– Jest to zaskoczenie – przyznaje w rozmowie z Gazetą Wyborczą Martin Bukata. Mamy superdrużynę, superzespół, doskonale wiem, że możemy być znacznie wyżej. W przeszłości pokazaliśmy, na co nas stać, byliśmy wicemistrzem Polski. Wtedy byliśmy na górze, teraz jesteśmy na dole…
Piłkarze Piasta jeszcze odpoczywają po rundzie jesiennej, ale niekoniecznie spędzą ten czas w dobrych nastrojach. Na pewno, gdy patrzą na tabelę z niedowierzaniem kręcą głową.
Drużyna, która w swoim składzie ma kilku reprezentantów swoich krajów w różnych kategoriach wiekowych po 21 kolejkach jest na przedostatnim, spadkowym miejscu w tabeli.
– Jest to zaskoczenie – przyznaje w rozmowie z Gazetą Wyborczą Martin Bukata. Mamy superdrużynę, superzespół, doskonale wiem, że możemy być znacznie wyżej. W przeszłości pokazaliśmy, na co nas stać, byliśmy wicemistrzem Polski. Wtedy byliśmy na górze, teraz jesteśmy na dole. Takie jest życie… Ale zapewniam, że wiosną zrobimy wszystko, żeby to zmienić, pokażemy, że stać nas na znacznie wyższe miejsce – przekonuje Słowak.

Niewątpliwie jedną z przyczyn słabego wyniku Piasta są kontuzje czołowych zawodników. Już w pierwszym meczu sezonu wypadł Gerard Badia. Uraz ciągnął się za Konstantinem Vassiljewem. Również i Bukata pauzowała przez dwa miesiące po tym jak w starciu z rywalem skręcił staw skokowy.
– W piłce ligowej walczy się teraz na sto procent i niekiedy tak się zdarzy, że trzeba to przypłacić urazem. Ja pauzowałem dwa miesiące, ale uważam, że to i tak dobrze, mogło skończyć się w tym wypadku gorzej. Dlatego nie narzekam stwierdza Bukata.
Waldemar Fornalik od czasu, gdy objął zespół ani razu nie mógł wystawić przynajmniej w teorii najsilniejszego składu. Szkoleniowiec nie tylko więc musiał sięgać po zawodników rezerwowych, ale też zmieniać pozycję. Zdarzało się, że Bukata, który jest typowym, środkowym pomocnikiem musiał grac na skrzydle.
– Trochę lepiej rzeczywiście gra mi się w środku, tam lepiej się czuję, bo na tej pozycji występuję całe życie. Ale jestem zawodowcem i gram tam, gdzie trener mnie postawi. Najważniejsze to grać i pomóc drużynie – przekonuje Słowak
Cały wywiad znajdziecie na katowice.wyborcza.pl.






















” Mamy super drużynę, super zespół, doskonale wiem, że możemy być znacznie wyżej”.
Ten,kto wam to wmówił, niech teraz to wszystko naprawi, jak potrafi..