Wiadomo już, że nie będzie żadnych zmian w systemie rozgrywek Lotto Ekstraklasy spadków i awansów do sezonu 2019/20, To oznacza że w obecnej kampanii spadną dwa zespoły.
Po porażce z Jagiellonią na samym dnie tabeli znalazł się Piasta. Gliwiczanie w 22 meczach zgromadzili tylko 20 punktów. Taka średnia ”gwarantuje” spadek.
Przegrana z drużyną, która walczy o mistrzostwo Polski nie jest zaskoczeniem dla neutralnych kibiców, ale dla fanów Piasta z pewnością tak. Przed tym meczem bowiem z Okrzei dochodziły same dobre wiadomości. Do drużyny dołączali kolejni piłkarze z bogatym CV i doświadczeniem. Przygotowania przebiegały bez zakłóceń, a w sparingach gliwiczanie nie doznali goryczy porażki.
– W pierwszej połowie to my byliśmy częściej przy piłce i próbowaliśmy konstruować akcje w ofensywie. Jagiellonia tymczasem oddała dwa strzały na bramkę i już ma gola. Ten sezon dla nas nie jest łaskawy. Nie wiem dlaczego, ale rywalom zawsze piłka wpada do bramki a nam nie. Musimy jednak pracować dalej, bo to nie był finał sezonu. Trzeba patrzeć na siebie, a nie na innych – tłumaczył w rozmowie z katowiskisport.pl Gerard Badia.
Nie ma co jednak ukrywać, że gliwiczanie zagrali słabo pod każdym względem. W tym meczu nic nie funkcjonowało tak jak powinno, a jeszcze rywalom dopisywało szczęście, jak choćby przy golu Frankowskiego –
– Niewiele mogłem zrobić. Bramka bardzo ładna, świetne uderzenie. Jagiellonia może nie atakowała w pierwszej połowie często, ale strzał Arvydasa Novikovasa był dla nas ostrzeżeniem. Mieliśmy pecha, bo Martinowi Konczkowskiemu też prawie weszła cudowna bramka – kręcił głową niezadowolony Jakub Szmatuła.
Jest takie jednak powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym. W tym przypadku bardziej pasuje określenie mądrzejszym. Ireneusz Mamrot lepiej ustawił zespół, a jego podopieczni też konsekwentniej realizowali przedmeczowe założenie, nie pozwalając gliwiczanom na stwarzanie sobie sytuacji.
W niedzielę niebiesko-czerwonych czeka także trudne zadanie, bo zagrają na wyjeździe z Lechią. Gdańszczanie nie są tak wysoko w tabeli, jak Jagiellonia, ale na pewno będą chcieli wygrać za wszelką cenę.
– Na Lechii zawsze grało nam się trudno, ale nie mamy nic do stracenia. Nowy tydzień to nowe nadzieje. Wiadomo, że nikt nam nie odda punktów za darmo. Można dużo opowiadać, pompować się i klepać po plecach, ale nic tak nie pomoże jak zwycięstwo. Punkty mogą nas najbardziej podbudować – przekonuje Szmatuła.
Piastowi remisy już mogą nie wystarczyć do utrzymania. Trzeba zacząć wygrywać nawet na wyjazdach, bo widmo spadku jest coraz bardziej realne.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl






















Badi i spółka przestańcie już pieprzyć głupoty byliście więcej przy piłce bo gracie w poprzek i do tyłu to tylko potraficie rzygać się już chce na wasze wypowiedzi i granie darmozjady cholerne
I jeszcze dodam Badi i spółka wy naprawdę nie wiecie co to jest ciężka praca na pełny etat wy się nadajecie do pracy sezonowej (wicek) bo na pełnym etacie byście zdechli głąby bez szacunku od teraz dla was
Widzę John że ci ciśnienie skoczyło.Byles niedawno jednym z nielicznych którzy ich bronili.Nawet broniłeś Jankowskiego i chyba o to się posprzeczalismy.Wcale ci się nie dziwię.Ja już dawno mam dość postawy piłkarzy i większość z nich powinna zapierdalać na strefie a nie grać zawodowo w piłkę.A ostatni mecz z nie grali jak o życie.Oni ciągle uważają że jest jeszcze czas i jakoś to będzie
Orion wierzyłam a teraz to jest kółko wzajemnej adoracji i ja mam dość przeciesz to trwa od wiosny kiedy przegraliśmy mistrza ileż można Orion a do tego kółka należy jeszcze część młynka wysiadam
John, wszyscy już stracili cierpliwość, ja też. Ale kupiłem ten karnet i zobaczę ten teatr do końca. Już bez emocji, z cienkim piwkiem w ręku. Poza tym widzę,że od czasu aktywowania się k99 dramatycznie wzrósł poziom agresji na forum. Szkoda nerwów na rzeczy na które nie mamy najmniejszego wpływu. I tak lepiej nie zaczną grać.
Duli nie chce nikogo odciągać od kibicowania to tylko moje myśli i wypowiedź a to piwko może być jednak za słabe dodaj do niego wkładkę powodzenia Duli mimo wszystko życzę im jak najlepiej
Dodam.
Poziom agresji wzrósł z powodu zajmowanego miejsca jakbyśmy byli w środku tabeli nie byłoby takiej jazdy na zarzad i zawodników. A tak chcemy wykrzyczeć nasza bezsilność
To niech się kurwa wezmą do roboty to nikt nie będzie po nich jechał.U zaboli już dawno niektórzy dostaliby z liścia.Tutaj mają luzik niespotykany w innych klubach.
Dostali z liścia i spuścili gównika do 1 ligi. To nic nie da…
A tak też nas spuszcza do 1 ligi.Bez żadnych dla nich konsekwencji.Moja cierpliwość po meczu z Jaga całkowicie się wyczerpała.Mam w dupie co oni myślą i mówią.Maja grać a jak się coś nie podoba to won.
Popaczcie grajki naszego klub na Sandecje jak się walczy o utrzymanie Sandecja -Korona
Duńczyk pozytywnie wypadł na medycznych. W poniedziałek półroczna umowa z opcją przedłużenia na kolejne 2,5 roku.