Ostatnie trzy mecze w piłkarskiej ekstraklasie w tym roku zostaną rozegrane w ekspresowym tempie, bo między 9 a 15 grudnia.
Najpierw (09.12) Piast na wyjeździe zmierzy się ze Śląskiem Wrocław, a trzy dni później (12.12) we wtorek o godzinie 18:00 podejmie Legię Warszawa. Na koniec w piątek na wyjeździe gliwiczanie zagrają w Koroną Kielce.
Sam fakt grania w polskich warunkach w połowie grudnia budzi już kontrowersje, a jeszcze to, że hitowo zapowiadający się pojedynek z Legią został wyznaczony na wtorek na godzinę 18:00. To kolejny powód, aby skończyć z systemem ESA 37, który został stworzony pod potrzeby telewizyjne, a niekoniecznie dla kibiców.






















Powiedziałbym że to raczej gra Piasta nie jest stworzona pod grę dla kibiców . Jakość ściąga tłumy na stadion, a nie mizeria gdzie trzeba jeszcze za bilet zapłacić . I tu najlepszy trener nie pomoże jak się rzuca mu kłody pod nogi .Czyli chwała dla RN i zarządu Piasta za tak subtelne rozbicie zespołu.
i po co to komu? czemu ma sluzyc skomasowanie meczow w miesiacu, w ktorym temperatura nie zacheca do przychodzenia na stadiony, warunki gry moga wypaczyc wynik meczu, itd?
Jesli juz mamy grac w srodku tygodnia – grajmy wtedy gdy sa kolejki LM i LE. Nasze druzyny i tak juz nie graja wtedy, wiec swobodnie mozna grac wtedy gdy jest cieplo i dzien dluzszy.
A nawet jesli jakas Legia czy inny Lech zalapie sie na faze grupowa LE, to mecze z udzialem tych druzyn moga byc odrabiane na wiosne.
Co za różnica czy gramy we wtorek, sobotę, lub w niedzielę?
Frekwencja na stadionie i tak nie przekroczy 5 tys. Z taką grą naszych łajz, to nawet gdyby Real Madryt przyjechał to stadion nie zapełniłby się w całości