Ostatnim zawodnikiem, który dołączył do drużyny Piasta jest Mateusz Szczepaniak. Wychowanek lubińskich klubów jeszcze w wieku juniora trafił do francuskiego AJ Auxerre, gdzie uczyl się grać w piłkę przez 3,5 roku.
Do Polski ściągnęli go z powrotem działacze Zagłębia Lubin, ale głośniej zrobiło się o nim, gdy przeniósł się do Miedzi Legnica. Potem strzelał bramki dla Podbeskidzia, co zaowocowało transferem do Podbeskidzia. Indywidualnie był to dal niego dobry okres, bo w 33 meczach zdobył 10 goli, ale bielszczanie spadli z Ekstraklasy, choć prze rundą finałową byli na 9 miejscu.
– Wykonaliśmy z trenerami Robertem Podolińskim i Michałem Mirotą kawał dobrej roboty. Sami sobie powinniśmy odpowiedzieć, co się stało. Osobiście nie wiem, co się stało i dalej nie potrafię odpowiedzieć. Z siedmiu meczów zremisowaliśmy jeden – tak wspomina ten czas w rozmowie z Gazetą Wyborczą Szczepaniak.
Potem trafił do Cracovii, gdzie także przyszło mu walczyć o utrzymanie. Co gorsze dla niego – w tym sezonie Michał Probierz skreślił go z listy swoich zawodników. Zainteresowanie nim wyraziła Sandecja i Piast. Ostatecznie trafił na Okrzei.
– Dobry trener, dobrzy zawodnicy, nad czym się tutaj zastanawiać? Nie grałem, więc chodziło o rozwiązanie mojego problemu – zdradza kulisy wypożyczenia zawodnik.
Gliwiczanie są w trudnej sytuacji, bo zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Szczepaniak wierzy jednak, że to tylko przejściowa sytuacja.
– – Moim zdaniem utrzymanie nie będzie trudne, bo tabela jest spłaszczona. Wystarczy w trzech pierwszych meczach zdobyć 9 punktów i optyka zmieni się o 180 stopni. Nie chcę wychodzić na jakiegoś cwaniaka, bo jasne, że to jest piłka i każdy mecz jest trudny, ale nie stawiałbym naszego utrzymania w kontekście „mission impossible” – mówi zawodnik.
Michał Probierz wystawiał Szczepaniak na skrzydle, a to nie jest optymalna pozycja dla tego zawodnika. W Piaście ma grać jako napastnik.
– Zapewnienia nigdy nie można dostać, ale sporo o tym rozmawialiśmy. Trener Waldemar Fornalik na pewno bardziej widzi mnie na szpicy aniżeli na skrzydle. W Cracovii z boku rozegrałem sporo spotkań, ale rzeczywiście nie uważam, żebym wykorzystywał tam pełnię swoich możliwości – przyznaje 27-latek.
Problem braku napastnika przy Okrzei ciągnie się od półtorej roku. Kibice będą więc od Szczepaniaka oczekiwać przede wszystkim bramek, ewentualnie asyst.
– Wiem, że oczekiwania są duże, ale przecież Michal Papadopulos strzelił 7 bramek jesienią, to jest dużo moim zdaniem. Ja też chcę strzelać gole, ale opowiadanie o tym to banały. Wolę się obronić na boisku – przyznaje zawodnik.
Od początku tego sezonu wszyscy powtarzają, że Piast znacznie lepsza drużynę niż w skazuje na to miejsce w tabeli. Nowy nabytek gliwickiego klubu tez ma podobne zdanie.
– Przychodząc tu, wiedziałem, że to dobry zespół, bo znałem go z ligi. To jest bardzo profesjonalny klub i świetnie, że trafiłem do Gliwic. To komfortowa sytuacja, kiedy można grać w klubie, który się tak fajnie rozwija. Moim zdaniem to jest bardzo możliwe, że niedługo Piast będzie bardzo poważnym graczem na polskim rynku piłkarskim – podkreśla zawodnik.
Z Hiszpanii, gdzie przygotowują się gliwiczanie do kolejne fazy rozgrywek docierają sam dobre wieści. Zawodnicy chwalą przede wszystkim sposób prowadzenia treningów.
– Cały czas pracujemy z piłką, robimy wszystko z nią przy nodze. Dużo mocy, dużo pracy na gumach, dużo szybkości, taktyki. Aspekt dynamiki jest istotny, chodzi o to, żeby jej nabrać na tych pierwszych metrach. Nie jestem tutaj długo, ale już się wdrożyłem – zaznacza Szczepaniak.
Zdaniem byłego gracza Cracovii – Piast wiosną będzie grał ceikwą dla kibiców piłkę.
– Mając taki zespół, musisz grać piłką. To, czy grasz z kontry, czy atakiem pozycyjnym, jest zależne od sytuacji na boisku, rywala. A biorąc pod uwagę nasz zespół… nie mogę ci za dużo powiedzieć, bo przecież zdradzę nasze plany. Mając jednak takich zawodników, jakich ma Piast, mogę to określić jednym słowem: „ciekawa”. Nasza gra powinna być ciekawa – stwierdza napastnik
Cały wywiad znajdziecie na katowice.wyborcza.pl






















Jaga Lechia i Wisła w pierwszych 3 kolejkach … 6 punktów tez wystarczy. Co z Sedlarem nie zagrał w żadnym meczu kontrolnym?
Właśnie co z sedlarem
No i nasz gliwicki Ronaldo mało gra?!
Wkoncu się Waldek połapał iż z tej ciamajdy napastnika nie zrobi?
List motywacyjny na szostke tak nam naslodził:) Cała nadzieje pokladam jednak w Fornaliku kadre mamy conajmniej na srodek tabeli mam nadzieje ze Fornalik nas nie zawiedzie.
Kadra faktycznie wydaje się być mocna przynajmniej na papierze. Tak przyglądam się transfera tej zimy i porównuje Piasta do innych ekip i szczerze powiem ze wydają się to bardzo przemyślane transfery Fornalika i Bednarza może inni sprowadzili bardziej znane nazwiska z zagranicy ale dochodzi czas na aklimatyzację. U nas zawodnicy otrzaskani w ekstraklasie którzy praktycznie z miejsca podnoszą jakość pierwszej jedenastki dodatkowo każdy ma coś do udowodnienia sobie jak i poprzednim kluba które ich skreśliły