W sobotę futsalowcy Piasta pewnie ograli najsłabszy obecnie zespół w Futsal Ekstraklasie – Solne Miasto Wieliczka – 4:1.
Kończący swoją role trenera w drużynie Solnej – Piotr Kapusta poprowadził MKF Solne Miasto tylko formalnie, bo za skład odpowiadał kapitan drużyny – Konrad Cebula, który pauzował za kartki. Nowy szkoleniowiec futsalowej drużyny ma być znany w najbliższych dniach. Zmiany dokonane prze tymczasowego trenera niewiele pomogły. Wprawdzie w 3 minucie Szczepański wypracował sobie stuprocentową sytuację, ale świetnie wybronił to Widuch. Potem gospodarze stworzyli sobie jeszcze kilka okazji, ale bramki za jednym wyjątkiem strzelał Piast.
– Dla mnie był to dość trudny mecz, bo były okresy że trzeba było coś obronić, ale też były takie, że przez parę minut nic się nie działo, a to może trochę „uśpić” – przyznaje Widuch.
Klaudiusz Hirsch dobrze przygotował swoich podopiecznych do tego meczu. Gliwiczanie opanowali środek pola, pilnowali też, aby nie popełniać błędów.
– Gospodarze chcieli z grać z nami kontratakiem, ale myśmy nie tracili piłek, więc ta taktyka im się nie sprawdziła, a w środku boiska lepiej rozgrywaliśmy piłkę – zauważa bramkarz Piasta.
Po raz drugi w tym sezonie na listę strzelców wpisał się Krzysztof Piskorz. „Piki” na tę bramkę czekał trzy miesiące.
– W końcu zeszło powietrze i mam nadzieję, że teraz będę już trafiał regularnie – wzdycha Poskorz, który jednak przyznaje, że nie był to trudny mecz do wygrania.
Będę szczery – zwycięstwo przyszło dość łatwo, ale trochę pracy musieliśmy włożyć. Mogliśmy też wygrać więcej, gdybyśmy wykorzystali resztę sytuacji – podkreśla rozgrywający Piasta.
Czego więc zabrakło w tym meczu gliwiczanom do bardziej efektownej wygranej?
— Myślę, że precyzji, parę razy bowiem obiliśmy słupki i poprzeczki – przyznaje „Piki”.
Była to druga z rzędu wygrana i co warto podkreślić nieprzypadkowa. Piast strzelił bowiem rywalom w tych meczach po cztery gole. Czy to oznacza, że gliwiczanie są już na krzywej wznoszącej?
– Nasza gra wygląda już dużo lepiej, choć zawsze jest nad czym pracować. Naszą bolączką dalej są stałe fragmenty gry. Teraz przed nami sprawdzian z Clearexem i okaże na jakim jesteśmy etapie – ocenia Piskorz.
A ten mecz z Clearexem zostanie rozegrany w sobotę w Gliwicach o godzinie 19:00.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal
FOTO Rogalska/Miasto i Gmina Wieliczka





















