Temat konieczności zatrudnienia napastnika, który regularnie będzie strzelał gole przewija się w wypowiedziach trenerów i ocenie kibiców Piasta od końca sezonu 2015/16 w którym to gliwiczanie sięgnęli po wicemistrzostwo Polski.
Jak pamiętam, był to bardzo udany sezon pod każdym względem. Zawodnicy Piasta strzelili wówczas rywalom 60 goli z tego aż 22 – po 11 każdy – zdobyli nominalni napastnicy Martin Nespor i Josip Barisić.
Po tym sezonie Nespor odszedł, a Barisić przestał trafiać do siatki. Nie tylko jednak odejście Nespora przełożyło się na strzelecką indolencję w kolejnym sezonie. Warto przypomnieć jak wyglądała wtedy gra Piasta. Kluczową postacią w środku pola był Kamila Vacek, który przede wszystkim rozdzielał piłki, ale też punktował. Vacek zdobył 5 goli i zaliczył 7 asyst. Bardzo ważnym ogniwem w tej układance był też Patrik Mraz. Słowak aż 14 razy otwierał drogę do bramki kolegom z boiska i sam zdobył 3 gole.
Większość akcji wyglądała więc tak, że Vacek zagrywał do Nespora, ten na „nos” centrował do Nespora, który zamieniał to na bramki, albo przynajmniej sytuacje. W całym tym zamieszaniu świetnie też radził sobie Barisić, który jest typowym lisem pola karnego. Chorwat czekał na błędy rywali i okazje, a potem je bezlitośnie wykorzystywał. Po odejściu Nespora próbowano jemu przypisać rolę klasycznej „dziewiątki”, ale on po prostu do tego się nie nadaje, co potwierdził w kolejnych rundach.
„Proszę o pół napastnika. Nie całego, ale pół – powiedział po przegranym meczu z Wisłą Kraków – Dariusz Wdowczyk już w tym sezonie, po czym stracił pracę trenera Piasta.
W jego miejsce zatrudniono Waldemara Fornalika, który doskonale przyswoił sobie zasadę, że nie krytykuje się publicznie swoich podopiecznych i pracodawców. Co więcej podkreślał, że ma aż pięciu napastników a kadrze. Nie zmieniło to jednak faktu, że Piast dalej nie strzelał goli, co było główną przyczyną braku zwycięstw.
W jednym z ostatnich przed przerwą spotkań z dziennikarzami Waldemar Fornalik powiedział, że potrzebuje czterech zawodników. Nie określił jednak na jakie pozycje. Dziennikarze mieli domyśleć się sami. Niewątpliwie więc brakuje skrzydłowego klasy Patrik Mraz, który potrafiłby dograć piłkę z boku będąc na pełnym bieg. Brak też napastnika typu Martin Nespor, który potrafiłby wywalczyć sobie pozycje w polu karnym i zamienić to na gola. Michal Papadopulos ma ku temu przesłanki, ale sam nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej liczby bramek. Na ten moment nie są w stanie pomóc mu Maciej Jankowski i Karol Angielski. Obaj rażą wręcz nieskutecznością i nie ma pewności, że to się wkrótce zmieni. Jest jednak duża nadzieja, że rozegra się Konstantin Vassiljev. Estończyk w ostatnich meczach już zagrywał nawet lepiej od Kamila Vacka. Może tez do formy sprzed kontuzji wrócić Gerard Badia. Nie zmienia to jednak faktu, że drużyna potrzebuje wzmocnień, a nie uzupełnień i liczymy, że Jacek Bednarz wspólnie z Waldemarem Fornalikiem sprostają temu zadaniu. Obaj bez wątpienia mają duże doświadczenie w ocenie i pozyskiwaniu zawodników. Jedynie co ich ogranicza, to finanse klubu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Spokojnych i udanych Świąt. A w przyszłym roku zdrowia wszystkim Wam życzę, forumowicze.
Panowie co było a nie jest nie pisze się w rejestr a co było i jest przepraszam wszystkich west rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich kibiców Piasta i nie tylko pozdrawiam
Większość akcji wyglądała więc tak, że Vacek zagrywał do Nespora, ten na ?nos? centrował do Nespora, który zamieniał to na bramki… Mieliśmy dwóch Nesporów?
Bo z Nespim było jak z Blaszczykowskim w tej reklamie
Czyżby wszystko się układało pod Budziłka u nas? Do Wigier wzięli Węglarza z Jagi, a Lechia skróciła wypożyczenie Budziłka. Następny krok?
Matras blisko nas – czyżby Bukata po nieudanej próbie latem odejdzie?
Niby czemu ma odejść. Dla mnie chłop robi postępy i szkoda byłoby go stracić.
Latem Brondby już zabiegało o niego – oferowali 400 tys E. Teraz chcą ponowić ofertę – oczywiście wyższą.
Podobno nie ma już tematu MM u nas.
Napastnik = punkty
Napastnik nie taki do odblokowywania tylko taki co wejdzie i będzie strzelał. Niestety jak z zagranicy to trzeba wyliczyć czas na jego oswojenie się z naszą specyficzną ligą
Piast potrzebuje uczciwych ludzi zarządzających klubem którzy jak jest okazja to nie wyprowadza z klubu milionów tylko będą roztropnie je wydawać. Ale w polskiej piłce jest to niewykonalne każdy kto przychodzi to wyprowadza kasę z klubu i dzieli sie z managerami tak jest u nas w Legii Cracowii i każdym klubie ex
Dołączam się do życzeń.Wszystkiego dobrego piastole i nie tylko.