Na krótko, bo tylko na jeden mecz wrócili po świątecznej przerwie do rywalizacji o punkty futsaliści Piasta.
Gliwiczanie w tej pierwszej, rewanżowej kolejce podejmowali AZS UG Gdańsk i byli faworytem tego pojedynku. Rywal wysoko jednak zawiesił poprzeczkę, ale trzy punkty zostały na Śląsku.
– Interesowało nas tylko zwycięstwo i plan ten został wykonany. Dopisujemy trzy punkty i to jest najważniejsze. Widać, że ta przerwa jednak nas trochę wybiła z rytmu. Nie wyglądało to tak, jakbyśmy sobie życzyli, ale też były naprawdę momenty dobrej gry z naszej strony. Stworzyliśmy kilka fajnych akcji i wypracowaliśmy sobie sytuacje bramkowe. Trzy z nich zostały wykorzystane – tak ocenił ten mecz Klaudiusz Hirsch
Akademicy, choć zajmowali przed tą kolejką trzecie od końca miejsce i przyjechali do Gliwic bez swojego najlepszego strzelca Mateusza Cymana, który przeniósł się do FC Toruń, ale pokazali, że potrafią grać w futsal.
– Gdańszczanie zagrali bez presji – na luzie, nie mieli nic do stracenia i myślę, że przez to sprawili nam sporo problemów. Słowa uznania jednak dla moich zawodników, którzy walczyli przez cały mecz, prowadzili, a w końcówce świetnie bronili, gdy rywal grał przewadze – zaznacza trener Piasta.
W spotkaniu tym po raz pierwszy kibice mogli zobaczyć w akcji nowych zawodników. Na parkiecie zameldowali się Marcin Czech i Adam Jonczyk, a na ławce usiadł nowy bramkarz – Paweł Grzywa.
– Cieszę się, że Marcin i Adam zadebiutowali. Mieli jednak dopiero okazję po raz pierwszy zagrać z nami. Trudno więc tak na gorąco oceniać ich grę. Nie jest bowiem łatwo wejść do zespołu i od razu pokazać, to co się potrafi. Trzeba dać im trochę czasu, a teraz będzie on działał na ich korzyść. Ten miesiąc przerwy bardzo nam się przyda i mam nadzieję, że pozwoli nam to na wkomponowanie nowych zawodników do drużyny – przekonuje Klaudiusz Hirsch.
– Nie mógł jeszcze zagrać Ivan Del Pino, bo nie dotarł jego certyfikat, a bardzo na niego liczymy. Doszło też dwóch bramkarzy Paweł Grzywa i Michał Dendzik. Cieszę się, że jest świeża krew w zespole i jest rywalizacja. Zawodnicy to czują i na pewno będą chcieli dać z siebie wszystko zarówno na treningach jak i w meczach – dodaje szkoleniowiec.
W najbliższy weekend rozegrana zostanie wprawdzie 13 seria spotkań, ale bez udziału zespołu Piasta. Ze względu na to, że w sobotę rozpoczyna się zgrupowanie reprezentacji, ta kolejka została wyznaczona na piątek, a w tak daleką podróż, aby profesjonalnie podejść do meczu, trzeba wyruszyć dwa dni wcześniej. Na prośbę gliwiczan spotkanie to więc zostało przełożone na sobotę 10 lutego.
– Dobrze, że jest teraz miesiąc przerwy, bo to okazja aby móc popracować i wkomponować nowych zawodników – podkreśla na koniec Klaudiusz Hirsch.
źródło: Piast Gliwice – Futsal





















