Od sensacji rozpoczęły się Mistrzostwa Europy w Futsalu. W pierwszym dniu turnieju reprezentacja Polski z zawodnikami Piasta w składzie, zremisowała z aktualnymi wicemistrzami Świata – Rosją 1:1.
Błażej Korczyński – gliwiczanin, były zawodnik i trener PA Nova Gliwice reprezentację Polski przejął w październiku po wywalczeniu przez Biało-Czerwonych awansu do finałów na Euro. Wcześniej był jednak asystentem Andrzeja Biangi. Popularny „Korek” na te finały nie zabrał jednak najlepszych ligowców z Polski. Zabrakło m.in. graczy wicemistrza Polski – Gatty Zduńska Wola, którzy jeszcze niedawno stanowili trzon kadry. Korczyński dobrał jednak tak zawodników, którzy byli w stanie realizować jego pomysł na grę. Wśród 15 wybrańców znalazło się dwóch futsalistów Piasta: Przemysław Dewucki i Michał Widuch oraz Lutecki – gracz GSF Gliwice czy Mizgajski – obecnie broniący barw Clearexu a wcześniej zawodnik GAF i Piasta.
– Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego turnieju zarówno pod względem fizycznym jak i taktycznym. Teraz trzeba tylko zrealizować założenia – powiedział wrozmowie z piast.gliwice.pl/futsal przed tym turniejem – Michał Widuch.
Polacy mieli też pomysł na Rosję, który nie polegał tylko na grze obronnej.
– Plan na Rosje jest prosty – wyjść i wygrać – mówi golkiper Piasta. Mamy plan i założenia na ten mecz, ale oczywiście nie zdradzę tego teraz. Na pewno przed Rosjanami się nie położymy – dodaje Widuch.
Bramkarz Piasta w tym meczu był rezerwowym. Dewucki natomiast znalazł się w drugiej czwórce, a więc podstawowym składzie.
Od początku tego meczu Polacy bardzo skutecznie przeszkadzali Rosjanom, przechwytywali piłkę i konstruowali akcje, kończąc je strzałami. A nawet jeśli zawodnikom „Sbornej” w składzie której jest aż czterech naturalizowanych Brazylijczyków, udało się oddać strzał, to świetnie bronił ledwie 19-letni golkiper Rekordu Bielsko Biała – Michał Kałuża.
Największe zagrożenie ze strony Polaków było po strzałach Mikołaja Zastawnika. 21-letni gracz Clearexu bliski był zdobycia gola w tej pierwszej połowie. Dewucki natomiast pokazał, ze bardzo trudno zabrać mu piłkę, skutecznie też przeszkadzał rywalom w konstruowaniu akcji. W defensywie cuda za to czynił Artur Popławski. Futsalista Rekordu Bielsko raz wybił piłkę z pustej już bramki. W efekcie na przerwę obie drużyny schodziły z czystym kontem.
Komentatorzy obawiali się czy Polacy wytrzymają kondycyjnie taką grę, ale okazało się, że pod tym względem są świetnie przygotowani. W drugiej połowie dalej realizowali przedmeczowe założenia, a nawet próbowali strzelić gola, decydując się na grę z lotnym bramkarzem. W efekcie kibice zobaczyli dwa potężne i celne na strzały Mizgajskiego, który wcielił się w tę rolę. Niestety w 36. minucie Rosjanie znaleźli sposób na Kałużę. Strzelcem gola został Iwan Cziskała i biało-czerwoni znaleźli się w bardzo trudnym położeniu, ale nie odpuścili. Błażej Korczyński zdecydował się ubrać w koszulkę lotnego Przemka Dewuckiego. Heroiczne wysiłki Polaków przyniosły efekt. Na 10 sekund przed końcem meczu – Michał Kubik kapitalnym strzałem trafił do siatki. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i zaskoczyła bezradnego bramkarza Rosjan. Rywale nie mieli już czasu na strzelenie drugiego gola i sensacja stała się faktem!
Ten wynik jeszcze nie przesądza o tym, że Polacy awansują do następnej rundy, ale prawdopodobnie remis z Kazachstanem może wystarczyć do tego by zagrać w ćwierćfinałach. Nie mniej ważne jest to, że wynik ten odbił się głośnym echem w futsalowej Europie. To wręcz kosmiczny krok do tego, aby futsal był jeszcze bardziej popularny w Polsce.
SKRÓT Z MECZU MOŻNA ZOBACZYĆ TUTAJ
Polska – Rosja 1:1 (0:0)
Bramki: Kubik (40′) – Cziskała (36′)
Polska: Michał Kałuża – Mikołaj Zastawnik, Tomasz Lutecki, Marcin Mikołajewicz, Artur Popławski. Grali także: Michał Kubik, Przemysław Dewucki, Mateusz Cyman, Robert Gładczak, Maciej Mizgajski, Dominik Solecki, Sebastian Wojciechowski.
Rosja: Gieorgij Zamtaradzie – Éder Lima, Robinho, Danił Dawydow, Iwan Cziskała. Grali także: Dmitrij Łyskow, Rômulo, Iwan Miłowanow, Siergiej Abramow, Artiom Nijazow, Siergiej Abramowicz, Andriej Afanaśjew, Leândro Esquerdinha.
Opracowanie piast.gliwice.pl/futsal
Foto: www.uefa.com





















