Po ponad miesięcznej przerwie do rywalizacji o ligowe punkty wracają futsaliści Piasta. W sobotę o godz. 18:00 gliwiczanie w Białymstoku zmierzą się z tamtejszym MOKS Słoneczny Stoki.
To spotkanie miało zostać rozegrane w styczniu, ale ze względu na wyjazd na zgrupowanie reprezentacji Polski zawodników z obu klubów, postanowiono ten mecz przełożyć na 10 lutego. Polacy z turnieju odpadli już w fazie grupowej więc kadrowicze wrócili już do swoich klubów wcześniej i powinni być w dobrej formie.
Przypomnijmy, że zespół gospodarzy na EURO 2018 reprezentował Norbert Jędruczek. Zawodnik ten występuje na pozycji bramkarza, ale potrafi też zagrać w polu. W tym sezonie strzelił już dwie bramki. W drużynie Piasta w biało-czerwonych barwach grali Michał Widuch i Przemysław Dewucki.
Klaudiusz Hirsch – szkoleniowiec Piasta postarał się, aby jego podopieczni nie wypadli z rytmu meczowego. Gliwiczanie rozegrali serię gier kontrolnych z mocnymi rywalami – m.in. z wiceliderem ukraińskiej Ekstra Ligi – Sokołem Chmielnicki. To były bardzo wartościowe sparingi – podkreślali to zarówno zawodnicy jak i trener drużyny z Jasnej 31.
W przerwie tej Klaudiusz Hirsch też wkomponowywał nowych zawodników do zespołu, a przyszło aż pięciu graczy: dwóch bramkarzy i trzech rozgrywających. W meczu z MOKS możemy się więc spodziewać sporych roszad w czwórkach i nowych rozwiązań.
Drużyna z Białegostoku w tej przerwie rozegrała mecz w Pucharze Polski, pokonując w 1/16 finału Goalsize Korsze 8:2. W następnej rundzie zagra z FC Kartuzy. Piast natomiast odpadł już z tych rozgrywek, po porażce z Akademikami z Zielonej Góry.
Słoneczny Stok to absolutny beniaminek Futsal Esktraklasy, ale radzi sobie przyzwoicie. Białostoczanie z dorobkiem 13 punktów zajmują 8 miejsce. Mają nawet jeszcze realne szanse na wskoczenia do pierwszej szóstki. Do Red Dragons Pniewy tracą bowiem tylko 5 punktów.
Gliwiczanie natomiast na koncie mają 20 oczek, co daje im czwartą lokatę.
Białostoczanie u siebie spisują się słabiej niż na wyjazdach. We własnej hali Słoneczny Stok w tym sezonie wygrał tylko raz! I aż cztery razy musiał uznać wyższość rywali. Znacznie lepiej podopiecznym Adriana Citki idzie na wyjazdach, skąd przywieźli już 10 punktów.
W pierwszym meczu, rozegranym w Gliwicach – Piast dał białostoczanom surową lekcję futsalu, wygrywając 4:0, ale nie był to jednostronny pojedynek.
Podsumowując – w sobotę to gliwiczanie będą faworytem, ale beniaminek z Białegostoku na pewno zrobi wszystko, aby ograć niebiesko-czerwonych. Zapowiada się więc ciekawy i emocjonujący mecz






















„Witam Panie MackuBiałostoczanie” xddd
pls, czytajcie te artykuły jeszcze raz zanim je wrzucicie
Kurwa skończcie z tym futsalem na tej stronie. Ma własną zakładkę