W rundzie wiosennej futsalowa drużyna Piasta uległa Rekordowi 2:9 i była to jak do tej pory najwyższa porażka niebiesko-czerwonych od momentu powstania.
Od tamtego czasu upłynęło ledwie pięć miesięcy, ale to wystarczyło, aby w minioną niedzielę gliwiczanie zagrali z aktualnym mistrzem Polski i liderem jak równy z równym. Nie udało się wprawdzie zdobyć choćby punktu, ale porażka 1:3, bez wątpienia świadczy o tym, że zespół z Jasnej zrobił duży krok do przodu.
– Wynik nie był dla nas korzystny. Chciałbym jednak pochwalić zespół za ambicję i taką boiskową mądrość oraz za to, że zagrali bardzo odważnie, choć mierzyliśmy się z zespołem, który w mojej ocenie aktualnie jest poza zasięgiem wszystkich drużyn Futsal Ekstraklasy – ocenia Klaudiusz Hirsch.
Mecz ten nie toczył się tylko pod dyktando bielszczan, choć ci grali u siebie. Gliwiczanie nie wykorzystali m.in. przedłużonego rzutu karnego oraz kilku innych dogodnych sytuacji.
– Myślę, że gdyby nie zabrakło koncentracji w tych newralgicznych momentach, to moglibyśmy się pokusić o lepszy wynik. Wygrał zespół bardziej doświadczony, bardziej wyrachowany, ale my przez długie fragmenty tego meczu pokazywaliśmy, że potrafimy grać w futsal na wysokim poziomie – zaznacza szkoleniowiec Piasta.
Rekordziści musieli włożyć w to spotkanie maksimum sił umiejętności, aby ograć Piasta, co przyznał Popławski.
– Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu i tak też było. Widać rękę Klaudiusza Hirscha. Zespół ten cały czas robi postępy, Myślę, że 2-3 lata to będzie wiodąca drużyna w Ekstraklasie – komplementuje gliwiczan strzelec dwóch goli dla Rekordu.
Gliwiczanie mieli dużo momentów dobrej gry, ale błędów nie udało im się uniknąć.
– Aby zagrać na tym naszym najwyższym poziomie przez pełne 40 minut, to jeszcze trochę trzeba czasu i pracy, ale wszystko przed nami – zapowiada szkoleniowiec gliwiczan.
Okazja do kolejnego pojedynku będzie już niebawem, bo oba zespoły zmierzą się ze sobą w rundzie finałowej.
– Na to wychodzi, że niebawem się spotkamy. Będziemy więc okazja do fajnego , futsalowego starcia. Już dzisiaj zapraszam i zachęcam kibiców do przyjścia na halę – mówi Klaudiusz Hirsch.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze gdzie odbędzie się ten trzeci mecz, ale niewykluczone, że w Gliwicach na Jasnej.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal





















