Fornalik i Carrillo mają apetyt na wygraną

W niedzielę o 15:30 – Piast podejmować będzie Wisłę Kraków. Mimo że kalendarzowa zima zbliża się ku końcowi, to przyjdzie to spotkanie rozegrać obu zespołom przy sporym mrozie.

Na niedzielę prognozy przewidują nawet -7 stopni w godzinach  meczu.

– To jest problem nie tylko dla nas, ale przede wszystkim  dla kibiców, bo oglądanie spotkań w takich warunkach na pewno nie jest komfortowe. Dla nas większym problemem jest brak możliwości trenowania na naturalnych nawierzchniach. Na szczęście będziemy teraz rozgrywać mecze co trzy dni i to jest takie największe bogactwo, że przynajmniej możemy grać na trawiastych boiskach – komentuje warunki Waldemar Fornalik.

Jeśli chodzi o niedzielny mecz, to warunki będą dla obu drużyn takie same, a Piast podejmować będzie w tym dniu Wisłę, do którego gliwiczanie przystąpią podbudowani wygraną nad Lechią, ale też ze świadomością, że na dzień dzisiejszy krakowianie są w znacznie lepszej dyspozycji  niż gdańszczanie.

– Wisła jest zespołem, który ma swoją wartość piłkarską. Jest tam cała grupa zawodników umiejących grać w piłkę, a ponadto stanowią drużynę. Jak mają swój dobry dzień, to jest to bardzo trudny przeciwnik –  komplementuje rywali Waldemar Fornalik. – Jesteśmy jednak  dobrze przygotowani na nich pod względem taktycznym. Analizowaliśmy ich grę, wiemy czego możemy się spodziewać. Jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie to myślę, że wygramy ten mecz – dodaje szkoleniowiec Piasta.

Z taki samym jednak nastawieniem do Gliwic przyjadą goście.

– Myślę, że Piast jest zespołem, który w ostatnim czasie poprawił grę i to, jak się prezentuje na boisku, szczególnie w defensywnie. Patrząc przez pryzmat aspektów ofensywnych, to trzeba zwrócić uwagę na fakt, że gliwiczanie lubią dużo biegać, nie boją się atakować i stosuje sporą wymienność pozycji. Dodatkowo w swoim składzie drużyna ta  ma Gerarda Badíę, który stwarza zagrożenie pod bramką rywala – analizuje Joan Carrillo. – Zespół z Gliwic wygrał ostatni mecz z Lechią, chociaż w poprzedniej kolejce musiał uznać wyższość Jagiellonii, mimo że pozostawił po sobie dobre wrażenie. Zwłaszcza, że w drugiej połowie szanse były wyrównane. Trzeba zdawać sobie sprawę, że jest to zespół niebezpieczny, szczególnie u siebie. Zdajemy sobie sprawę z mocnych punktów gliwiczan i przedstawiliśmy je zawodnikom – uzupełnia trener Wisły.

W obu drużynach w przerwie zimowej zaszło kilka zmian. To może jeszcze wpływać na brak zrozumienia między poszczególnymi zawodnikami.

– Mamy mocno zmieniony zespół, który z meczu na mecz powinien jednak coraz lepiej funkcjonować. Jodłowiec z Hateleyem  w sparingach zagrali razem raptem przez 90 minut. Trzeba więc czasu, aby ta współpraca wyglądał jeszcze lepiej, podobnie jak dwójka napastników. Muszą pojawić się automatyzmy, wtedy dopiero będziemy mogli mówić o pełnym zgraniu – stwierdza Fornalik.

Podobny problem, choć nieco innej natury ma tez szkoleniowiec Wisły. Hiszpan drużynę przejął dopiero  z początkiem tego roku i dopiero poznaje zawodników w warunkach meczowych.

– Na wszystko potrzeba czasu, bo tego wymaga nowa idea pracy i wprowadzana przeze mnie filozofia. Teraz jest właśnie ten moment, aby poprawić grę i wprowadzać nowe elementy. Z czasem wszystko zacznie działać lepiej i sprawniej, temu służy pewna powtarzalność- przekonuje szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

Z Jagiellonią – Piast próbował grać otwarty futbol i skończyło się to porażką. W Gdańsku gliwiczanie zagrali bardziej zachowawczo i opłaciło się, bo zgarnęli trzy punkty.

– Nie zgodzę się, że w Gdańsku zagraliśmy defensywnie. To był taki mecz, gdzie gra się na wynik.  W drugiej połowie potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacje, Oddaliśmy więcej strzałów. To kłóci się ze stwierdzeniem, że głównie broniliśmy się – przekonuje Waldemar Fornalik.

Apetyt na trzy punkty maja jednak też goście.

– W tym momencie najważniejsze jest spotkanie z Piastem, nie tylko dlatego, że potrzebne jest nam zwycięstwo, aby znaleźć się w grupie mistrzowskiej. Myślę, że jesteśmy zespołem, który może wygrać na każdym terenie, chociaż tak, jak innym drużynom, zdarzają się słabsze momenty. Póki co skupiamy się na tym, aby wywalczyć w Gliwicach komplet punktów – zaznacza – Joan Carrillo.

Sędziował to spotkanie będzie Zbigniew Dobrynin z Łodzi, a pomagać mu będą: Krzysztof Myrmus i Bartosz Heinig. Arbitrem technicznym będzie Tomasz Wajda. VAR natomiast będą obsługiwać Bartosz Frankowski oraz Marcin Boniek. Dla Zbigniewa Dobrynina będzie to pierwsze spotkanie z udziałem Piasta w aktualnym sezonie.

źródło: piast.gliwice.pl/wisla.krakow.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze