Futsal w Gliwicach zawsze był popularny, a kluby z naszego miasta w swoich dorobkach mają wszystkie medale mistrzostw Polski.
W tamtych latach jednak drużyny bazowały na zawodnikach z dużego boiska. W ostatnim czasie coraz więcej klubów znad Kłodnicy rozwija szkolenie dzieci i młodzieży pod kątem gry na hali, czego efektem są coraz lepsze wyniki osiągane na krajowej arenie.
W poprzedniej edycji Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Futsalu – drużyna Piasta w kategorii wiekowej U-18 prowadzona przez Szymona Wesołowskiego zajęła piąte miejsce w Polsce. Znaczna część tych zawodników zasiliła drużynę U-20, która w miniony weekend awansował z pierwszego miejsca do turnieju finałowego.
To nie był jedyny powód do satysfakcji dla trenerów. Najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano Dawida Zygmunta, a najlepszym bramkarzem Mateusza Szechyńskiego.
– Rok temu nie udało nam się zagrać w finałach, ale teraz zaowocowała ciężka praca. Dużo trenowaliśmy, zrealizowaliśmy założenia i w konsekwencji osiągnęliśmy pierwszy cel, jakim był awans do turnieju finałowego – mówi Dawid Zygmunt.
O awans jednak nie było łatwo. Piast trafił bowiem do bardzo mocnej grupy.
– Poziom był bardzo wyrównany. Każda z drużyna miał swój pomysł na ten turniej, ale myślę, że swoją postawą na boisku udowodniliśmy, że byliśmy najlepsi. Szczególnie w pierwszych dwóch meczach widoczna była nasza dominacja. W trzecim dało znać już zmęczenie. Gdzieś w głowach była ta myśl, że mamy awans, stąd odprężenie i porażka, choć pierwsi strzeliliśmy gola – ocenia turniej rozgrywający Piasta.
Zygmunt dwukrotnie w tym meczu wpisał się na listę strzelców, zaliczył też asysty, ale nie tylko za to został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju eliminacyjnego.
– Jest mi niezmiernie miło, że zostałem w ten sposób wyróżniony. To nagroda za ciężką pracę na treningach. W zasadzie w każdej akcji miałem jakiś udział, pewnie stąd to wyróżnienie – analizuje Zygmunt.
Nie przez przypadek też najlepszym bramkarzem został wybrany Mateusz Szechyński. Golkiper ten w trzech meczach puścił tylko trzy bramki, najmniej ze wszystkich zespołów w grupie 4. Szechyński na co dzień trenuje z pierwszym zespołem.

— Bardzo się cieszę z awansu do finałów do Łęczycy z drużyną U-20. Uważam że zagrałem dobre zawody. jednak nie ustrzegłem się kilku błędów w ustawieniu. Z pewnością moja dobra postawa to zasługa całej drużyny. która bardzo uważnie grała w obronie. Nagroda za najlepszego bramkarza turnieju eliminacyjnego to spore wyróżnienie, ale tym samym kolejny bodziec do ciężkiej pracy. W poprzednich latach otrzymywalem już nagrody za najlepszego bramkarza w rożnego rodzaju turniejach, ale jest to pierwsza nagroda od kiedy postawiłem stricte na futsal więc tym bardziej cieszy – komentuje swój i kolegów występ Mateusz Szechyński
Turniej finałowy zostanie rozegrany w połowie grudnia w Łęczycy. Weźmie w udział 16 drużyn.
– Liczymy że jakiś krążek tam zdobędziemy – przekonuje na koniec Dawid Zygmunt,
źródło: Piast Gliwice – Futsal





















