagrać. Można powiedzieć, że nieszczęście nas nie opuszcza – tak tłumaczył ten wynik Karol Angielski.

Waldemar Fornalik mówił, że przyczyną absencji był tajemniczy wirus. Krążą jednak plotki, że zawodnicy po prostu się zatruli na zgrupowaniu w Kamieniu. Co stawia pod znakiem zapytania sens robienia takich długich zgrupowań.

Gliwiczanie wciąż jednak są nad kreską, ale tylko dlatego, ze również Termalika przegrywa.  Aby spokojnie zasypiać, drużyna musi zacząć wygrywać.

– Remisami na pewno się nie utrzymamy w lidze. Nie mam co do tego wątpliwości – przyznaje Angielski.

Przy Okrzei z pewnością liczą na to, że gdynianie po prostu odpuszczą ten mecz, w kontekście faktu, że cztery dni później zagrają finał Pucharu Polski z Legią. Próbuje temu zaprzeczać Leszek Ojrzyński.

– To problem drużyn grających w finałach i pucharach. Zapracowaliśmy na to, żeby tam być. Zawsze się myśli o tym, że taki mecz przed nami, ale trzeba to wyrzucić z głowy i nastawić się na to co przed Tobą, a najbliższe jest spotkanie ligowe – stwierdza trener Arki. – Utrzymanie jest bardzo ważna kwestią. Jeszcze go nie mamy. Różne rzeczy mogą się w futbolu zdarzyć i trzeba te punkty zdobyć jak najszybciej – dodaje  szkoleniowiec.

Bardzo prawdopodobne jest więc, że Arka zagra podobnie jak Pogoń, czyli na bezbramkowy remis. Aby wrócić na Śląska z trzeba punktami trzeba zdobyć jakiegoś gola, a to ostatnio zawodnikom Piasta przychodzi z dużym trudem.

– Brakuje ostatniego podania, czasem dokładności. Wiadomo, że pracujemy nad naszą grą w ofensywie. Trenujemy, ćwiczymy, ale w meczu nie wszystko wychodzi – tłumaczy Angielski.

W Arce nie brak piastowskich akcentów. Gra tam jeden  najskuteczniejszych strzelców Piasta w Ekstraklasie Ruben Jurado, a niedawno do tej drużyny dołączył niechciany przy Okrzei  Maciej Jankowski

– Ostatnie pół roku w Gliwicach było dla mnie najtrudniejsze w mojej przygodzie z piłką. Nie chcę niczego udowadniać, bo to nie ma żadnego znaczenia. Każdemu coś wiecznie udowadniać, to trochę bez sensu. Teraz jest ważne to co tu i teraz – przekonuje Jankowski.

Niewątpliwie Piast staje przed dużą szans grając z Arką akurat w tym momencie. Zdobycie Pucharu Polski to jedyna przepustka dla Arki do gry w eliminacjach do Ligi Europy. Czy gliwiczanie to wykorzystają? Przekonamy się o tym w piątek wieczorem, kiedy będzie kończyć się to spotkanie.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/arkagdynia.pl/sportdziennik.pl

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Akurat w ten piatek Arka się przełamie

john1

Jaka słabość Arki już słabszej w tej chwili drużyny od Piasta nie znajdziemy w naszej lidze

Pręgierz

Rozumiem,że powyższe komenty to ironiczne spojrzenie na nasze miejsce w tabeli. Z przekory, z zasady, dla zabawy ośmielam się przeciwstawić czarnowidztwu. Mnie też boli cała ta sytuacja, lecz na szczęście pozbyliśmy się jankesa i kilku innych, teraz może być tylko lepiej. I powiem Wam tylko jedno: jutro Piast nareszcie wygra, a bramkę strzeli p. Jakub. CŻPG.

KrissKopernik

I będzie to samoboj?

Pręgierz

Proszę Cię! Piast wygra. Zdziwisz się, ale p. Kuba podejdzie do karnego. Mało tego wynik będzie wyższy. Więcej nie mogę zdradzić…

PiastKopernik

Myślę, że gdy zobaczymy skład, to będziemy wiedzieć o co gramy. Jeżeli znowu wyjdziemy jednym napastnikiem z Jodłowcem i Hatlejem, to albo remis, albo porażka.

Piast1945

Też nie wierzę , że Fornalik odważy się zagrać o zwycięstwo jedyne co wpoił w tą drużynę to asekuranctwo i strach przed utratą bramki

Pręgierz

W tę drużynę!!! Wpajajmy w młodzierz poprawną polszczyznę. Kibic99 uczymy się,uczymy!

john1

Myślę że jak by wszyscy grali tak jak jodła to miejsce w tabeli by było inne czyli o dużo lepsze

Pręgierz

Kibic99 widzę na millenium, że kupiłeś sobie sprey(dwa kolory, nieźle!) i niczym nie różnisz się od kiboli z młyna lub jak wolisz dewastatorów przestrzeni publicznej…