Czy przy Okrzei znajdą się pieniądze na transfery?

Już 8 stycznia drużyna Piasta wznowi treningi. Zaraz potem gliwiczanie wyjadą najpierw do Kamienia, a potem wylecą do Hiszpanii. Tydzień po powrocie rozgrywki wznowi ekstraklasa.

 

Waldemar Fornalik z pewnością chciałby mieć już na pierwszym zgrupowaniu komplet zawodników. Czasu bowiem na to, aby zgrać zespół z nowymi piłkarzami zbyt wiele nie będzie. Ekstraklasa wznowi rozgrywki już w pierwszej połowie lutego, a przypomnijmy, że Piast przerwę zimową spędza na miejscu spadkowym.

Nie ma jednak co liczyć na spektakularne, gotówkowe  transfery.

– Przejąłem klub z dużym zadłużeniem. Składały się na nie bieżące zobowiązania wobec różnych kontrahentów, niewypłacone wynagrodzenia wobec piłkarzy i trenerów za maj i czerwiec oraz zaległe premie za poprzedni sezon. Do spłaty pozostawała też zaciągnięta w pierwszym półroczu pożyczka – tak Paweł Żelem w rozmowie z tygodnikiem „Nowiny Gliwickie”

W ostatnim czasie z klubu płyną komunikaty, że  sytuacja finansowa została opanowana.

– Piast na bieżąco reguluje zobowiązania publiczno-prawne oraz te wobec pracowników, piłkarzy i trenerów – informuje prezes Żelem.

To nie oznacza, że przy Okrzei się przelewa. Wręcz przeciwnie – ostatnio zaczęto każdą złotówkę oglądać po trzy razy przed wydaniem. Na dodatek nad klubem zawisł miecz Damoklesa w postaci przegranej sprawy z Radoslavem Latalem i konieczności wypłacenia ponad milionowego odszkodowania. Na szczęście dla klubu istnieje możliwość odwołania.

– Ten problem otrzymałem niejako w spadku. Potwierdzam jednak, że będziemy się odwoływać – przyznaje Żelem. Dodajmy, że Komisja orzekająca nie była jednomyślna. Cień nadziei więc dla Piasta jeszcze jest.

Już wiadomo, że klub nie dostanie od miasta więcej pieniędzy niż w poprzednich latach, a to oznacza, że  z tych środków na transfery nie będziemy można nic przeznaczyć. Dotacja miejska wynosi około 12 mln rocznie, ale z tego 3 mln trzeba zarezerwować na opłaty za dzierżawę i utrzymanie stadionu. Sam transfer to jedno, a utrzymanie zawodnika to kolejna kwestia.

Obecnie Piast ma coraz więcej dobrze opłacanych piłkarzy, którzy z różnych powodów nie grają, albo sporadycznie pojawiają się na boisku. Do nich należą Barisić, Mójta czy Vranjes. Coraz głośniej też się mówi, że z klubu chcą odejść Hebert i Zivec. Zresztą klub z chęcią by ich sprzedał już w przerwie zimowej, bo w czerwcu wygasają im kontrakty i będą mogli odejść za darmo.

Dopiero odejście przynajmniej kilku z tych graczy otworzy furtkę dla nowych twarzy, a  niekoniecznie szczególnie wymieniona pierwsza trójka może chcieć opuścić już zimą Gliwice.  Nawet grając w rezerwach  będą otrzymywać  oni swoją gażę.

W tej sytuacji, przynajmniej na razie skauci Piasta rozglądają się za zawodnikami bez wyrobionych nazwisk. Najbardziej prawdopodobne jest, że na Okrzei trafią kolejni Słowacy lub Czesi, albo będą to zawodnicy wypożyczeni. Czy to jednak wystarczy, aby skutecznie bić się o utrzymanie? – czas pokaże.

źródło: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl 

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

A kiedy to u nas były spektakularne transfery? Nawet jak publicznie chwalono się największym budżetem to sprowadzano szrot byle za darmo albo na wypożyczenie.Jefyny transfer gotówkowy za przyzwoite pieniądze to Rusovovi.Teraz też tak będzie.Albo przyjdą wynalazki typu Walencik albo wypożyczenie do czerwca.Ogolnie sytuacja do dupy.

john1

I znów kicha wszyscy winni tylko nie Ci co sterują klubem w danej chwili. No bo oni tak przejęli klub ale nic nie robią żeby to zmienić ale swoją kasę napewno pilnują co do grosza kosztem klubu i kibiców

orion

Dobre chociaż to że z długów wyszli.Ale czy tym ludziom można wierzyć?Czyli nie ma kasy na transfery to sobie powojujemy że Ho Ho.

seal

Po tak udanym sezonie 2015/16 i dodatkowym zastrzyku z tym związanym żeby klub doprowadzić do dlugow to skurwysynstwo Jaworskiego Wieczorka Kaluzy i Platka żeby te k.rwy zgnily w pierdlu job twoju mac

orion

Wystarczy żeby wymienieni przez ciebie dżentelmeni z własnych kieszeni zapłacili odszkodowanie Latalowi.To by nauczyło jednego gnoja z drugim szacunku do publicznych pieniędzy.

orion

Mnie osobiście do szału wręcz doprowadza fakt że oni i tak będą bezkarni nawet jak spadniemy.Co takiemu Jaworskiemu może się stać?Wyleci z Piasta to pójdzie prezesowac gdzie indziej.Aby kasa się zgadzała.Jaworski ma mentalność tow.Piotrowicza i zawsze wie gdzie są konfitury.Wiem co pisze.

seal

Prawda jest taka ze polskie kluby otaczają hieny które patrzą jak wyprowadzić kasę z klubu. Popatrz na taki Śląsk gwiazdy na gwiazdorskich kontraktach a grają tylko o utrzymanie bo im się nie chce wysilać na stare lata co mieli zdobyć w polskiej piłce to zdobyli teraz odcinają kupony