Po dwutygodniowej przerwie na boiska wraca piłkarska Ekstraklasa. Będzie to już ostatnia seria spotkań w tym roku. Dla Waldemara Fornalika i jego podopiecznych to była więc ostatnia okazja, aby popracować nad formą a także innymi elementami piłkarskiego rzemiosła.
– Myślę, że przepracowaliśmy ten okres optymalnie i jesteśmy dobrze przygotowani do tych spotkań, które nas czekają. Ja przynajmniej czuję się bardzo dobrze – ocenia Uros Korun.
Podobnie pewnie myślą i czują zawodnicy Cracovii i Pogoni, a z tym zespołami Piast rozegra dwa najbliższe mecze. Z racji tego, że te drużyny są bezpośrednimi sąsiadami gliwiczan w tabeli, pojedynki te mają podwójne znaczenie.
– Do końca sezonu jest jeszcze dużo spotkań, ale zdajemy sobie też sprawę, że te dwa najbliższe mecze są dla nas wyjątkowo ważne. Gramy z bezpośrednimi rywalami w tabeli. Jeśli wygramy, to nasza sytuacja mocno się poprawi – przyznaje Korun.
Przed tą przerwą Piast był już na krzywej wznoszącej, jeśli chodzi o formę i wydawało się, że wszystko, co złe gliwiczanie mają już za sobą. Tymczasem w Niecieczy po raz 8 ósmy w tym sezonie podopieczni Waldemara Fornalika schodzili z boiska pokonani.
– Sporo różnych czynników miało wpływ na ten wynik. Popełniliśmy trochę błędów, ale też stworzyliśmy sobie znacznie więcej sytuacji niż Termalika. Wygrali gospodarze, bo wykorzystali wszystko, co mieli, a my nie. Tego przysłowiowego szczęścia też więc nam zabrakło. Było jednak sporo pozytywów. Zagraliśmy lepiej niż nawet w tym wygranym wcześniej z Wisłą Płock meczu – zauważa Słoweniec.
Pasy też wskoczyły już na właściwe tory. Cracovia nie przegrała od pięciu kolejek, a w ostatnim spotkaniu pokonała na wyjeździe wyżej notowane Zagłębie Lubin 2:1
– Miejsce Cracovii w tabeli, podobnie zresztą jak nasze, nie odzwierciedla tego, co potrafi grać ta drużyna. To już inny zespół, niż ten z początku sezonu. My jednak wiemy na co ich stać, jakie mają mocne strony i co trzeba zrobić, aby ich pokonać – przekonuje Korun.
Słoweniec wskoczył do składu w miejsce kontuzjowanego Heberta. Na mecz z Cracovią mogą tez wrócić jeszcze inni zawodnicy, a to oznacza, że o miejsce w wyjściowym składzie będzie trudniej.
– To nie jest dla mnie problem. Lepiej jak są wszyscy do dyspozycji trenera, bo dla nas najważniejszy jest wynik, a nie kto gra. Wszyscy walczymy dla Piasta, a tych chłopaków brakowało nam w ostatnich meczach – podkreśla obrońca Piasta.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Chyba sobie odpocznę. Korun, do kurwy nędzy, jeszcze raz Ci to powiem, ostatni: sport to nie bierki w sporcie nie ma szczęścia czy pecha, liczą się UMIEJĘTNOŚCI. Tylko i wyłącznie…barman jeszcze jedno por favor, gracias, buenas noches.
Korun a na co Was stać tylko mówicie o przeciwniku a wyniki mówią co innego chyba nie wiecie nic o sobie a ja tobie powiem CZARNA DUPA
Uros „sprezentuje karnego” Korun,ilekroc jest na boisku boje sie,ze mwcz jest ustawiony na zakladach w zakladce „bedzie karny/nie bedzie” … z kursem 1.70 ze bedzie … ktos posiada i.formacje ile dokladnie karnych sprokurowal ten kochany Słoweniec?
Po co te minusy, nie zgadzasz się to naskrob ze dwie linijki komentarza, nooo chyba, że nie potrafisz pisać. Dwie zdrowaśki i jesteś rozgrzeszony.