Zabójcze kontry zielonogórzan wyrzuciły Piasta z Pucharu Polski

W Zielonej Górze pucharowe starcie z Piastem zapowiadano jako wydarzenie weekendu. Na trybunach zasiadło więc sporo widzów, którzy liczyli, że pierwszoligowa Persa AZS UZ sprawi niespodziankę i wyrzuci gliwiczan z tych rozgrywek.

Goście pojechali natomiast do Zielonej Góry w mocno okrojonym składzie, bo bez kadrowiczów: Widucha i Dewuckiego oraz kontuzjowanych: Pawła Grzywy, Michał Grecza, Marcina Czecha i Gustavo, ale za to już z Lopezem Del Pino w składzie.

Gospodarze od początku grali bardzo agresywnie, cały czas naciskając zawodników Piasta i już w 3 minucie przyniosło  im to efekt w postaci gola. W środkowej strefie boiska piłkę Piskorzowi zabrał Kruszyński, ruszył na bramkę gości i pewnym strzałem pokonał debiutującego w niebiesko-czerwonych barwach Michała Dendzika. 80 sekund później było już 2:0 dla zielonogórzan. Po klasycznej kontrze – Konopacki zagrał do Turowskiego, który pokonał  bezradnego Dendzika. Już na samym początku na gliwiczan został wylany przysłowiowy kubeł zimnej wody, który na jakiś czas otrzeźwił jednak podopiecznych Klaudiusza Hirscha. W 6 minucie Lucas zagrał do Jonczyka, który zdobył kontaktową bramkę. Cztery minuty później Szadurski przejął futsalówkę na połowie rywala, zagrał do Grzywy, a ten  precyzyjnym strzałem doprowadził do remisu. Gliwiczanie z tego wyniku cieszyli się jednak tylko kilkadziesiąt sekund, kiedy to Ryś dobił strzał swojego kolegi. Koszmar gości dopiero miał się zacząć. W 12 min po szkoleniowo wręcz wyprowadzonej kontrze – Kruszyński podwyższył wynik na 4:2. 120 sekund później gospodarze wyszli z koljaną, szybką akcją z własnej połowy i przy dość niefrasobliwym zachowaniu zawodników Piasta – Konopacki podwyższył wynik na 5:2. Sytuacja zrobiła się nieciekawa, ale  jeszcze przed przerwą udało się drużynie z Jasnej zdobyć gola. W 19 minucie uderzenie z dystansu Lopeza obronił Dudek, ale przy dobitce Jonczyka z najbliższej odległości był już bezradny.

Gliwiczanie mieli całą druga połowę, aby odrobić dwubramkową stratę, co było jak najbardziej wykonalne. Od początku tej odsłony rzucili się na gospodarzy. Ich przewaga momentami byłą miażdżąca, ale albo brakował precyzji przy strzałach, albo na posterunku stawał golkiper miejscowych.   Wreszcie w 33 minucie udało się zdobyć kontaktowego gola. Jonczyk przejął piłkę na 15 metrze, zagrał do Lucasa, który precyzyjnym strzałem pokonał Dudka. Końcówka meczu zapowiadała się bardzo emocjonująco. Piast naciskał, ale ofiarna gra w defensywie zielonogórzan pozwalała im utrzymywać jednobramkowe prowadzenie. W końcu Klaudiusz Hirsch zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. Temperatura pod bramką Akademików rosła z każdą sekundą, ale błąd przydarzył się zawodnikom z Gliwic. Po stracie piłki na połowie rywala – strzałem z daleka końcowy wynik ustalił Hanc.

Piast w tym meczu miał przewagę, konstruował akcję, ale gliwiczanie nadziewali się na zabójcze kontry gospodarzy, które kończyły się również golami. Taktyka przyjęta wiec przez zielonogórzan dała im efekt w postaci awansu do 1.8 finału Pucharu Polski.

1/16 Pucharu Polski – Zielona Góra – 28.01.2018
Persa MOSiR AZS Uniwersytet Zielonogórski – Piast Gliwice 6:4 (5:3)
Bramki:
1:0 – 2.37` Kamil Kruszyński
2:0 – 3.49` Jakub Turowski
2:1 – 5.54` Adam Jonczyk
2:2 – 9.24` Marcin Grzywa
3:2 – 9.52` Kacper Ryś
4:2 – 11.31`Kamil Kruszyński
5:2 – 13.26` Kacper Konopacki
5:3 – 18.22` Adam Jonczyk
5:4 – 32.09` Lucas
6:4 – 38.10` Łukasz Hanc

Persa MOSiR AZS Uniwersytet Zielonogórski: Dudek (Chyła) – Koppenhagen, Hanc, Turowski, Skrzyński – Greszczyk, Ryś, Biereśniewicz, Niedźwiedzki, Konopacki, Bartnicki, Pudzianowski, Kruszyński.

Piast Gliwice: Dendzik – Mirga, Grzywa, Jonczyk, Del Pino, Bugański, Lopez Dos Santos, Piskorz, Szadurski.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze