Reprezentacja kończy zgrupowanie w Pogorzelicy

Od minionej soboty w Pogorzelicy czternastu wybrańców Błażeja Korczyńskiego szlifuje formę przed rozpoczynającymi się 30 stycznia Mistrzostwa Europy w Futsalu.

Wśród wybrańców selekcjonera  jest Przemysław Dewucki – zawodnik Piasta. Nie brak tez innych, gliwickich akcentów.

Organizatorem zarówno zgrupowania jak i wyjazdu na turniej jest PZPN. Trzeba przyznać, że piłkarska centrala postarała się zapewnić  kadrowiczom optymalne warunki do trenowania.

– Cieszę się, że postawiliśmy na Pogorzelicę jako miejsce zgrupowania.  Sztab szkoleniowy kadry zgłosił się do PZPN o wybór miejsca. Mieliśmy kilka propozycji, ale wybraliśmy Pogorzelicę, bo w ośrodku „Sandra” zawodnicy i trenerzy mają wszystko: krioterapię, baseny, odnowę biologiczną. Na pewno są zadowoleni – tłumaczy w rozmowie z futsalekstraklasa.pl – Jan Bednarek – wiceprezes PZPN.

Sztab szkoleniowy na razie nie oszczędza zawodników. Futsaliści mają bardzo starannie zaplanowany każdy dzień.

– Poranne treningi odbywają się około godziny 10 – informuje Dominik Solecki. – Poprzedzone są zazwyczaj odprawami video. Później obiad i czas wolny. Drugi trening zazwyczaj zaczynamy około godziny 17, potem wracamy na kolację i każdy udaje się na odnowę biologiczną oraz do naszych fizjoterapeutów, którzy pomagają nam zwalczać mikrourazy. Na koniec dnia kolejna analiza video i do łóżek – dodaje reprezentant Polski.

Te informacje potwierdza nam Przemysław Dewucki. Nie jest lekko – zdradza  rozgrywający Piasta.

Na warunki hotelowe nie mamy prawa powiedzieć złego słowa. Mamy dosłownie wszystko zapewnione. Począwszy od znakomitego jedzenia po pełną odnowę biologiczną podkreśla Marcin Mikołajewicz – gracz FC Toruń.

Dewucki pokój dzieli z Norbertem Jendruczko – bramkarzem Słoneczny Stok Białystok. To nie przypadek. Jeszcze niedawno bowiem zawodnika Piasta na zgrupowaniach mieszkał z Michałem Widuchem. Błażej Korczyński jednak podjął decyzję, aby zabrać na mistrzostwa bramkarza z Białegostoku, który bardzo dobrze radzi sobie w polu.

Jeżeli nie przytrafi się nic nadzwyczajnego, to ci sami zawodnicy, co są na zgrupowaniu pojadą do Słowenii. Będą to drugie mistrzostwa  Europy dla tej dyscypliny w historii polskiego futsalu. Polacy nie będą faworytami. Wyjście z grupy było by ogromnym sukcesem, ale sam fakt zakwalifikowania się na Euro odbił się szerokim echem.

–  Mnie cieszy, że reprezentacja, która długo nie mogła się przebić na ważną imprezę pojedzie na finały mistrzostw Europy do Słowenii – podkreśla wiceprezes PZPN. – Udało się tę kadrę poukładać. A jak sobie poradzą, to dyscyplina automatycznie się rozwija – dodaj Jan Bednarek.

Reprezentanci w Pogorzelicy będą przebywać do końca tygodnia. Potem wyjada do Włoch, by rozegrać sparing z tamtejsza reprezentacją. Będzie to ostatni sprawdzian przed EURO 2018.

Źródło: piast.gliwice.pl/futsal/futsalesktraklasa.pl
Foto: Archiwum prywatne

 

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze