Piast – Legia Warszawa, trenerzy po meczu

Gliwiczanie nie wystraszyli się rywala i zaczęli mecz z Legią bardzo odważnie.

Już w 5 minucie jednak nadziali się na kontrę po której Szmatuła nie trafił w piłkę tylko w Niezgodę i sędzia pokazał mu czerwoną kartkę. To przełożyło się na postawę gospodarzy w pierwszej połowie, którzy skoncentrowali się na tym, by nie stracić bramki. Nie udało się dotrwać z czystym kontem, bo sędzia podyktował rzut karny za faul Dziczka na Moulin, który wykorzystał Guilherme.

Po zmianie stron jednak gliwiczanie wyszli ze słusznego założenia, że najlepszą obroną jest atak i choć grali w osłabieniu, to  prezentowali się lepiej od mistrza Polski, co przełożyło się na sytuacje bramkowe. Nie udało ich się wykorzystać, ale Waldemar Fornalik zadowolony był ze swoich podopiecznych w przeciwieństwie do trenera Legii.

Waldemar Fornalik (Piast):
Możemy żałować, że nie mogliśmy zagrać 11 na 11. Grać przeciwko Legii w osłabieniu to bardzo trudne zadanie. Mimo to, drużyna zaprezentowała się z dobrej strony.

W pierwszej połowie nie potrafiliśmy zagrozić rywalom, choć udało nam się stworzyć sytuację po stałych fragmencie. W drugiej graliśmy jak równy z równym. Stwarzaliśmy sobie okazje, Powiedziałem zawodnikom, że pomimo przegranej mogą chodzić z podniesioną głową. Pokazali charakter.

Kartka była ewidentna, ale mam inne zdanie, jeśli chodzi o rzut karny – stwierdził.

Co do sytuacji z Kubą Szmatułą, to decyzje podejmuje się w ułamku sekundy. Chyba lepiej byłoby stracić wtedy gola, a nie bramkarza. rużyna była dobrze przygotowana i skoncentrowana, więc grając 11 na 11 byłoby nam łatwiej.

Czujemy złość, że pomimo osłabienia mogliśmy zremisować. Legia miała tylko dwie groźne sytuacje. Wszystko jednak idzie w dobrym kierunku. Zawodnicy robią postępy, a drużyna ma potencjał. Jest szansa, że po drobnych korektach pójdziemy do przodu. Liczę, że zapunktujemy już w Kielcach.

Romeo Jozak , (Legia):
Zdobyliśmy trzy punkty, ale powinniśmy zagrać znacznie lepiej. Wyglądaliśmy gorzej, niż powinniśmy. Tak jednak jest w spotkaniach z zespołami, które walczą o przeżycie. W pierwszej połowie byliśmy skoncentrowani, przeważaliśmy. O drugiej części gry chciałbym zapomnieć. Dostaliśmy pewnego rodzaju lekcję i mam nadzieję, że ponownie nie będziemy jej musieli przechodzić. Szkoda również niepotrzebnych żółtych kartek, które eliminują Pazdana i Dąbrowskiego z kolejnego spotkania. Najważniejsza jest jednak wygrana, z którą możemy wracać do stolicy. Tego mogę pogratulować moim zawodnikom – powiedział po meczu z Piastem Romeo Jozak, szkoleniowiec Legii.

Boisko w Gliwicach było bardzo trudne, ekstremalnie twarde i nie było łatwo grać na jeden-dwa kontakty, kontrolować piłkę. Rywale walczyli do końca spotkania. Mieliśmy kilka szans, by strzelić więcej goli, ale pojawiał się brak koncentracji. W pewnym momencie doszło do paniki. Martwi mnie to zachowanie, ale musimy to potraktować jak lekcję w szkole. Jeśli to jednorazowa sytuacja, to cóż… Musimy pracować nad tym, by nie dochodziło do tego kolejnym razem – dodał chorwacki szkoleniowiec.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
OPERACYJNY

Bravo dla Zbozenia i Jurado szkoda ze nie graja u nas co na to zarzadzik zlodzieji

KrissKopernik

Z mojej listy odejść Rusova skreślam-sam podjął honorowa decyzje
Teraz pora na MJ7!!!!

darekp

To musi się odwrócić

Pręgierz

Kiedyś napewno….