Derby Śląska na remis. AZS Katowice – Piast, relacja

Podziałem punktów zakończyło się derbowe starcie w którym AZS UŚ Katowice zremisował 2:2 z Piastem Gliwice. Aż trzy bramki w tym meczu zapisano Tomaszowi Szczurkowi, ale jeden gol to trafienie samobójcze. Dla gliwiczan bramkę zdobył Przemysław Dewucki.

Z racji miejsca zajmowanego w tabeli, faworytem tego spotkania byli gliwiczanie, ale jak wiadomo derby rządzą się swoimi prawami. Ta maksyma sprawdziła się w tym meczu. Początek tego pojedynku nie należał do efektownych. Oba zespoły próbowały atakować, ale czyniły to nieporadnie.  Po stronie gospodarzy próbowali uderzać Jasiński i Cygnarowski, jednak bez powodzenia. Natomiast w  drużynie aktywni na początku byli Dewucki i Grzywa, który w tym meczu zastąpił w pierwszej czwórce Grecza.

Pierwszą wyśmienitą okazję zmarnował Szadurski, który z czterech metrów nie trafił do pustej bramki. Chwilę później Widuch obronił strzał Jasińskiego. Już w 9 minucie Klaudiusz Hirsch zdecydował się wykorzystać pierwszą przerwę techniczną, choć wynik jeszcze nie był zły dla jego podopiecznych.  W 15 minucie uderzał Grzywa, lot piłki jeszcze zmienił Dewucki i gdyby ta leciała w światło bramki, pewnie byłby gol. Gdy wydawało się, że Piast przejmuje kontrolę nad tym meczem, bramkę zdobyli gospodarze. W 16 minucie Tomasz Szczurek uderzył potężnie z  rzutu wolnego z 11 metra, piłka minęła nie najlepiej ustawiony mur, co zaskoczyło Widucha. Gol często otwiera mecz i tak też się stało. Kilka chwil później Bonifacio w brazylijskim stylu oszukał graczy z Katowic, uderzył w długi róg, ale piłka minęła słupek. Potem dwie okazje miał Musiał, ale zabrakło mu precyzji.

Zaraz na początku drugiej połowy gospodarze, ponownie za sprawą Tomasza Szczurka podwyższyli wynik na 2:0. Była to kopia sytuacji, po której gospodarze zdobyli pierwszego gola. Były zawodnik Piasta Gliwice uderzył precyzyjnie z rzutu wolnego, po raz drugi pokonując Widucha. Próbował odpowiedzieć Bugański, który przymierzył zza pola karnego, ale piłka po rękach interweniującego Bednarczyka trafiła tylko w poprzeczkę. Czym było bliżej końca tego meczu, tym mocniej atakował Piast. Na początku 28 minuty strzał Gustavo z najwyższym trudem obronił Bednarek. 10 sekund później gliwiczanie zdobyli kontaktowego gola. Strzelał Dewucki, piłka jeszcze po drodze odbiła się od Szczurka, któremu to sędziowie zaliczyli samobójcze trafienie. Zanim skończyła się ta minuta – najlepszy na boisku zawodnik – Tomasz Szczurek dwukrotnie uderzał w przeciągu sekundy, ale oba te strzały wybronił Widuch. Potem inicjatywę przejął Piast i w 35 minucie udało się gościom wyrównać. Mocno z rzutu wolnego z 7 metra pod poprzeczkę uderzył Dewucki. Do końca meczu było jeszcze dużo czasu i każda ze stron mogła chcieć przechylić szalę na swoją korzyść, ale mogło się wydawać, ze gospodarzy satysfakcjonuje remis w przeciwieństwie do  drużyny Piasta.  Tyle, że ataki gości nie przynosiły im zamierzonego efektu. Na 19 sekund przed końcem spotkania katowiczanie popełnili szósty faul, czego konsekwencją był przedłużony rzut karny dla drużyny z Jasnej. Tym razem piłkę na 10 metrze ustawił Dewucki… i trafił w słupek. Dlaczego tego stałego fragmentu gry nie wykonywał Szadurski, który w spotkaniu z Clearexem dwukrotnie wpisał się na listę strzelców po tym elemencie?  To pozostanie pewnie ich tajemnicą, ale trzeba też przyznać, że remis jest sprawiedliwym wynikiem,  odzwierciedlającym, to co działo się na boisku.

Katowice/Szopienice – 18.11.2017, godz. 18:00
AZS UŚ Katowice – Piast Gliwice 2:2 (1:0)
Bramki:
1:0 – 15:41` Tomasz Szczurek,
2:0 – 21:46` Tomasz Szczurek,
2:1 – 27:11 (s)` Tomasz Szczurek (asysta Przemysław Dewucki)
2:2 – 34:50`  Przemysław Dewucki

AZS UŚ Katowice: Mateusz Bednarczyk (13) –  Jędrzej Jasiński (1), Tomasz Szczurek (7), Kamil Musiał (10), Daniel Wojtyna (11), Kamil Kmiecik (12),Michał Cygnarowski (18), Jakub Haase (19), Sławomir Pękala (21), Jacek Hewlik (28), Bartosz Gruszczyński (33)

Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Aleksander Waszka (89) – Przemysław Dewucki (13), Gustawo Coutinho (14), Zbigniew Mirga (3) Marcin Grzywa (10) – Sebastian Szadurski (98),  Michał Dubiel (17), Michał Grecz (20),  Marek Bugański (88), Lukas Bonifacio (92), Krzysztof Piskorz (93),  Marek Chojnacki (7), Ariel Mnochy (9)

Żółte kartki: Kamil Kmiecik, Sławomir Pękala – Przemysław Dewucki
Sędziowali: Grzegorz Hamowski, Paweł Wałęga – Dawid Cieślok

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze