Ekstraklasa zagrała dla Piasta, pierwszy gol Szczepaniaka

Piast pod wodzą Waldemara Fornalika wygrał dopiero trzeci mecz w tym sezonie, ale tym razem zwycięstwo to pozwoliło mocno odbić się dna ligowej tabeli.  

Stało się tak, m.in. dlatego, że w meczach zudziałem  pozostałych drużyn z dolnej ósemki, wygrywali faworyci. Lech Poznań pokonał  Pogoń Szczecin 2:0, a Górnik Zabrze wygrał z Termaliką 3:0. Najbliższa sprawienia niespodzianki była Sandecja, która prowadziła z Koroną 3:2, ale kielczanie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Zwycięstwo Piasta nad Lechią ma też to znaczenie, że gliwiczanie tracą teraz  do gdańszczan, którzy zajmują 12 miejsce w tabeli tylko dwa punkty. Ta 12 lokata, po podziale na grupy – daje handicap w postaci czterech spotkań u siebie

– Cieszymy się z tego przełamania, fajnie też, że wygraliśmy 2:0. Zwycięstwo nasze było jak najbardziej zasłużone. . Strzeliliśmy dwie bramki więcej niż przeciwnik, nie tracąc żadnej – podsumowuje  ten pojedynek Mateusz Szczepaniak.

Wypożyczonego z Cracovii napastnika  zwycięstwo to  mogło ucieszyć nawet podwójnie. Szczepaniak zagrał od pierwszej minuty, zdobył pierwszego gola w barwach Piasta, który był kluczowy w kontekście końcowego wyniku.

– Dosyć długo czekałem na tę bramkę. Trener Fornalik mi zaufał, dał szansę gry od początku, cieszę się że wpadło – dzieli się wrażeniami autor gola.

Piast zasłużenie pokonał Lechię. To gliwiczanie stworzyli sobie więcej okazji w ataku i solidniej prezentowali się w defensywie.

– Zagraliśmy to, czego trener od nas wymagał. Nie bez znaczenia tez jest jakość zawodników, jakich mamy w drużynie – zaznacza Szczepaniak.

W niedzielę Piast podejmować będzie Wisłę Kraków. Poprzeczką powędruje więc wyżej, bo Biała Gwiazda gra znacznie lepszy i efektywniejszy futbol niż Lechia.

Musimy do tego meczu podejść z chłodną głową. To cechuje dobrego boksera, który chce  punktować i wygrywać – zaznacza na koniec Szczepaniak.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za piast-gliwice.eu

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Pręgierz

Drogi panie redaktorze, Piast przede wszystkim zagrał dla siebie, bo reszta ligi ma nas gdzieś. Czy nasi zawodnicy, nomen omen,nas nie zawiodą w przyszłym meczu jest sprawą dyskusyjną. A ja noe zamierzam się w dyskusje wdawać ponieważ jestem w stanie nieważkości. Dobranoc. Wszystkim Kibicom Wielkiego PIASTA Życzę miłych snów.