O godzinie 16:30 rozpocznie się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Ligi, która zajmie się sprawą przerwanego meczu.
Komisja wezwała do Warszawy przedstawicieli Piasta i Górnika, zapozna się także z opinią delegata, sędziego i policji. Przy Okrzei nie zamierzają się poddać bez walki i apelują do włodarzy Górnika, a by wynik tego meczu rozstrzygnąć na murawie, czyli dokończyć to spotkanie. Wątpliwe jednak, aby zabrzanie zrezygnowali z trzech łatwych punktów, szczególnie że na dzień dzisiejszy graja słabiej od Piasta.
Walkower więc wydaje się być niemal pewny, a dodatkowymi ciosami, które mogą spaść na gliwicki klub będą srogie kary finansowe i zamknięcie trybuny lub całego stadionu, nawet na kilka kolejnych spotkań. Niestety, okazało się bowiem, że stadion przy Okrzei, który uznawany był za bezpieczny taki nie jest. Małe odległości między trybunami a murawą nie pozwalają na ustawienie odpowiednich sił odcinających kibiców od zawodników i kontynuowanie zawodów.
– Chodziło o zagrożenie zdrowia i życia uczestników imprezy, zawodników, publiczności i innych osób. Organizator niestety, pomimo działań, które podejmował, nie był w stanie zapewnić warunków, żeby zawody były kontynuowane. Działania policji trwały do momentu podjęcia decyzji o zakończeniu zawodów czyli gdzieś do trzydziestej siódmej, trzydziestej ósmej minuty po przerwaniu meczu – mówi Andrzej Ryng delegat PZPN na to spotkanie.
W ostatnich latach podobna sytuacja miała miejsce w marcu 2014 roku podczas meczu Legia – Jagiellonia. W 20. minucie pod sektorami zajmowanymi przez kibiców gospodarzy pojawiły się dwie skradzione fanom gości flagi i to był początek konfliktu. Musiała interweniować policja, w przerwie podjęto decyzje, że spotkanie nie będzie kontynuowane.
JKlub z Warszawy został ukarany walkowerem, dodatkowo Legia musiała zapłacić 100 tys. zł kary oraz miała zamknięty stadion na następny mecz i kolejne dwa w zawieszeniu na rok. Oba zespoły zostały ukarane też sześciomiesięcznym zakazem udziału zorganizowanych grup kibiców gości w meczach wyjazdowych.
Piast to nie Legia, nie ma takiego przebicia w piłkarskiej centrali. Możemy więc dziś spodziewać się surowych sankcji. Z drugiej strony byłby to sygnał dla chuliganów, że można prowokacją i odpowiednim zachowaniem wpłynąć na wynik spotkania.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl






















Zastanawia mnie brak reakcji stowarzyszenia kibiców… Jedno na pewno cieszy że Frankiewicz się tym zainteresował…
Tez mnie to dziwi zwłaszcza , że rośnie grono ludzi które uważają , że na sektory O,P,R,S mógłby się dostać prowokatorzy z Zabrza by sprowokować awanturę by niesportowo wygrał Górnik. Bo na ludzki rozum gdyby wszystkim zelezało na zadymie to wbiegło by kilaset osób na boisko a nie tylko 3. Ale dziwi mnie , że prowadzący , ultasi czy kto kolwiek jeśli nie było w planach rozwalania płotu to , że nie zareagowali by uspokoić sytuację. Dziwne to jest i według mnie Stowarzyszenie źle robi , że milczy.
Obstawiam: walkower, zamknięcie do końca sezonu sektorów oprs i karę finansowa 100 tys. Większych kar powinnismy uniknąć bo tak naprawdę g… się stało w porównaniu np z meczem Cracovia Wisła
Jak juz to walkower obustronny.W innym przypadku grozi nam nowa odmiana fryzjera.Wystarczy opłacić sowicie bandziorów i każdy przegrany mecz wyjazdowy można wygrać walkowerem.